Czy koronawirus uciekł z laboratorium? Poznaj fakty

06.04.2020 13:02
Koronawirus z laboratorium
fot. Shutterstock

O koronawirusie SARS-CoV-2 wciąż nie wiemy wszystkiego. Nie do końca znane jest jego pochodzenie, choć wiadomo, że początek epidemii miał miejsce w chińskim mieście Wuhan, w tym samym, w którym znajduje się laboratorium wirusologii. Daje to wielu osobom szansę do snucia teorii na temat sztucznego wyprodukowania wirusa. Jak jest naprawdę?

Już od pierwszych dni epidemii SARS-CoV-2 krążyły teorie spiskowe na temat pochodzenia nowego koronawirusa powodującego chorobę COVID-19.

Jedną z najczęściej powtarzanych plotek jest teoria mówiąca o tym, że koronawirus ,,uciekł'' z laboratorium w chińskim mieście Wuhan, gdzie badano wirusy u nietoperzy, a następnie rozprzestrzenił się na społeczeństwo. Teoria ta przekształciła się również w twierdzenie, że wirus został genetycznie zmodyfikowany jako broń biologiczna.

Naukowcy obalają jednak tę teorię, wskazując, że nowy koronawirus powstał i ewoluował naturalnie.

SARS-CoV-2 nie jest wytworem naukowców

Grupa naukowców porównała genom nowego koronawirusa SARS-CoV-2 z innymi koronawirusami, o których wiadomo, że infekują ludzi: SARS, MERS i SARS-CoV-2, które mogą powodować ciężką chorobę oraz z HKU1, NL63, OC43 i 229E, które zwykle powodują jedynie łagodne objawy. 

- Nasze analizy wyraźnie pokazują, że SARS-CoV-2 nie jest konstrukcją laboratoryjną ani celowo zmanipulowanym wirusem - napisali naukowcy w artykule w czasopiśmie Nature Medicine.

Kristian Andersen, profesor immunologii i mikrobiologii w Scripps Research i jego zespół przebadali szkielet koronawirusa oraz jego białko szczytowe, tzw. białka kolczaste, czyli narzędzie, którym wirus przyczepia się do receptorów ludzkich komórek, a następnie wnika do samej komórki. Konkretnie przebadali tzw. domeny wiążące receptor (RBD), czyli „haczyk”, którym wirus łapie komórkę, a także tzw. klucz molekularny, który pozwala „otworzyć” komórkę i przeniknąć do jej środka. 

Analiza wykazała, że RBD koronawirusa, czyli te jego ,,haczyki'' ewoluowały bardzo długo, aby znaleźć odpowiednie dopasowanie do ludzkiego receptora ACE2. Zdaniem naukowców prace laboratoryjne nad ewentualnym „sztucznym wirusem” toczyłyby się znacznie szybciej i zupełnie innym torem, ślad tego pozostałby w konstrukcji wirusa. Tymczasem SARS-CoV-2 ewoluował w sposób typowy dla większości tego typu wirusów.

Mutacje w części RBD białka szczytowego i wyraźny szkielet to dwie cechy koronawirusa SARS-CoV-2, które wykluczają manipulacje w laboratorium.

- Porównując dostępne dane, dotyczące sekwencji genomu znanych szczepów koronawirusa, możemy zdecydowanie powiedzieć, że nowy koronawirus powstał w wyniku naturalnych procesów selekcji – powiedział jeden z autorów badania dr Kristian Andersen.

Skąd pochodzi wirus?

W przypadku SARS-CoV-2 naukowcy sugerują, że pochodzi on od nietoperzy, które mogły przekazać wirusa innemu pośredniemu zwierzęciu (być może łuskowcom, jak twierdzili niektórzy naukowcy), które natomiast przeniosły wirusa na ludzi. W uproszczeniu: naukowcy podejrzewają, że to właśnie nosiciel pośredni był przyczyną zakażenia ludzi. Nie ma natomiast solidnych dowodów na to, które konkretnie zwierze nim było.

Istnieje jeszcze druga teoria, która wyklucza istnienie nosiciela pośredniego. Zakłada ona natomiast, że do mutacji wirusa doszło w ciele człowieka. Według tej teorii w czyimś organizmie niegroźny dotąd dla człowieka  wirus zwierzęcy przeistoczył się w bardzo groźny patogen, który zabił na świecie wiele tysięcy osób.

Wszystkie te szczegóły mogą pomóc naukowcom przewidzieć przyszłość pandemii. 

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: Nature Medicine; livescience.com; euractiv.pl