Ciężki przebieg COVID-19 jest związany z produkcją autoprzeciwciał

27.10.2020
Aktualizacja: 29.10.2020 14:23
Koronawirus a układ odpornościowy.
fot. Shutterstock

Od początku trwania pandemii badacze obserwują, że część osób zarażonych koronawirusem SARS-CoV-2, bardzo ciężko przechodzi chorobę. Za to inni szybko wracają do zdrowia. Najnowsze badania w końcu odpowiadają na pytanie – czemu tak jest.

  • Naukowcy sprawdzają, czy koronawirus może prowadzić do trwałego uszkodzenia układu odpornościowego.
  • Jednym z obszarów zainteresowania ekspertów z dziedziny immunologii była produkcja przeciwciał - białek zdolnych do unieszkodliwienia patogenów, takich jak wirusy.
  • Nowe badania szczegółowo zostały opisane na łamach The Conversation, gdzie możecie zapoznać się z pełnym opisem ich metodologii przedstawionym przez Matthew Woodruffa.

Matthew Woodruff z Lowance Center for Human Immunology na Emory University zwraca uwagę na to kluczowe obserwacje. Okazuje się, że sporadyczne przypadki, kiedy przeciwciała, zamiast walczyć z patogenem, atakują tkanki osób cierpiących na ciężkie przypadki COVID-19.

– Wczesne badania wskazywały na udział tych autoprzeciwciał w tworzeniu niebezpiecznych skrzepów krwi u pacjentów przyjętych na intensywną terapię – wyjaśnia Woodruff. – Niedawno ustalono, że te same przeciwciała wiążą się z dezaktywacją składników obrony immunologicznej u znacznej części pacjentów cierpiących na ciężkie przypadki COVID-19 – dodaje.

Zespół immunologów, do którego należy Woodruff wcześniej zajmował się badaniem autoprzeciwciał w chorobach autoimmunologicznych, takich jaki toczeń. W ostatnim czasie jednak potwierdzili oni również, że układ odpornościowy pacjenta może zaatakować w podobny sposób jego własne tkanki także w przypadku COVID-19.

– Jednakże, chociaż byliśmy w stanie scharakteryzować odpowiedź u pacjentów z COVID-19 jako autoimmunologiczną, nie mogliśmy potwierdzić produkcji autoprzeciwciał ukrytych w ich odpowiedziach antywirusowych – wyjaśnił naukowiec. Najnowsze badania pozwoliły jednak potwierdzić, "że u najbardziej chorych pacjentów z COVID-19 produkcja autoprzeciwciał jest powszechna".

Badanie potwierdza:  COVID-19 trwale uszkadza odporność

W tym badaniu grupa z Lowance Center przeanalizowała karty medyczne 52 pacjentów na oddziale intensywnej terapii, u których zdiagnozowano COVID-19. Żaden z nich nie miał historii chorób autoimmunologicznych. Jednak u ponad połowy tych pacjentów wykryto autoprzeciwciała.

– Wyniki są oczywiste. Ponad połowa z 52 pacjentów miała pozytywny wynik na obecność autoprzeciwciał. U pacjentów z najwyższym poziomem białka c-reaktywnego we krwi, ponad dwie trzecie wykazało dowody na to, że ich układ odpornościowy wytwarza przeciwciała atakujące ich własną tkankę – wyjaśnił Woodruff.

– Chociaż te ustalenia budzą obawy, są rzeczy, których nasze dane nie ujawniają. Chociaż pacjenci z ciężką chorobą wyraźnie wykazują reakcje na autoprzeciwciała, dane nie mówią nam, w jakim stopniu te autoprzeciwciała przyczyniają się do najpoważniejszych objawów COVID-19 – dodaje ekspert.

Naukowcy uważają, że możliwe jest, by ciężkie choroby wirusowe powodowały wytwarzanie autoprzeciwciał, które niosą ze sobą niewielkie konsekwencje. Jednak na tym etapie badań nie można niczego zakładać i niezbędne są dalsze testy. Warto jednak zauważyć, że w przypadku innych chorób wirusowych nie wykryto podobnych odpowiedzi układu odpornościowego.

– Co najbardziej niepokojące, możliwe jest, że te reakcje mogą się utrwalić samoczynnie u niektórych pacjentów, skutkując pojawieniem się nowych, trwałych zaburzeń autoimmunologicznych –komentuje Woodruff. – Mamy nadzieję, że tak nie jest, ale na razie nie możemy tego w 100% wykluczyć.

 Źródło: theconversation.com