Epidemiolog: wzmacniajmy odporność przed jesienią i koronawirusem

24.08.2020
Aktualizacja: 24.08.2020 08:24
Wzmacnianie odporności przed jesienią i koronawirusem
fot. Shutterstock

Koronawirus SARS-CoV-2 nie jest wirusem sezonowym. Wzrost zachorowań nie zależy od warunków klimatycznych i pogodowych, ale od tego, czy będziemy przestrzegać zasad sanitarnych, czyli zachowywać dystans społeczny, zakrywać usta i nos oraz często myć ręce – uważa dr Jerzy Jaroszewicz, przewodniczący Oddziału Śląskiego Polskiego Towarzystwa Epidemiologicznego.

Zdaniem dr Jaroszewicza wzrost zachorowań, który obecnie jest obserwowany, świadczy o tym, że ten patogen jest aktywny cały czas. Ponad 900 nowych zakażeń w ciągu doby (taki przyrost zachorowań odnotowano 21 sierpnia) to również efekt luzowania ograniczeń.

– Wyjazdy na wakacje, imprezy, wesela, a przede wszystkim to, że przestaliśmy nosić maseczki, spowodowało falę zakażeń – powiedział w rozmowie z PAP.

Co zrobić, by uniknąć zakażenia koronawirusem i innymi patogenami? Zdaniem eksperta zalecenia są cały czas te same:

  • zachowanie dystansu co najmniej 1,5 m,
  • bezwzględne noszenie maseczek lub przyłbic w miejscach zatłoczonych oraz zamkniętych (jego zdaniem poza nielicznymi wyjątkami nie są one szkodliwe dla zdrowia i nie powodują spadku tlenu we krwi, a jedynie mogą wywoływać pewien dyskomfort),
  • częste mycie dłoni lub dezynfekowanie ich.

Do tych wytycznych można również dołączyć:

  • zaszczepienie się przeciwko grypie,
  • podniesienie odporności, poprzez ruch na świeżym powietrzu oraz prawidłowe odżywianie.

Zasłanianie ust i nosa – to najważniejsze zalecenie

Zasłanianie ust i nosa ma nas uchronić nie tylko od ryzyka zarażenia się koronawirusem, ale również przed innymi patogenami, np. wirusami grypy.

– W sezonie jesiennym z objawami infekcji dróg oddechowych do lekarzy zgłasza się z około 3 mln pacjentów, więc 30 tys. osób dziennie. W związku z tym spodziewamy się, że ta liczba wzrośnie do 50 tys. osób dziennie, jeśli dodamy osoby z podejrzeniem COVID-19. Jak wiadomo, objawy infekcji grypowych będą nie do odróżnienia od zakażenia wirusem SARS-CoV-2, w pierwszych dniach od wystąpienia objawów – uważa epidemiolog dr Jerzy Jaroszewicz. Jego zdaniem sytuacja będzie bardzo poważna i dlatego już teraz trzeba się do niej przygotować.

– Przy obecnym systemie szpitale zakaźne nie będą miały szansy przebadać tylu chorych. Konieczne będzie zaangażowanie lekarzy rodzinnych – uważa dr. Jaroszewicz. I dodaje: – Trzeba stworzyć procedury działania, żeby lekarze rodzinni wiedzieli, jak postępować, gdzie wysyłać próbki pobrane od pacjentów.

Jego zdaniem, możliwości przeprowadzania większej liczby testów są, bo w Polsce działa 180 laboratoriów.

Szczepienia przeciw grypie "ćwiczą" układ odpornościowy

Ważne również jest zaszczepienie się przeciwko grypie. To jedno z ważniejszych zadań, jakie stoją przed lekarzami i resortem zdrowia.

– Z jednej strony jest to zadanie dla resortu zdrowia, żeby zabezpieczyć odpowiednią ilość szczepionek, a z drugiej dla lekarzy, aby przekonać Polaków do szczepień. Trzeba wytłumaczyć, że przeciwskazań praktycznie nie ma. Szczepić powinni się zarówno starsi, jak i młodzi ludzie, a także osoby z chorobami przewlekłymi, kobiety w ciąży czy osoby z zaburzeniami odporności – tłumaczy dr Jaroszewicz. I dodaje, że szczepienia stanowią "trening dla układu odpornościowego i ktoś, kto regularnie się szczepi łagodniej przechodzi również inne choroby".

Wzmacnianie odporności – jak to zrobić?

Przed sezonem jesienno-zimowym powinniśmy również zadbać o podniesienie odporności. Doktor Jaroszewicz zaleca proste metody: ruch na świeżym powietrzu i prawidłowe odżywianie. Pożywienie powinno być bogate w witaminy i mikroelementy, zwłaszcza w cynk i witaminę D. Aby nasze limfocyty mogły prawidłowo pracować, nie może zabraknąć też kofaktorów odporności, takich jak witamina C i witaminy z grupy B.

Doktor Jerzy Jaroszewicz radzi:

Po co kusić los i niepotrzebnie ryzykować. Unikajmy wyjazdów, ograniczmy podróże, ale też imprezy rodzinne. Jeśli mamy szczęście mieszkać w regionie, gdzie wirusa jest mniej, to nie wybierajmy się w podróż tam, gdzie jest go więcej. Pamiętajmy, że tego wirusa wcześniej czy później okiełznamy.

Źródło: PAP