Koronawirus: liczba K. Co oznacza? Czym różni się od współczynnika R?

15.10.2020
Aktualizacja: 15.10.2020 13:21
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Liczba K wskazuje, w jaki sposób rozprzestrzenia się koronawirus. Im mniejsze K, tym więcej jest tzw. superroznosicieli. Oznacza to, że wirus nie rozprzestrzenia się równomiernie, a zaczynają pojawiać się duże skupiska, w których jedna osoba zakaża wiele innych. Czym jest liczba K? 

Do tej pory uważano, że tzw. współczynnik R określający, ile osób może zakazić jedna osoba z koronawirusem jest wyznacznikiem tego, jak rozwija się epidemia SARS-CoV-2 w poszczególnych krajach. Teraz eksperci wskazują, że coraz ważniejsza jest inna miara: liczba K.

Koronawirus: czym jest liczba K?

K rzuca światło na zmienność współczynnika R. Liczba K to wartość statystyczna, która mówi nam, jak duże jest odchylenie (zmienna) współczynnika R.

- Niektóre osoby zakażone koronawirusem mogą generować wiele wtórnych przypadków, na przykład z powodu wydarzenia, w którym uczestniczą, a inne osoby mogą w ogóle nie generować tego typu przypadków - powiedział w rozmowie z The Guardian dr Adam Kucharski, ekspert ds. dynamiki chorób zakaźnych w London School of Hygiene and Tropical Medicine.

To, jak bardzo ktoś jest zaraźliwy, zależy od wielu czynników, które różnią się znacznie w zależności od osoby, jej środowiska, stylu życia. To, co robią zakażeni, gdy są najbardziej zaraźliwi, napędza tzw. superspreading, czyli superroznosicielstwo. 

- Jeśli zdarzy się, że ktoś, gdy jest w szczycie zakaźności, udaje się na całodniowe spotkanie z dużą liczbą osób, a potem idzie na kolację, może stać się superroznosicielem - mówi dr Kucharski.

- Gdyby ta osoba spędziła wieczór w domu, mogłaby nie spowodować żadnej transmisji - dodaje Kucharski.

Właśnie te zmienne bierze pod uwagę liczba/współczynnik K.

- Ogólna zasada jest taka, że im mniejsza wartość K, tym większa transmisja pochodzi od mniejszej liczby osób zakaźnych - powiedział Kucharski.

W uproszczeniu: im mniejsza liczba K, tym mniejsza liczba osób, które przenoszą chorobę na innych. Oznacza to niestety więcej superzonosicieli, z których każdy z osobna zaraża większą liczbę osób. 

Dr Adam Kucharski z London School of Hygiene and Tropical Medicine (LSHTM) wyjaśnia to zjawisko: ''Zazwyczaj wiele zakażonych osób nie zaraża nikogo, a potem jest kilka zdarzeń, w których widać duże ilości transmisji zachodzące z 5, 10, 20 osobami potencjalnie zarażonymi. I widzieliśmy to nawet dość wcześnie w przypadku COVID-19.''

Dr Kucharski przestrzega jednak przed używaniem określenia superroznosiciel. ''Myślę, że musimy być naprawdę ostrożni, jeśli chodzi o obwinianie ludzi, ponieważ często nie chodzi tu zbytnio o osobę, a bardziej o środowisko, w którym się znajduje, gdy jest zakażona'' - powiedział.

Liczba K odzwierciedla zróżnicowanie w sposobie rozprzestrzeniania się choroby. Jeśli K wynosi więcej niż 1, to wirus przemieszcza się w populacji stosunkowo równomiernie. Jednak w przypadku SARS-CoV-2 uważa się, że K wynosi mniej niż 1. Co to oznacza?

- Kiedy K jest powyżej ok. 5 lub 10, oznacza to, że większość ludzi generuje całkiem podobne ilości zakażeń, nie otrzymuje się tych superrozprzestrzeniających się zdarzeń. Natomiast, gdy K spadnie poniżej 1, to istnieje potencjał do superrozprzestrzeniania się wirusa - tłumaczy dr Kucharski.

Jaka jest liczba K dla COVID-19? Kucharski twierdzi, że wartości K dla COVID-19 wydają się zawierać w przedziale od około 0,1 do 0,5 To, jak mówi, oznacza, że we wczesnych stadiach epidemii około 10-20 proc. osób zakażonych generowało prawdopodobnie około 80 proc. wszystkich transmisji wirusa.

Do czego jest potrzebna liczba K? Znajomość wartości K pomaga w planowaniu i informowaniu, jakie rodzaje środków zapobiegawczych lub obostrzeń mogą pomóc w zmniejszeniu współczynnika R.

Źródło: theguardian.com, bbc.com