Zamknij

Groźne odmiany koronawirusa mogą być wyhodowane w domowych warunkach

09.02.2021
Aktualizacja: 09.02.2021 13:55
Nowe odmiany koronawirusa i zagrożenie
fot. Shutterstock

Najnowsze analizy pokazują, że nowe warianty koronawirusa mogą ewoluować w organizmie pacjenta, co znacznie komplikuje leczenie.

  • Nowe wirusy mogą mutować w organizmie chorego.
  • Wirusy mutują w każdych warunkach. Udowadnia to przypadek 45-letniego pacjenta.

45-letni pacjent chorował na koronawirusa od miesięcy. Lekarze dali mu lek przeciwwirusowy remdesivir do walki z wirusem, leki przeciwzakrzepowe zapobiegające tworzeniu się skrzepów krwi oraz modulatory odporności, które próbowały kontrolować jego niekontrolowaną odpowiedź immunologiczną, a także steroidy do zwalczania zapalenia.

Był w domu z przerwami, ale nie był w stanie w pełni wyzdrowieć. Poziom tlenu we krwi spadał, chociaż testy wykazały, że pacjent nie ma wirusa. Dr Jonathan Li, który prowadzi laboratorium w Brigham and Women's Hospital w Bostonie, badającym wirusy, takie jak HIV i ich mutacje, został wezwany do pomocy w zbadaniu tego, co dzieje się u pacjenta. Okazuje się, że stało się to, o czym zarówno wiedzieli, jak i obawiali się lekarzy - wirus ewoluował w organizmie pacjenta.

„Zsekwencjonowaliśmy wirusa od pierwszego odcinka, od drugiego odcinka i kontynuowaliśmy sekwencjonowanie, gdy pacjent był wielokrotnie przyjmowany (do szpitala – aut.)” - powiedział Li w rozmowie z CNN.

Początkowo celem było sprawdzenie, czy u pacjenta powtarzają się nowe infekcje, czy też nie rozwinęła się przewlekła infekcja tym samym wirusem. Testy genetyczne nie tylko wykazały, że mężczyzna był przez cały czas zarażony tym samym wirusem, ale również ewoluował w miarę replikacji. „To było niesamowite odkrycie” - powiedział dr Li, który analizował ten skomplikowany przypadek.

Mutacja wirusa z Afryki, wyhodowana w domu

W ciągu następnych kilku tygodni u pacjenta pojawiło się szereg objawów. Pięć miesięcy po pierwszym pozytywnym wyniku testu, pacjentowi założono respirator, aby pomóc mu oddychać. Rozwinęła się infekcja grzybicza i zmarł po 154 dniach choroby.

Sekcja zwłok wykazała, że jego płuca i śledziona były obciążone wirusem. Same mutacje były szczególnie powszechne w tak zwanej domenie wiążącej receptor genu spike - który koduje struktury podobne do guzków, których wirus używa do zadokowania w zakażonych komórkach. Są to te same mutacje, które niepokoją naukowców obserwujących tak zwane warianty z Afryki Południowej, Wielkiej Brytanii i Brazylii, znane jako B.1.351, B.1.1.7 i P.1.

Wirusy oczywiście zmieniają się cały czas, a większość zmian lub mutacji jest nieszkodliwa. Czasami jeden z kawałków wirusa uzyska zmianę, która daje mu przewagę i ten jeden z nich zacznie dominować w populacji. Może być ona szkodliwa dla ludzi, których zaraża. Innym razem ułatwia przenoszenie wirusa. Tak stało się z niektórymi nowymi wariantami. „Mutacje tego pacjenta obejmują cechy charakterystyczne nowych wariantów, takich jak N501Y i 484K” - podkreślił dr Li.

Nie było ich tam na początku. U tego pacjenta rozwinęły się z czasem. „W tamtym czasie niekoniecznie wiedzieliśmy, który z nich jest ważniejszy. Potem, gdy zobaczyliśmy te nowe warianty, wyłaniające się z Wielkiej Brytanii, Południowej Afryki, Brazylii, widzieliśmy te same mutacje” - wyjaśnił lekarz.

Osłabiony układ odpornościowy kontra wirus

Przypadek, który dr Li i współpracownicy szczegółowo opisali, pod koniec zeszłego roku w liście do New England Journal of Medicine, pokazuje, że jeśli infekcja utrzymuje się u osób z osłabionym układem odpornościowym, daje to wirusowi możliwość ewolucji w nowe i potencjalnie bardziej niebezpieczne formy. Nie ma dowodów, że to mutacje przyczyniły się do śmierci pacjenta. Jego ciało po prostu nie mogło zwalczyć infekcji. Sam lekarz wątpi, by ten konkretny pacjent miał wiele okazji do zarażenia kogokolwiek innego.

Dr Bruce Walker, specjalista od chorób zakaźnych, który jest dyrektorem Ragon Institute of Massachusetts General Hospital oraz pracownikiem MIT i Uniwersytetu Harvarda, twierdzi, że przypadek sugeruje, że warianty mogą być zarówno hodowane w domu, jak i importowane. To przełomowe odkrycie.

Nie ma leczenia, które eliminuje koronawirusa w taki sposób, w jaki antybiotyki mogą zabić infekcję bakteryjną, szanse na mutację pojawiają się za każdym razem, gdy ktoś jest zarażony.

„Niektórzy ludzie są przewlekle zarażeni, ponieważ mają niedobory w układzie odpornościowym. W takiej sytuacji osoba może nadal wykazywać pewną odpowiedź immunologiczną, ale to nie wystarcza, aby stłumić infekcję, jak większość osób, które są zarażone” - wyjaśnił Michael Worobey, który bada ewolucję wirusów na Uniwersytecie Arizony.

„Nadal mogą wytwarzać przeciwciała skierowane przeciwko wirusowi, ale nie na tyle, aby zabić całą populację wirusów, więc populacja wirusa gromadzi się u tych osób” - dodał.

Źródło:  edition.cnn.com