Leczenie COVID-19 w domu. Jak sprawdzać parametry życiowe?

22.10.2020
Aktualizacja: 26.10.2020 11:45
Wojtek Laski/East News
fot. Wojtek Laski/East News

Pacjenci z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa i łagodnymi objawami kierowani są do izolacji domowej. Od tej pory w zasadzie muszą radzić sobie sami. Dr n.med. Maciej Jędrzejko podpowiada, jak przetrwać ten trudny czas.

Pacjenci z łagodnymi objawami COVID-19 kierowani są do izolacji domowej. Kontakt z lekarzem ograniczony jest teleporady, nie ma nawet jak wykonać podstawowych badań. Co robić po pozytywnym teście na koronawirusa, instruuje dr Maciej Jędrzejko na Facebooku.

Pozytywny test na COVID - izolacja domowa

Na problem osamotnienia i totalnej bezradności po informacji o dodatnim teście na obecność koronawirusa, zwróciła ostatnio uwagę aktorka Maja Ostaszewska. Człowiek jest osłabiony, gorączkuje, walczy z rozsadzającym czaszkę bólem głowy, bólem mięśni, dreszczami, zawrotami głowy, nudnościami. Słabo je, bo nie ma smaku i apetytu. Niemal czołga się do łazienki. Jawa zlewa mu się ze snem. W tym stanie musi ocenić, czy mu się nie pogarsza.

"Kiedy mijał kolejny, 8. dzień bez poprawy, lęk czy to draństwo nie postępuje dalej. Ale nie możesz wezwać lekarza, żeby przyszedł, osłuchał cię i ocenił sytuację. Mocno wyczerpana, starasz się sama ocenić swój stan. Nie masz pewności czy właściwie" - relacjonowała Maja Ostaszewska na Facebooku.

Aktorka zwróciła uwagę na fakt, że informacja o tym, że jest zakażona koronawirusem przyszła mailem i nikt już się później do niej nie odezwał.

Pozytywny test na COVID-19 - co dalej?

Dr Maciej Jędrzejko wiosną podpowiadał, jak przygotować organizm do walki z koronawirusem. Teraz opracował "Covidowy poradnik domowy", który ma pomóc chorym bezpiecznie przetrwać czas izolacji.

Ekspert podzielił COVID-19 na cztery stopnie ciężkości choroby. Osoby z pierwszym stopniem ciężkości i spoza grup ryzyka (te muszą być pod nadzorem specjalisty, ze względu na ryzyko zakrzepicy i poważnych powikłań kardiologicznych), kierowane są do izolacji domowej.

"Jeśli stan pacjenta jest dobry, pacjent powinien pozostać w DOMU, a fundamentalnym elementem samoleczenia domowego jest SAMOKONTROLA parametrów życiowych" - pisze dr Maciej Jędrzejko na Facebooku.

Wśród najważniejszych zadań chorego wymienił:

  • pomiar temperatury ciała - nie obniżać gorączki zanim osiągnie 38,6 st.C;
  • pomiar częstości oddechów (norma 16-20/min, niebezpiecznie robi się > 30/min);
  • pomiar diurezy (pomiar ilości oddawanego moczu w ciągu doby, normą jest zgodny bilans płynów przyjmowanych i wydalanych minus płyny wyparowane, wzrost gorączki o każdy 1 st. C - oznacza utratę dobową płynów przez parowanie o około 500 ml!);
  • pomiar ciśnienia tętniczego krwi i częstości pulsu (ciśnieniomierz elektroniczny, full automat z mankietem naramiennym; koszt 150-250zl);
  • pomiar saturacji (wysycenia krwi tlenem, SPO2- za pomocą pulsoksymetru - naprawdę warto kupić najprostszy napalcowy pulsoksymetr, jeśli ma się dodatni wynik testu, koszt ok 50zł - norma > 92-95, poniżej 92 robi się niebezpieczne).

Zobacz takżeCiche niedotlenienie - bardzo niebezpieczne zjawisko u chorych na COVID-19

Pozostałe zasady wyszczególnione w "Covidowym poradniku domowym" to:

  • nawadnianie doustne;
  • utrzymywanie drożności nosa;
  • opróżnianie drzewa oskrzelowego;
  • odpoczynek, sen;
  • leczenie objawowe (ból gardła, męczący i suchy kaszel, katar, zatkany nos, bóle mięśni i kości, bóle głowy, bóle stawowe, osłabienie);
  • izolacja;
  • reagowanie na objawy alarmowe.

"Woda i jeszcze raz woda! To najważniejszy lek!" - przypomina dr Maciej Jędrzejko na Facebooku, podkreślając, że nawodniony organizm znacznie szybciej zwalcza infekcje.

Źródło: FB Maja Ostaszewska, FB Maciej Jędrzejko