Koronawirus może pozostać na maseczkach nawet przez tydzień

06.04.2020
Aktualizacja: 06.04.2020 15:10
Jak długo koronawirus pozostaje na maseczce?
fot. Shutterstock

Nie tylko noszenie maseczek jest niezwykle ważne podczas ochrony zdrowia przed koronawirusem, ale także częstość jej zmieniania. Badacze wykazali, że wirus SARS-CoV-2 może się utrzymać na maseczce chirurgicznej nawet do siedmiu dni.

Koronawirus na maseczkach

Badacze z Uniwersytetu Hongkongu (HKU) ustalili, że wirus SARS-CoV-2 może się utrzymywać na powierzchniach stalowych i plastikowych przez kilka dni, a na zewnętrznej warstwie maseczek chirurgicznych nawet przez tydzień. 

Według hongkońskiego badania koronawirusa „zabijają” powszechnie używane w domach środki czystości, w tym wybielacz. – SARS-CoV-2 może być wysoce stabilny w sprzyjającym środowisku, ale jest też podatny na standardowe metody dezynfekcji – ocenili naukowcy. Zaznaczyli, że patogen jest też wrażliwy na wysokie temperatury.

Koronawirus na różnych powierzchniach: ile jest w stanie przetrwać?

W badaniu sprawdzano, jak długo wirus może pozostać zaraźliwy w różnych temperaturach, a także na różnych powierzchniach w temperaturze pokojowej. Na papierze do drukarki i chusteczkach higienicznych czas ten wyniósł mniej niż trzy godziny, natomiast z fartucha laboratoryjnego zaraźliwy wirus znikał następnego dnia. Na szkle i banknotach wirusa zdolnego do infekcji wykrywano jeszcze na drugi dzień, ale nie było go tam po czterech dniach.

Na stali nierdzewnej i plastiku można było go wykryć po czasie od czterech do siedmiu dni. Nawet po siedmiu dniach wirus wciąż był natomiast wykrywalny na zewnętrznej warstwie maseczek chirurgicznych, co badacze określili jako „uderzające”.

– To właśnie dlatego tak ważne jest, kiedy nosi się maseczkę chirurgiczną, aby nie dotykać jej od zewnątrz (…) ponieważ można wtedy skazić dłonie i jeśli dotknie się nimi oczu, można przenieść wirusa do oczu – ocenił jeden z badaczy, wirusolog Malik Peiris.

Koronawirus: jak uniknąć zakażenia? 

Naukowcy stwierdzili również, że wirus cechuje się wysoką stabilnością w temperaturze 4 stopni Celsjusza, ale jest wrażliwy na ciepło. W temperaturze 70 stopni czas potrzebny do jego dezaktywacji skrócił się do pięciu minut.

Badacze zaznaczyli, że wykrywanie wirusa na poszczególnych powierzchniach przy użyciu narzędzi laboratoryjnych „niekoniecznie odzwierciedla” możliwość rzeczywistego zakażenia poprzez zwyczajny kontakt z takimi powierzchniami.

Wnioski hongkońskich badaczy wpisują się w trwającą dyskusję na temat środków ostrożności, jakie ludzie powinni stosować, by uniknąć zakażenia, na przykład przynosząc do domu zakupy. Według innego badacza Leo Poona najważniejsze jest higiena rąk i powstrzymanie się od dotykania twarzy bez uprzedniego umycia dłoni.

Badanie zostało opublikowane dwa tygodnie temu w piśmie medycznym "Lancet".

Źródło: PAP