Zamknij

Paszport szczepionkowy może umożliwić podróże. Poznaj szczegóły

17.02.2021
Aktualizacja: 17.02.2021 14:00
Szczepienia a podróże
fot. Shutterstoclk

Do lata tego roku Szwecja i Dania chcą wprowadzić cyfrowy paszport szczepionkowy, by umożliwić m. in. swobodne podróżowanie. Czy paszport szczepionkowy zostanie wprowadzony również w innych częściach Europy, w tym w Polsce? Co będzie to oznaczało?

Kolejny eksperyment w Szwecji

Szwecja od początku trwania pandemii próbuje nieco innych sposobów walki z koronawirusem. Na początku zaproponowali koncepcję odporności zbiorowej, która ostatecznie nie przyniosła pozytywnych rezultatów. Na pewnie nie ochroniło to społeczności szwedzkiej przed zakażeniami. Według Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, w Szwecji zaraziło się koronawirusem już ponad 600 tys. osób.

Teraz Szwedzi znowu decydują się na eksperyment, tym wspólnie z Danią. Do lata chcą wprowadzić cyfrowy paszport szczepionkowy.

Plan na paszporty covidowe

Szwedzki minister ds. cyfrowych Anders Ygeman, podkreślił, że w pierwszej kolejności chodzi po prostu o to, aby łatwo można było udowodnić, że jest się zaszczepionym. Może to być w przyszłości przydatne przy podróżach do innych krajów albo przy okazji dużych wydarzeń kulturalnych czy sportowych.

Infrastruktura do obsługi cyfrowego paszportu ma być gotowa do 1 czerwca. Pracuje nad tym jednocześnie kilka państwowych instytucji.

Dania przedstawiła swoje plany dotyczące paszportu szczepionkowego już wcześniej. Ma on ułatwiać życie przede wszystkim osobom, podróżującym służbowo. Dowód szczepienia ma być do odczytania na stronie internetowej duńskich służb medycznych albo mobilnie na smartfonie. Więcej szczegółów nie jest na razie znanych.

Paszport szczepionkowy: szczegóły

– Osoby, posiadające paszporty szczepionkowe, mogłyby liczyć na przywileje. Krytycy obawiają się jednak, że, niejako tylnym wejściem, zostanie wprowadzony obowiązek szczepień – zwłaszcza dla osób, które muszą dużo podróżować, aby móc pracować. To mogłoby doprowadzić do podziału w społeczeństwie – argumentuje niemiecki Minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. Poza tym może to zachwiać zaufaniem do polityków, którzy wykluczali jak dotąd obowiązkowe szczepienia.

– Tak długo, jak nie ma jeszcze wystarczających ilości szczepionki dla wszystkich, faworyzowanie zaszczepionych byłoby niesprawiedliwe – dodają krytycy. Poza tym nie wszystkie osoby mogą się szczepić. Ludzie, cierpiący na silne alergie albo przyjmujące leki obniżające odporność, mogą szczepić się dopiero po konsultacji z lekarzem. Kobiety w ciąży i karmiące powinny raczej w ogóle zrezygnować ze szczepień. Wszystkie te osoby, nie z własnej winy, nie mogłyby liczyć na przywileje.

Jak zapatrują się na paszporty szczepionkowe inne kraje?

Także inne europejskie kraje, jak na przykład Grecja, Cypr czy Hiszpania domagają się jednolitego paszportu szczepionkowego, aby osoby zaczepione mogły podróżować i znowu napędzać ich branżę turystyczną. Polska i Rumunia już rezygnują z kwarantanny wobec zaszczepionych osób, wjeżdżających do tych krajów.

Także Unia Europejska zastanawia się nad dokumentem, zaświadczającym o szczepieniu. Komisarz ds. zdrowia Stella Kyriakides powiedziała, że nie chce szczepionkowego paszportu, tylko certyfikat zaszczepienia. – Różnica polega na tym, że dokument, o którym myślimy, zawiera wszystkie dane, dotyczące szczepienia – mówi.

 – Dałoby to nam wgląd w rozwój sytuacji i ewentualne skutki uboczne, które występują z opóźnieniem – tłumaczy  Stella Kyriakides.

Niedawno przeciwko takiemu rozwiązaniu wypowiedziała się Niemiecka Rada Etyki. Według nich nadal nie można wykluczyć, że osoby zaszczepione roznoszą koronawirusa. Zdaniem Rady nakaz dalszego noszenia maski i zachowania odstępu to wymogi do spełnienia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Gdy będzie pewność, że szczepionka blokuje transmisję wirusa, będzie można pomyśleć o zmianach.

Źródło: Deutsche Welle