Zamknij

Światowy Dzień AIDS: chorzy w Polsce jak w latach 80. HIV wykrywane za późno

01.12.2021 10:07
HIV i AIDS w Polsce - zła sytuacja
fot. Shutterstock

Choć w czasie pandemii COVID-19 wykryto mniej zakażeń wirusem HIV niż w poprzednich latach, to tylko dlatego, że nie przeprowadza się odpowiedniej liczby testów. W rezultacie do szpitali trafiają osoby z już rozwiniętym AIDS. Tymczasem zakażeni HIV mogą normalnie żyć – wystarczy o tym wiedzieć i stosować nowoczesną terapię, która jest dostępna w Polsce.

Z okazji Światowego Dnia AIDS, który przypada 1 grudnia, a jego symbolem jest czerwona wstążeczka, lekarze zakaźnicy alarmują, że w Polsce rośnie grupa osób zakażonych HIV, które trafiają do szpitali za późno, często z objawami AIDS. To bardzo niebezpieczne. Niepokojąco spada też odsetek osób testujących się w kierunku zakażenia HIV.

Mała wykrywalność HIV, więcej pacjentów z AIDS

– W Polsce, w związku z pandemią COVID-19, znacząco spadła wykrywalność zakażeń HIV. W szpitalach zakaźnych jest wielu seropozytywnych pacjentów diagnozowanych w bardzo późnym, niebezpiecznym dla życia stadium zakażenia, a czasem już z rozwiniętym AIDS. W najbliższych latach ich liczba może wzrosnąć – alarmuje prof. Alicja Wiercińska-Drapało, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Choć ze statystyk Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że w 2019 r. liczba odnotowanych nowo wykrytych zakażeń w Polsce była większa niż w 2021 r. (w 2019 r – 1615, a w 2020 r. – 840), to prof. Wiercińska-Drapało uważa, że nie oznacza to wcale, że liczba zakażeń spadła.

– To oznacza tylko, że zrobiono dużo mniej testów. Wiele osób żyje z HIV, ale o tym nie wie. Już dziś odnotowujemy w naszym szpitalu coraz więcej przypadków AIDS, takiego, jaki pamiętamy z początku tej epidemii, z lat 80. – podkreśla specjalistka. I dodaje, że to nie powinno mieć miejsca, ponieważ dysponujemy bardzo dobrymi, w pełni refundowanymi lekami.

AIDS to choroba śmiertelna – już o tym nie pamiętamy?

– Co będzie za 2-3 lata, kiedy do szpitali zaczną trafiać ludzie, którzy powinni wykonać test w czasie pandemii COVID-19, ale tego nie zrobili i już dawno zapomnieli, że mieli ryzykowne zachowania? Przecież jeśli osoba z HIV trafi do lekarza chorób zakaźnych za późno, może umrzeć. Nie zawsze udaje nam się takiego pacjenta uratować – alarmuje prof. Wiercińska-Drapało.

Obawy specjalistki podzielają przedstawiciele organizacji pozarządowych, które pomagają osobom żyjącym z HIV. Zwracają uwagę na spadek liczby testujących się w Punktach Konsultacyjno-Diagnostycznych i ostrzegają, że może to mieć fatalne następstwa dla społeczeństwa. Osoba, która nie wie o zakażeniu i nie leczy się, może zakażać bliskich – statystycznie nawet 2-3 osoby rocznie.

– Nie wolno lekceważyć HIV. Ale też warto pamiętać, że jeśli zrobi się test i wie o zakażeniu oraz przyjmuje leki, to można z nim zupełnie normalnie żyć – mówi Irena Przepiórka, prezes Stowarzyszenia Wolontariuszy Wobec AIDS „Bądź z nami”. Tymczasem osoby żyjące z HIV podkreślają, że jeśli przyjmuje się leki antyretrowirusowe (ARV), wiremia jest niewykrywalna i nie zakażą się partnerów. Co więcej „można zostać ojcem czy matką zdrowego dziecka i żyć normalnie do późnej starości” – jak podkreśla Grzegorz Jezierski, żyjący z HIV od trzech lat i pomagający innym zakażonym w ramach projektu Buddy Polska Społecznego Komitetu ds. AIDS.

Leczenie zakażonych HIV jest skuteczne i łatwo dostępne

Z badania przeprowadzonego w połowie 2021 roku przez PBS na zlecenie Gilead Sciences wynika, że dostęp do leczenia antyretrowirusowego jest w Polsce bardzo dobry. Aż 90 proc. osób zakażonych HIV, które o swoim zakażeniu dowiedziały się w ostatnich pięciu latach, trafiło do odpowiednich lekarzy w ciągu najwyżej miesiąca od otrzymania wyniku. W ciągu miesiąca od pierwszej wizyty leki dostało 73 proc. pacjentów.

Co ważne, pandemia COVID-19 tylko nieznacznie utrudniła osobom z HIV dostęp do lekarza. Specjaliści apelują, by testować się na HIV mimo pandemii, zwłaszcza jeśli miało się ryzykowne kontakty seksualne – to dzieje się przecież także w pandemii.

– Fakt, że ludzie podczas pandemii COVID-19 rzadziej bywają w klubach, nie znaczy, że nie mają kontaktów seksualnych. Mają. Organizowane są domówki, działają aplikacje randkowe. A potem nie robi się testów i z czasem zapomina o ryzykownym zachowaniu. Do czasu, gdy taki pacjent trafia do nas na oddział jako osoba z późnym rozpoznaniem HIV, której często nie możemy już pomóc. Koledzy, testujcie pacjentów na HIV! – apeluje do wszystkich polskich lekarzy prof. Wiercińska-Drapało.

Źródło: PAP/Joanna Morga