Koronawirus: kiedy szczepionka będzie gotowa? Powstaje w ekspresowym tempie

31.03.2020
Aktualizacja: 31.03.2020 16:02
Koronawirus: szczepionka powstaje w ekstremalnym tempie.
fot. Shutterstock

Szybko po wybuchu pandemii wszystkie oczy skierowały się na perspektywę szczepionki, ponieważ tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zapobiec chorobie. Około 35 firm i instytucji akademickich ścigają się, by stworzyć taką szczepionkę. Dwie z nich wkrótce zaczynają testy kliniczne z udziałem ludzi. 

Szczepionka przeciw koronawirusowi: kiedy będzie dostępna?

O wdrażaniu badań nad nową szczepionką poinformowała niedawno firma farmaceutyczna Moderna. Zakomunikowała, że pierwsza partia szczepionek przeciw koronawirusowi COVID-19 o nazwie mRNA-1273 została wysłana do Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) w Stanach Zjednoczonych. Prace nad szczepionką były wzmożone – od momentu rozpoczęcia prac do wyprodukowania pierwszej partii minęło zaledwie sześć tygodni. Zanim jednak szczepionka zostanie dopuszczona do użytku, może minąć nawet 18 miesięcy. Ta niejedyna firma, która działa w tak błyskawicznym tempie. 

Również koncern farmaceutyczny i medyczny Johnson & Johnson ogłosił w poniedziałek (30 marca), że dokonał postępów w badaniach nad szczepionką przeciwko koronawirusowi. Testy na ludziach rozpocząć się mają najpóźniej we wrześniu,a produkt może trafić do sprzedaży na początku 2021 roku.

– Jesteśmy w fazie testów przedklinicznych. A więc w punkcie, w którym wybraliśmy kilka najlepszych rozwiązań, spośród tych, które opracowaliśmy i są one testowane na zwierzętach – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Thorsten Schüller, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w firmie farmaceutycznej CureVac.

Na pytanie, kiedy szczepionka będzie gotowa, odpowiada: – To w dużym stopniu zależy od władz regulacyjnych. W normalnych warunkach szczepionka przechodzi trzy fazy testów klinicznych, co zajmuje kilka lat. Zakładamy, że w tym przypadku procedura zostanie bardzo mocno skrócona – informuje przedstawiciel CureVac. – W Niemczech jesteśmy w bliskim kontakcie z Paul Ehrlich Institute. Mamy sygnały wskazujące na takie przyspieszenie – dodaje.

– Wszyscy eksperci wskazują, że do wprowadzenia szczepionki na rynek może upłynąć co najmniej 12–18 miesięcy – mówi Thorsten Schüller. – My jesteśmy przekonani, że już na początku lata rozpoczniemy pierwszą fazę testów klinicznych z udziałem ludzi. Spodziewamy się, że wyniki otrzymamy już po kilku tygodniach. Jeśli będą pozytywne, będziemy wiedzieli, że jesteśmy na dobrej drodze. – Wtedy niezwłocznie przystąpimy do następnej fazy klinicznej. Może wziąć w niej udział do 10 tys. osób. Szczepionka jeszcze nie będzie na rynku, ale będziemy ją już testować na bardzo dużej grupie ludzi. Może to nastąpić jesienią – zapowiada Thorsten Schüller.

Ta bezprecedensowa tempo jest w dużej mierze zasługą wcześniejszych chińskich starań o sekwencjonowanie materiału genetycznego Sars-CoV-2, wirusa wywołującego COVID-19. Chiny podzieliły tę sekwencję na początku stycznia, umożliwiając grupom badawczym na całym świecie hodowanie żywego koronawirusa i badanie, w jaki sposób atakuje ludzkie komórki i wywołuje choroby.

W jaki sposób szczepionki chronią przed wirusami?

Wszystkie szczepionki działają zgodnie z tą samą podstawową zasadą. Przedstawiają część lub całość ludzkiego patogenu ludzkiemu układowi odpornościowemu, zwykle w postaci zastrzyku i w niskiej dawce, aby skłonić immunologiczny system do wytwarzania przeciwciał przeciwko patogenowi.

Przeciwciała są rodzajem pamięci immunologicznej, które po wywołaniu można szybko ponownie zmobilizować, jeśli dana osoba zostanie wystawiona na działanie wirusa w jego naturalnej postaci.

