Zamknij

Koronawirus może docierać do mózgu przez... nos

02.12.2020 09:48
COVID-19 a mózg
fot. Shutterstock

Koronawirus atakuje mózg, ale jak się tam dostaje? To pytanie od dawna nurtowało uczonych. Nowe światło na tę kwestię rzucają najnowsze badania niemieckich naukowców.

Koronawirus SARS-CoV-2 najprawdopodobniej dostaje się do mózgu poprzez włókna nerwowe w błonie śluzowej nosa - poinformował multidyscyplinarny zespół specjalistów z Niemiec. Artykuł na ten temat ukazał się w "Nature Neuroscience".

Koronawirus - objawy neurologiczne

COVID-19 to choroba wielonarządowa, która atakuje nie tylko płuca, jak pierwotne sądzono, ale także mózg, serce, nerki, przewód pokarmowy, a nawet skórę. Naukowcy od jakiegoś czasu z niepokojem obserwują niszczycielski wpływ SARS-CoV-2 na mózg.

U co trzeciej zakażonej osoby występują objawy neurologiczne, takie jak utrata albo zmiana odczuwania zapachu lub smaku, bóle i zawroty głowy, nudności. Czasem skutki są poważniejsze - dochodzi na przykład do udaru mózgu.

Badacze od dawna podejrzewali, że objawy neurologiczne spowodowane są tym, że koronawirus dociera do mózgu. Nie było jednak jasne, jak się tam dostaje.

Koronawirus - zmiany w mózgu

Multidyscyplinarny zespół specjalistów z Charité - Universitätsmedizin (Berlin) przebadał pobrane pośmiertnie próbki tkanek 33 pacjentów (średni wiek 72 lat), którzy zmarli z powodu COVID-19. Naukowcy przeanalizowali próbki śluzówki nosa zmarłych oraz z czterech różnych obszarów mózgu pod kątem obecności materiału genetycznego SARS-CoV-2 i białka szczytowego, które znajduje się na powierzchni wirusa.

Badanie wykazało obecność wirusa w różnych strukturach neuroanatomicznych, które łączą oczy, usta i nos z pniem mózgu, jednak najwięcej śladów zaobserwowano w błonie śluzowej nosa. Koronawirus obecny był zarówno w komórkach nerwowych, jak i w wypustkach pobliskich komórek nabłonka.

- Dane te potwierdzają, że SARS-CoV-2 może wykorzystywać śluzówkę węchową jako wrota do mózgu - skonkludował prof. Frank Heppner z Charite.

Prof. Heppner uspokaja jednak, że próbki należały do wąskiej grupy pacjentów, u których COVID-19 przebiegał w najcięższej postaci i doprowadził do śmierci, zatem na podstawie wyników nie można wnioskować w kwestii obecności koronawirusa w mózgu u osób z łagodnym i umiarkowanym przebiegiem COVID-19.

Przypominamy: większość zmian po COVID-19, na przykład w płucach, ma charakter łagodny i ustępują one po rehabilitacji. Za tzw. mgłę mózgową może też odpowiadać stres, zwłaszcza u tych pacjentów, którzy wymagali intensywnej terapii.

Źródło: PAP