Zamknij

Czeka nas wzrost zakażeń po świętach? Eksperci zaniepokojeni raportami MZ

24.11.2020 15:19
Magdalena Pasiewicz/East News
fot. Magdalena Pasiewicz/East News

Chociaż premier apeluje, by na święta zostać w domu i spędzić ten czas w gronie najbliższej krewnych, to trudno będzie powstrzymać Polaków przed wyjazdem do rodziny. Wiele osób nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia bez babci, cioci, rodziców, ale to zdaniem, prof. Mirosława Wysockiego może zaowocować dużym wzrostem zakażeń. 

W ostatnich dniach Ministerstwo Zdrowia informuje o znacznych spadkach zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Niestety stosunkowo niewielka ilość nowych przypadków zakażeń koronawirusem wiąże się z niewielką liczbą przeprowadzanych testów. Bilans z dwóch ostatnich dni pozostawia wiele do życzenia:

  • 23 listopada: 15 002 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, testów przeprowadzono nieco ponad 27 tys., czyli wychodzi na to, że pozytywnych wyników było ponad 55 proc. - u co drugiej badanej osoby wykryto SARS-CoV-2.
  • 24 listopada:  nowych przypadków było 10 139 nowych, a testów było ponad 33,7 tys., z czego wynika, że zakażenie koronawirusem potwierdzono u 30 proc. badanych osób.

ZOBACZ: RAPORT - liczba zachorowań, zgonów, przeprowadzanych testów

Zdaniem prof. Mirosława Wysockiego, epidemiologa i byłego dyrektora NIZP-PZH oraz konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia publicznego, ten spadek zakażeń można wytłumaczyć tylko bardzo małą liczbą wykonanych testów.

- Cuda się nie dzieją, liczba zakażeń nie mogła tak nagle zmaleć - powiedział prof. Wysocki w rozmowie z WP abcZdrowie.

Spadek zakażeń niepokoi ekspertów

Wielu ekspertów doszukuje się próby manipulacji liczbami - mniej testów, to mniej potwierdzonych przypadków, wzrasta też komfort psychiczny Polek i Polaków. Stosunkowo niskie liczby nowych przypadków zakażeń ułatwiają otwarcie sklepów i luzowanie obostrzeń przed świętami. Eksperci ostrzegają jednak, że takie postępowanie może prowadzić do pogorszenie się sytuacji epidemiologicznej w Polsce po Nowym Roku.

Swoje zaniepokojenie wyraziła m.in. prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, która w rozmowie z WP abcZdrowie powiedziała: ''Nie rozumiem zapowiedzi o otwarciu handlu z zachowaniem najwyższych standardów higienicznych. Co dokładnie oznacza sformułowanie "najwyższe standardy higieniczne"? I kto je będzie kontrolował?'' Prof. Ciesielska zauważa również, że ''Wiosną zamykaliśmy kraj, gdy notowano 200 przypadków zakażeń dziennie. Obecnie mamy 10-krotnie więcej. Pozostawiam to bez komentarza''

Czeka nas wzrost zakażeń koronawirusem po świętach

Prof. Wysocki w rozmowie z WP abcZdrowie powiedział ''Mamy patową sytuację, ponieważ z jednej strony ciężko będzie przekonać miliony Polaków, aby zrezygnowali ze swojej ogromnej potrzeby spotkania się z rodzinami na święta. Z drugie rząd raczej nie zdecyduje się na wprowadzenie kar, czy jakieś mocne ograniczenia poruszania się, ponieważ to zniechęci wyborców. Konsekwencją tego będzie rozproszenie koronawirusa w małych gminach i wsiach, gdzie do tej pory nie było dużego problemu.''

Były szef NIZP-PZH podkreśla, że z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Ciężko jest na tym etapie prognozować, jaka będzie sytuacja epidemiologiczna w Polsce po świętach, ale zdaniem profesora Wysockiego czeka nas wzrost zakażeń koronawirusem.

Prof. Wysocki ostrzega również, że może dojść do rozproszenia wirusa w małych gminach i wsiach, gdzie do tej pory SARS-CoV-2 nie był dużym problemem. Szpitale w takich małych miejscowościach mogą nie podołać dużej liczbie chorych.

Rząd zamierza wprowadzić ograniczenia liczby osób, które będą mogły uczestniczyć we wspólnej wigilii. Ma być to limit pięcioosobowy, co oznacza to, że oprócz rodziny, która mieszka ze sobą (tu limity nie obowiązują) może dołączyć dodatkowych pięć osób. Wiele wskazuje na to, że zostanie również prowadzona obowiązkowa kwarantanna dla osób, które przyjeżdżają z zagranicy.

Prof. Mirosław Wysocki radzi, by nie ryzykować i odpuścić sobie świętowanie z rodziną, gdy stan zdrowia jest podejrzany. Osoby, które mają jakiekolwiek objawy chorobowe, nawet niewielkie, powinny zostać w domu.

Źródło: portal.abczrowie.pl