Dr Grzesiowski: Nasz system jest zbudowany na całkowicie papierowych założeniach

08.10.2020
Aktualizacja: 08.10.2020 16:47
Koronawirus: Dr Grzesiowski komentuje obecny stan w Polsce.
fot. East News

Ekspert w dziedzinie profilaktyki zakażeń dr Paweł Grzesiowski ocenił, że "nasz system jest zbudowany na całkowicie papierowych, fałszywych założeniach". Czy widzi cen szansy na poprawę?

  • Dr Grzesiwoski o braku łóżek i respiratorów. Sytuacja się pogarsza. Być może potrzebne będą łóżka polowe. 
  • Według eksperta byliśmy oszukiwani w kwestii liczby dostępnych respiratorów.  W tej chwili mamy sytuację, gdzie nie ma jak odesłać pacjenta ze szpitala powiatowego, czyli pierwszego stopnia zabezpieczenia do szpitala drugiego stopnia, czyli zakaźnego.

Dr Paweł Grzesiowski, znany immunolog, w  "Faktach po Faktach" ocenił obecne działania resortu zdrowia: „Nasz system jest zbudowany na całkowicie papierowych, fałszywych”. Dodał też, że "w tej chwili sięgnęliśmy sytuacji braku możliwości położenia do szpitala pacjenta, który tego wymaga". –  To jest katastrofa – przekonywał.

Ostre słowa specjalisty to reakcja na obecną sytuację dramatycznego wzrostu zakażonych w Polsce. Ministerstwo Zdrowia w środę  potwierdził 3003 nowe przypadki zakażenia SARS-CoV-2. Przekazał także informację o śmierci 75 zakażonych osób.

Przeczytaj: Koronawirus w Polsce - raport. Najnowsze dane o sytuacji w naszym kraju

Liczba zakażonych rośnie, wzrasta również liczba zajętych łóżek i respiratorów, których zaczyna brakować. –  Jeżeli słyszę codziennie, że mamy wolne łóżka "covidowe", że mamy wolne respiratory, to mnie to przeraża – powiedział w rozmowie dr Grzesiowski.

– Rozmawiałem z dyrektorami szpitali, z którymi wiążą mnie pewne wcześniejsze konsultacje. Okazuje się, że tam już nie ma łóżek "covidowych" mimo tych deklaracji. Jeden z dyrektorów zapytany, ile deklaruje w raporcie respiratorów, powiedział mi, że według jego statystyk to jest 30 respiratorów, ale on jest w stanie przyjąć czterech pacjentów – dodał.

Dr Grzesiowski informuje, że statystyki mają się nijak do rzeczywistości. –  Czyli te wszystkie dane, na których skonstruowany jest ten system, są całkowicie nierealne. To, że ktoś ma 30 respiratorów w szpitalu, z których większość pracuje na przykład na blokach operacyjnych albo jest w magazynach, nic nie znaczy – podkreślił.

– W tej chwili sięgnęliśmy sytuacji braku możliwości położenia do szpitala pacjenta, który tego wymaga. To jest katastrofa – ocenił.

Ekspert zwrócił uwagę na problem braku łóżek w województwie mazowieckim. Zauważył, że dzisiaj na Mazowszu przybyło ponad 520 nowych przypadków koronawirusa.  Pytany, czy w dużych miastach powinny być przygotowywane szpitale polowe, odparł, że „rząd powinien myśleć o tym w czerwcu".  –  W tej chwili to będzie już tylko gaszenie trwającego pożaru – ocenił Grzesiowski.

Ostrzegł też, że "jeżeli zaczną umierać pacjenci, którzy nie doczekają do respiratorów, to będzie to odpowiedzialność wyłącznie rządzących".

Źródło: TVN24