Dr Grzesiowski: "Ciągle mamy dopływ nowych pacjentów z wesel i imprez rodzinnych"

21.09.2020
Aktualizacja: 21.09.2020 10:02
Dr Grzesiowski: "Ciągle mamy dopływ nowych pacjentów z wesel i imprez rodzinnych"
fot. East News

Immunnolog doktor Paweł Grzesiowski komentuje rosnącą liczbę nowych zakażeń. Jego zdaniem obecnie występują cztery źródła zarażeń. Na wzrost zachorowań na COVID-19 wpływa m.in. organizowanie wesel i innych imprez rodzinnych, na których nieprzestrzegane są rygory epidemiologiczne.

  • Dr Grzesiowski podsumowuje pandemię w Polsce. SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się w czterech głównych źródłach: domach pomocy społecznej, szkołach, szpitalach, miejscach pracy.
  • Rekord zakażeń koronawirusem w Polsce. W weekend przekroczyliśmy niebezpieczny próg
  • Niebawem do koronawirusa dołączy sezonowa grypa. Szacuje się, że w szczycie sezonu będziemy mieli dziennie w Polsce 50-80 tys. pacjentów z objawami gryp

W weekend padł kolejny rekord zakażonych koronawirusem. Według komunikatu Ministerstwa Zdrowia w sobotę przybyło 1002 nowych, potwierdzonych przypadków. W rozmowie z TVN24 dr Paweł Grzesiowski skomentował obecną sytuację epidemiologiczną w Polsce. Co powoduje, że zachorowań ciągle przybywa? 

– Musimy przyjrzeć się przede wszystkim strukturze zachorowań – kto i gdzie się zaraża. W tej chwili mówimy o czterech głównych grupach zarażonych, a więc o osobach przebywających w domach pomocy społecznej. Druga grupa to są szkoły. Trzecia to są ogniska szpitalne. Trzeba o tym mocno mówić, dlatego że szpitale wracają do aktywności również w zakresie zabiegów planowych – podkreślił znany immunolog.

Przeczytaj:  Gorąca dyskusja w sieci o COVID-19. Dr Grzesiowski: "zapraszam na cmentarze"

– I wreszcie czwarta grupa to są zakłady pracy, dlatego że skończy się wakacje i większość zakładów pracy powoli rezygnuje z systemu pracy zdalnej i zaczynają się grupować spore liczby pracowników w zamkniętych pomieszczeniach, stąd takie transmisje wirusa. Niezależnie ciągle mamy dopływ nowych pacjentów z wesel, imprez rodzinnych, dyskotek, klubów, to jest niestety kolejne stałe źródło zakażeń – dodał.

Zobacz też: Wesele w czasach koronawirusa. Jak bawią się Polacy? [List czytelniczki]

Immunolog wskazywał, że "od ponad półtora miesiąca jesteśmy już na innym poziomie liczby zakażeń". – Jest ich powyżej 500-600 dziennie. O ile to są zakażenia łagodne lub bezobjawowe, sprawa jest pod kontrolą. Ale w momencie, kiedy zacznie rosnąć nam liczba chorych w szpitalach i osób, które wymagają intensywnej terapii, wtedy zaczniemy się mocno denerwować – powiedział.

Źródło: TVN24