Zamknij

Nowy trend: dwie maski zamiast jednej. Czy to naprawdę działa?

25.01.2021 16:25

W USA pojawił się nowy ''maseczkowy'' trend. Politycy i znane osobistości pojawiają się publicznie w dwóch maskach nałożonych na twarz - jedna na drugiej. Czy takie rozwiązanie lepiej chroni przed koronawirusem?

Maseczki
fot. Shutterstock

Podwójne maski, a w zasadzie dwie maski wzbudziły sensację po inauguracji prezydenta USA Joe Bidena. Niektórzy politycy pojawili się na uroczystości w dwóch maskach jednocześnie założonych na twarz. Niektórych ten widok śmieszył, innych intrygował, ale wszyscy zadawali sobie pytanie: czy to działa?

Czy dwie maski lepiej chronią przed koronawirusem?

Dwie maski to podwójna ochrona. Eksperci są zgodni co do tego, że takie rozwiązanie lepiej chroni przed koronawirusem. Zapewnia lepsze dopasowanie i zamyka szczeliny wokół krawędzi maski, co z jednej strony zapewnia lepszą ochronę przed wirusem, ale z drugiej utrudnia oddychanie. Dlatego wiele osób decyduje się na zakładanie dwóch masek - najpierw chirurgicznej, a potem materiałowej, gdy uczestniczą w większym spotkaniu, jadą zatłoczonym autobusem. 

Dwie maski to oczywiście rozwiązanie ekstremalne. Można, ale nie trzeba go stosować. Podstawą ochrony jest bowiem dobra jakość i dobre dopasowanie maski. Zamiast dwóch masek, można zainwestować w jedną, ale dobrą - dwu- lub trzywarstwową, z wymiennymi filtrami, łatwą do prania (lub zestaw masek jednorazowego użytku), w odpowiednio dopasowanym do twarzy rozmiarze.

Maski nosi się po to, by zablokować przedostawanie się wydzielin z nosa i ust, w których może znajdować się koronawirus. Maska ma chronić innych przed nami, jeśli jesteśmy zakażeni, ale stwarza też barierę przed wdychaniem aerozolu z wirusem. Dlatego zasada jest jedna: maska ma być szczelna. 

Dr Linsey Marr wirusolog z Virginia Polytechnic Institute and State University zaleca, by zakładać maskę chirurgiczną, a na nią dobrze przylegającą do twarzy maskę materiałową. Alternatywą może być noszenie maski materiałowej z kieszenią, do której wkłada się wymienny filtr.

Źródło: The New York Times, Agence France Presse (AFP)