Tradycyjnie, immunizacja, czyli pobudzanie mechanizmów odpornościowych organizmu do wywołania odpowiedzi immunologicznej, w wyniku działania antygenów - była osiągana przy użyciu żywych, osłabionych postaci wirusa lub części lub całości wirusa po jego inaktywacji przez ciepło lub substancje chemiczne. Te metody mają wady. Żywa postać może dalej ewoluować u gospodarza, na przykład potencjalnie przechwytując część swojej zjadliwości i powodując chorobę biorcy, podczas gdy wyższe lub powtarzane dawki inaktywowanego wirusa są wymagane do osiągnięcia niezbędnego stopnia ochrony.

Niektóre projekty szczepionek Covid-19 wykorzystują sprawdzone metody, ale inne wykorzystują nowszą technologię. Jeszcze jedna najnowsza strategia - na przykład ta, którą stosuje Novavax - konstruuje szczepionkę „rekombinowaną”. Polega to na wyodrębnieniu kodu genetycznego dla skoku białka na powierzchni Sars-CoV-2, który jest częścią wirusa najprawdopodobniej wywołującą reakcję immunologiczną u ludzi, i wklejeniu go do genomu bakterii lub drożdży - wymuszając mikroorganizmy te wytwarzają duże ilości białka. Inne podejścia, nawet nowsze, omijają białko i budują szczepionki na podstawie samej instrukcji genetycznej. Tak jest w przypadku Moderny i innej firmy, CureVac, które budują szczepionki przeciwko Covid-19 z informacyjnego RNA.

Jeśli nawet dojdzie do zatwierdzenia szczepionki COVID-19 pojawi się kolejny zestaw wyzwań. „Uzyskanie szczepionki, która okazała się bezpieczna i skuteczna dla ludzi, stanowi co najwyżej jedną trzecią drogi do tego, co jest potrzebne do globalnego programu szczepień”, mówi ekspert ds. zdrowia Jonathan Quick z Duke University w Karolinie Północnej, autor książki The End of Epidemics (2018). „Biologia wirusów i technologia szczepionek mogą być czynnikami ograniczającymi, ale polityka i ekonomia znacznie bardziej stanowią barierę dla szczepień”.

Korornawirus: czy będzie to szczepionka dla całego świata?

Problem polega na tym, aby szczepionka trafiła do wszystkich, którzy jej potrzebują. Jest to wyzwanie dla większości krajów. Ponieważ pandemie najczęściej dotykają krajów, w których systemy opieki zdrowotnej są najbardziej kruche i niedofinansowane, istnieje nieodłączna nierównowaga między potrzebą a siłą nabywczą w zakresie szczepionek. Na przykład podczas pandemii świńskiej grypy H1N1 w 2009 r. zapasy szczepionek zostały odebrane przez narody, które mogły sobie na nie pozwolić. Ale można również wyobrazić sobie scenariusz, w którym, powiedzmy, Indie - główny dostawca szczepionek dla krajów rozwijających się - zdecydują się na wykorzystanie produkcji szczepionek do ochrony własnej populacji, liczącej 1,3 miliarda.

WHO łączy rządy, fundacje charytatywne i producentów szczepionek, aby uzgodnić sprawiedliwą globalną strategię dystrybucji, a organizacje takie jak Gavi, organizacja na rzecz szczepionek, opracowały innowacyjne mechanizmy finansowania w celu pozyskania pieniędzy na rynkach w celu zapewnienia dostaw biedniejsze kraje. Ale każda pandemia jest inna i żaden kraj nie jest związany z żadnym porozumieniem zaproponowanym przez WHO. Pozostaje wiele niewiadomych, m.in. kto, jako pierwszy powinien mieć dostęp do szczepionek. 

Wilder-Smith, profesor nowych chorób zakaźnych w London School of Hygiene and Tropical Medicine podkreśla, że pandemia „prawdopodobnie osiągnie swój szczyt i spadnie, zanim szczepionka będzie dostępna”. Szczepionka wciąż może uratować wiele istnień ludzkich, szczególnie jeśli wirus będzie stale krążył - jak grypa - i pojawią się kolejne, być może sezonowe ogniska. Ale do tego czasu naszą najlepszym sposobem jest powstrzymanie choroby w jak największym stopniu, czyli przestrzeganie zasad narodowej kwarantanny.

Źródło: theguardian.com, Rzeczpospolita