Koronawirus: nietoperze, cywety, wielbłądy. Zobacz wykład dr. Grzesiowskiego

06.02.2020
Aktualizacja: 25.03.2020 12:36
Koronawirusy przenoszą się z nietoperzy na ludzi

- To jest wydarzenie biologicznie rzadkie, gdy wirus przeskakuje z typowego dla siebie rezerwuaru na człowieka - mówił dr. n. med. Paweł Grzesiowski podczas wykładu w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

Koronawirusy to grupa wirusów wywołujących poważne infekcje układu oddechowego, w tym śmiertelnie niebezpieczne zapalenie płuc. Po raz pierwszy koronawirusy rozpoznano u ludzi w latach 60. ubiegłego stulecia. To trzecia duża epidemia.

Wirus SARS - cywety

W listopadzie 2002 roku, w chińskiej prowincji Guangdong, pojawił się wirus zabijający ludzi - SARS. Pierwotnym źródłem wirusa były nietoperze, bezpośrednim - cywety, czyli "chińskie koty", traktowane jako przysmak w Chinach i Wietnamie.

"W Chinach w rejonie Guangdong w przyulicznych straganach sprzedawane są żywe zwierzęta, między innymi cywety (Civettictis civetta). Liczne hipotezy sugerują, że bliski kontakt nietoperzy i cywet w handlu ulicznym sprzyjały częstej międzygatunkowej transmisji wirusa. (...) Cywety uznawane są za żywicieli pośrednich, w których koronawirus ewoluował do momentu aż możliwe było zakażenie człowieka i transmisja wirusa człowiek-człowiek" - czytamy w opracowaniu dr. hab. Jacka Żmudzkiego "Zwierzęta wolno żyjące jako źródło patogenów zoonotycznych", opublikowanym w "Medycynie weterynaryjnej" w 2017 roku.

Bilans epidemii SARS w latach 2002-2003: ponad 8 tys. zarażonych i blisko 800 ofiar śmiertelnych.

Wirus MERS - wielbłądy

Równo dziesięć lat po światowej epidemii SARS, w listopadzie 2012 roku, na bliskim wschodzie zaatakował kolejny koronawirus - MERS - wywołujący bliskowschodni zespół oddechowy.

Jak mówił podczas wykładu w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego dr n. med. Paweł Grzesiowski, listopad to nie przypadek. "Cechą wspólną tych wirusów jest sezonowość związana z niskimi temperaturami. W niskich temperaturach, w 4 stopniach Celsjusza, wirus jest w stanie przeżyć nawet do miesiąca" - wyjaśnił ekspert.

Pierwotnym rezerwuarem wirusa znów były nietoperze, a bezpośrednim tym razem wielbłądy. To kłopot, bo, mówiąc brutalnie, po epidemii SARS, duża populacja cywet została wybita, a z wielbłądami problem.

- SARS po dwóch latach wygasł. Nie wiemy dlaczego. Natomiast MERS pojawia się cały czas. Ostatni przypadek miał miejsce w styczniu 2020 roku w Arabii Saudyjskiej zachorowało dwóch pacjentów - mówił podczas wykładu dr Paweł Grzesiowski.

W kontekście zagrożenia MERS pisaliśmy m.in. o mleku wielbłąda, traktowanym jako alternatywa dla mleka krowiego. Charakteryzuje się ono wysoką zawartością minerałów, jest najbliższe składem mleku ludzkiemu, a część naukowców twierdzi, że ma ono także właściwości lecznicze. Niestety spożywane na surowo może przenosić koronawirusa.

Bilans MERS w latach 2012-2020: 2,5 tys. zakażonych i 860 ofiar śmiertelnych.

Koronawirus Wuhan - nietoperze

I znowu zima, tym razem grudzień 2020, Chiny. W mieście Wuhan w prowincji Hubei pojawia się tajemniczy wirus, który wywołuje zapalenie płuc. Chińskie władze reagują dość sprawnie, co jednak nie zapobiega rozprzestrzenieniu się wirusa po świecie. 13 stycznia koronawirus z Wuhan, opatrzony symbolem 2019-CoV, zostaje rozpoznany w Tajlandii. W niespełna miesiąc pochłania niemal 500 ofiar śmiertelnych, powodując zakażenie u... 25 tys. osób! 30 stycznia Światowa Organizacja Zdrowia ogłasza międzynarodowy alert.

- Timeline pokazuje, że 31 grudnia było zgłoszenie, a już 10 stycznia ujawniono genom. To informacja niezmiernie istotna. Ludzkość zaczyna się jednoczyć wobec wspólnego zagrożenia. Gdziekolwiek wybuchnie problem na świecie, jesteśmy jednym organizmem - skonkludował dr Paweł Grzesiowski w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

Zobacz wykład dr. Pawła Grzesiowskiego o koronawirusach:

Inne wirusy, które mogą przenosić się z nietoperzy na ludzi, to m.in.:

  • Ebola,
  • Henra,
  • Nipah,
  • Marburg.

Choroby odzwierzęce w Polsce

Choroby odzwierzęce to problem współczesnego świata. W Polsce duży problem stanowią choroby odkleszczowe, głównie borelioza, ale również kleszczowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych.

Dla ciężarnych kobiet zagrożenie stanowią odchody kotów. Szacuje się, że ponad połowa osób może być nieświadomie zakażona pierwotniakiem Toxoplasma gondii, wywołującym groźną dla płodu toksoplazmozę. Możliwe powikłania to: obumarcie płodu, poronienie, poród przedwczesny, deformacje płodu. Do zakażenia dochodzi najczęściej drogą pokarmową przez spożycie zakażonego mięsa, nieumytych owoców i nieumytych warzyw zanieczyszczonych kocimi odchodami.

W kontekście chorób odzwierzęcych pisaliśmy również o obrzeżku, czyli "ptasim kleszczu", przenoszonym przez gołębie. W 2017 roku na komisariacie policji w Poznaniu obrzeżki boleśnie pogryzły 27 funkcjonariuszy. Kilku z nich musiało skorzystać ze zwolnienia lekarskiego.

Zagrożenia nie trzeba szukać daleko. Zgodnie z niektórymi raportami: ponad 70 proc. jaszczurek, ponad 80 proc. żółwi i ponad 90 proc. węży jest nosicielami jednego z 2 tys. serotypów bakterii z rodzaju Salmonella, która u ludzi wywołuje groźne zakażenie układu pokarmowego.

Źródło: Youtube Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego; J. Żmudzki "Zwierzęta wolno żyjące jako źródło patogenów zoonotycznych", Medycyna Weterynaryjna 73/2017; cordis.europa.eu