Zamknij

Pandemia: coraz więcej omdleń i napadów drgawkowych u dzieci

22.02.2021
Aktualizacja: 22.02.2021 11:00
Zmiany neurologiczne u dzieci w pandemii
fot. Shutterstock

Pandemia spowodowała znaczne pogorszenie stanu zdrowia dzieci. Do oddziałów neurologicznych trafiają pacjenci, głównie po epizodach omdleniowych i napadach drgawkowych. Neurolodzy wiążą to z częstszym siedzeniem przy komputerze i rzadszym wychodzeniem z domu.

  • Online’owe życie dzieci to szybka droga do pogorszenia stanu zdrowia.
  • Do szpitali trafiają dzieci wycieńczone korzystaniem z nowych technologii. Napady drgawek i omdlenia to najczęstsze objawy.

Komputer okazał się cichym zabójcą dzieci w dobie pandemii. W rozmowie z TOK FM prof. Magdalena Chrościńska-Krawczyk z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie opowiedziała o tym, jak do oddziałów neurologicznych regularnie trafiają pacjenci, głównie nastolatkowie m.in. po epizodach omdleniowych.

Jak to wyjaśnić? Według specjalistów przeniesienie życia do online – zdalna szkoła, komunikacja ze znajomymi przez Messenger, oglądanie filmów, granie – spowodowało, że nie mają motywacji do wychodzenia na zewnątrz. Często siedzą godzinami w nieprzewietrzonym pokoju, nieregularnie jedzą i mało uprawiają sportu (WF tylko online!). To wszystko bardzo źle wpływa na młody mózg.

Na oddziały neurologiczne trafiają dzieci, które wcześniej były zupełnie zdrowe. - Choćby nawet ostatnio został przyjęty do nas kilkunastoletni pacjent, po pierwszym w życiu epizodzie napadu drgawkowego. Chłopak był dotychczas zdrowy. W wywiadzie, który zebraliśmy, wyszło, że przed tym zdarzeniem nastolatek przez kilka godzin bez przerwy siedział przed monitorem – mówi w rozmowie z TOK FM lekarka.

Na problem zwróciła uwagę również dr Maria Kłosińska z ośrodka neurologicznego w Warszawie. Napisała na Twitterze kilka zdań o zasadach korzystaniu z komórki i innych urządzeń elektronicznych. "W związku z epidemią omdleń i pierwszych incydentów, mogących odpowiadać napadom padaczkowym u nastolatków neurolodzy z naszego szpitala zaczęli solidarnie pisać zalecenia: 3x15 min. używania urządzeń audiowizualnych oraz 2 h przed snem bez komórki/TV. Jak myślicie, uda się?" - zastanawia się.

- Tu naprawdę kluczowe jest ograniczenie pracy przed ekranem – podkreśla profesor Chrościńska-Krawczyk - Coraz częściej wypisujemy w zaleceniach dla pacjentów, którzy wychodzą ze szpitala. Mózg jest takim narządem, który pracuje intensywnie i potrzebuje odpoczynku, bo po prostu się męczy - dodaje.

Dzieci stają się też coraz bardziej rozkojarzone, smutne i bez energii – zauważają to również psychologowie i sami rodzice. Dla wielu nastolatków, o słabej odporności i niezbyt dobrej umiejętności utrzymania uwagi, jest to duży przeskok. W połączeniu z ciągłym dostępem do rozproszeń w postaci telefonów komórkowych i sieci społecznościowych może skutkować może skutkować pogorszeniem stanu zdrowia.

Warto w kontakcie z nastolatkami wspólnie wynegocjować rozwiązanie. Jeśli twoje dziecko jest skłonne do rozmowy, zapytaj go, ile czasu jest w stanie pracować nad określonym zadaniem, zanim będzie potrzebował przerw, i przedyskutuj z nim wykorzystanie jakiegoś urządzenia, które pokazywałoby mu, ile czasu już upłynęło. To oczywiście propozycja jedna z wielu na problem nadmiarowego korzystania z sieci i telefonu.

Źródło: TOK FM