Koronawirus mutuje? Komentuje dr Paweł Grzesiowski

04.09.2020 11:53
Piotr Blawicki /ddtvn/ East News
fot. Piotr Blawicki /ddtvn/ East News

Koronawirus mutuje? Dostosowuje się do ludzi? Staje się mniej zjadliwy? - to pytania istotne zarówno w kontekście drugiej fali epidemii, jak i szczepionki na koronawirusa.

Dyskusja o tym, czy koronawirus mutuje, trwa w zasadzie od początku wybuchu pandemii. W kwietniu naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge informowali, że odkryli trzy szczepy koronawirusa. W sierpniu uczeni z Uniwersytetu Bolońskiego oszacowali, że szczepów jest co najmniej sześć.

W międzyczasie burzę wywołały słowa jednego z włoskich lekarzy, który publicznie stwierdził, że koronawirus mutuje w kierunku mniejszej zjadliwości, staje się mniej groźny i w zasadzie już nie istnieje. Wypowiedź tę skrytykowało wielu ekspertów, w tym Światowa Organizacja Zdrowia, która przestrzegała przed rozprężeniem.

Do kwestii mutacji koronawirusa odnosili się również polscy eksperci. "Wszystkie wcześniejsze badania i przebiegi epidemii wskazują, że druga fala jest dużo łagodniejsza, bo wirus mutuje w kierunku złagodzenia swoich objawów. Nie wiadomo jednak, czy tak będzie w przypadku koronawirusa" - mówił w czerwcu w "Polsat News" prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja.

We wrześniu wydaje się, że dyskusja wreszcie znalazła swój finał.

"Analiza genetyczna ponad 27000 osób zakażonych SARS-CoV2 z 84 krajów wykazała, że nowy koronawirus zmutował w minimalnym stopniu od grudnia 2019 r. Genom SARS-CoV-2 ewoluował w większości w procesie losowym, a nie przez adaptację do ludzkich gospodarzy" - napisał dr Paweł Grzesiowki na Twitterze, odsyłając do badań zatytułowanych "Kandydat na szczepionkę przeciw SARS-CoV-2 prawdopodobnie pasowałby do wszystkich obecnie krążących wariantów".

Źródło: Twitter Paweł Grzesiowski