5 dobrych wiadomości o koronawirusie, które obniżą twój lęk

18.03.2020
Aktualizacja: 25.03.2020 11:44
Co dobrego możemy powiedzieć o koronawirusie?
fot. Shutterstock

Pandemia wywołana koronawirusem u większości osób powoduje ogromny lęk, stres i niepewność. Martwi nas przede wszystkim to, że choroba może być śmiertelna, a epidemia najprawdopodobniej będzie się nasilać. Choć na temat samego wirusa jest sporo niewiadomych, naukowcy i lekarze zdążyli zgromadzić pewne informacje, również pozytywne. Sprawdź, co o epidemii koronawirusa można powiedzieć dobrego. 

Koronawirus: czy jest się  czego bać? 

1. Jeśli zachorujesz – najprawdopodobniej przejdziesz to łagodnie – masz na to aż 80% szans. Jeśli jesteś młody i zdrowy, bardziej prawdopodobne jest, że pokonasz wirusa, niż poważnie zachorujesz. Z danych wynika, że około 80 procent zarażonych osób cierpi na łagodną lub umiarkowaną chorobę, około 15 procent przechodzi ją ciężko (wymagana jest hospitalizacja), a u około 5 procent osób rzeczywiście ma krytyczny przebieg (następuje niewydolność układu oddechowego). Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) najwyższy wskaźnik zgonów występuje u osób powyżej 80. roku życia.

Dowiedz się więcej: Koronawirus w Polsce: liczba zachorowań, zalecenia

2. Przechodząc infekcję COVID-19, wyrobisz sobie odporność – organizm wytworzy przeciwciała, które pozwalają pokonać wirusa.

3. Naukowcy robią wszystko, by stworzyć substancję, które pomogą zatrzymać wirusa – jedną z nich jest np. białko, które już i tak występuje w naszych ciałach.

Naukowcy poinformowali, że leki opracowane przez nich wcześniej w celu leczenia wybuchu SARS można teraz opracować jako skuteczne leki przeciwko COVID-19.Pomaga im w tym specjalistyczne modelowanie komputerowe wykorzystywane do śledzenia i przewidywania jego przenoszenia. Wirusolodzy próbują opracować też szczepionkę. Inni szukają leków, które mogą pomóc chorym na infekcję.

4. Część krajów wygrywa walkę z wirusem i pokazuje jak się chronic – jednym z nich jest Tajwan, gdzie początkowo sądzono, że będzie drugim po Chinach centrum pandemii, a tymczasem zachorowało stosunkowo niewiele, bo 47 ludzi. Wdrożono tam mocne środki, ale było to opłacalne. Jeśli rządy będą do tego zmuszone – to zastosują takie same, sprawdzone środki w innych krajach.

Tajwan dobrze wykorzystał wnioski wyciągnięte podczas wybuchu SARS w 2003 r. Tym razem jego rząd i ludzie byli przygotowani. Czego Tajwan może nauczyć świat, aby inne kraje mogły powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa? Tajwan wcześnie dowiedział się, że w Wuhan rozprzestrzenia się „ciężkie zapalenie płuc”. Ale to właśnie proaktywne działania podjęte przez wyspę pomogły zapobiec poważnemu wybuchowi epidemii.

31 grudnia Chiny powiadomiły Światową Organizację Zdrowia, że mają kilka przypadków nieznanego zapalenia płuc, w tym samym czasie Tajwańskie Centrum Kontroli Chorób natychmiast zarządziło kontrole pasażerów przybywających samolotami z Wuhan. Wkrótce po powrocie Tajwan zaczął wymagać od szpitali testowania i zgłaszania przypadków. Pomogło to zidentyfikować zainfekowanych, prześledzić ich kontakty i odizolować wszystkich zaangażowanych, zapobiegając rozprzestrzenianiu się wirusa w społeczności.

5. Globalna walka z koronawirusem daje nadzieję na walkę z wirusami. Na całym świecie wdroży się w końcu niezbędne procedury, które zapobiegną w przyszłości podobnym przypadkom – być może znacznie gorszym patogenom niż koronawirus.

Zarówno śmiertelny zespół ostrej niewydolności oddechowej (SARS), jak i zespół niewydolności oddechowej na Bliskim Wschodzie (Mers) były również spowodowane przez koronawirusy. Nowy koronawirus, który został tymczasowo nazwany 2019-nCoV, wydaje się być młodym wirusem, który mógł pojawić się na początku grudnia, zgodnie z próbami prześledzenia jego pochodzenia. Na podstawie analizy jego kodu genetycznego początkowo sądzono, że nCOV przeskoczył na ludzi z nietoperzy. Stwierdzono, że ludzki wirus ma wiele podobieństw genetycznych do dwóch koronawirusów u nietoperzy, ale inni sugerują, że mógł pochodzić od węży, chociaż wirusologowie stanowczo odrzucili ten trop

Przeczytaj więcej o wyszukiwaniu „pacjenta zero”: Pacjent zero w Polsce: kim jest?

Sama nazwa koronawirusa pochodzi od łacińskiego słowa „korona”, ponieważ mają kształt kuli, ale są pokryte kolcami, które przypominają koronę. Pierwsze przypadki prawdopodobnie miały miejsce u osób, które miały bliski kontakt z zarażonymi zwierzętami, wydaje się, że większość nowych przypadków z tego 2019-nCoV jest przekazywana z człowieka na człowieka. „Uważamy, że pochodzi z lokalnego rynku, a ten rynek jest teraz zamknięty”, mówi Christl Donnelly, epidemiolog pracujący w Imperial College London i Oxford University. „Tak więc z pewnością utrzymuje je ludzki przekaz”.

Koronawirusy zwykle atakują górne drogi oddechowe, powodując szereg chorób, które mogą potencjalnie obejmować zapalenie płuc. Ale jest coraz więcej dowodów, że mogą przemieszczać się do innych części ciała, a także wpływać na centralny układ nerwowy, powodując długotrwałe uszkodzenie neurologiczne.

Dopóki szczepionka nie będzie dostępna, ludzie mogą chronić siebie i innych, postępując zgodnie ze wskazówkami ekspertów ds. zdrowia publicznego i lekarzy.

Źródło: bbc.com; Medical News Today