Zamknij

Na powietrzu nie można się zarazić? Ekspert: "To względne"

30.04.2021
Aktualizacja: 30.04.2021 10:40
Koronawirus na powietrzu
fot. Shutterstock

Na powietrzu też można się zarazić koronawirusem SARS-CoV-2 - przekonywała dr Grażyna Cholewińska-Szymańska, mazowiecka konsultant ds. chorób zakaźnych w rozmowie z Radiem ZET. I wskazała konkretne sytuacje podwyższonego ryzyka.

Koronawirus na powietrzu stanowi o wiele mniejsze zagrożenie niż w pomieszczeniu, jednak nie należy bagatelizować ryzyka - ostrzegają eksperci, podkreślając, że czym innym jest samotny spacer w parku, a czym innym spotkanie z przyjaciółmi.

Koronawirus na powietrzu

- Jeżeli idzie jedna osoba w parku z psem, to ona już dziś nie musi mieć maseczki. Bo rzeczywiście aerozole na otwartej przestrzeni są tak rozrzedzone, że właściwie ta maseczka nie ma znaczenia - mówiła dr Grażyna Cholewińska-Szymańska w porannej audycji "Gość Radia ZET".

Jednak wiosenna aktywność na świeżym powietrzu sprzyja kontaktom towarzyskim. "Jeśli w tym samym parku siedzi na ławce grupa siedmiu nastolatków i oni na siebie skaczą, głośno mówią, śpiewają, to nadal mają duże zagrożenie zakażania się od siebie" - ostrzegała dr Cholewińska-Szymańska w Radiu ZET.

W majówkę, w Boże Ciało i w trakcie wakacji nietrudno wyobrazić sobie podobne sytuacje podwyższonego ryzyka: piknik, podczas którego podajemy sobie nawzajem jedzenie, tłum w parku rozrywki, kolejkę po lody, kolejkę do wypożyczalni sprzętu wodnego, czy kolejkę do publicznej toalety. To właśnie w takich momentach powinniśmy zachować szczególną ostrożność.

- Zarażamy się przez inhalacje aerozoli, które nas otaczają. Jeśli w bliskim otoczeniu ktoś wydala te aerozole z wirusem, to mam szansę go wchłonąć - mówiła dr Cholewińska-Szymańska. - Podam przykład z ubiegłego roku ze Stanów Zjednoczonych, gdzie jeden uczestnik chóru zakaził 53 osoby, mimo że chór śpiewał na świeżym powietrzu - zaznaczyła mazowiecka konsultant ds. chorób zakaźnych.

Posłuchaj podcastu