Niektórzy tygodniami nie mogą dojść do siebie po COVID-19

07.05.2020
Aktualizacja: 07.05.2020 10:39
COVID-19 może trwać tygodniami
fot. Shutterstock

Większość zakażonych koronawirusem przechodzi infekcję łagodnie lub w ogóle bezobjawowo. Część trafia do szpitala w ciężkim stanie. Ale jest jeszcze trzecia grupa, która tygodniami toczy walkę z chorobą.

BBC opisuje historię 42-letniego architekta z Brystolu, który od siedmiu tygodni (!) nie może dojść do siebie po zakażeniu koronawirusem.

Początkowo David Harris myślał, że to grypa. Po tygodniu mężczyzna poczuł się lepiej, ale dwa tygodnie później objawy choroby wróciły. Druga fala była gorsza: do objawów charakterystycznych dla grypy doszła duszność. Dwa tygodnie powrotu do zdrowia i... trzecia fala objawów w siódmym tygodniu choroby, tym razem stosunkowo łagodna.

- To straszne uczucie, gdy pogarsza ci się w momencie, gdy myślisz, że już jest lepiej - powiedział Harris BBC.

Jak długo trwa COVID-19?

David Harris to nie jedyny pacjent, który od kilku tygodni zmaga się z chorobą. BBC przytacza też historię 49-letniej Felicity z Londynu, która z infekcją zmaga się już sześć tygodni.

- Najtrudniejszym momentem był nawrót objawów po 10 dniach choroby, gdy byłam przekonana, że wracam do zdrowia - przyznała kobieta.

BBC podkreśla, że u chorych koronawirus nie został jednoznacznie potwierdzony testami laboratoryjnymi, ale w obu przypadkach lekarze przekonywali, że to COVID-19.

- Potrzeba średnio 12 dni, żeby wrócić do zdrowia. Ale obserwujemy też znaczną liczbę pacjentów, u których objawy występują znacznie dłużej; w niektórych przypadkach przez 30 dni albo nawet i więcej - potwierdził prof. Tim Spector, epidemiolog z King's College London w rozmowie z BBC.

Źródło: bbc.com