Zamknij

Dr Dzieciątkowski: fake newsy związane z pandemią mogą zabić

09.11.2020
Aktualizacja: 09.11.2020 13:40
Dr Dzieciątkowski: fake newsy związane z pandemią mogą zabić
fot. Manifestacja "Stop Pandemii" na Placu Zamkowym/ Jakub Kaminski/East News

Nieprawdziwe informacje związane z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 są niebezpieczne, a mogą nawet zabijać – uważa wirusolog dr hab. Tomasz Dzieciątkowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

– Wraz z rozwojem pandemii mamy do czynienia z infodemią wiadomości na temat COVID-19. Zwłaszcza w mediach społecznościowych pojawiają się niesprawdzone informacje, jak również typowe fake newsy. A to niebezpieczne. Ostrzegam, nieprawdziwe informacje mogą nawet zabijać. Kiedy? Na przykład wtedy, gdy odstawi się prawidłowe leczenia albo ktoś będzie twierdził, że respiratory zabijają – powiedział na konferencji prasowej poświęconej chorobom zakaźnym wirusolog dr hab. Tomasz Dzieciątkowski. I dodał: – Mamy szybki i duży dostęp do informacji w internecie, ale wiele osób nie potrafi ich weryfikować, dlatego dalej przekazują wszystkie otrzymane fake newsy.

Zdaniem eksperta, można wyodrębnić kilka najpopularniejszych mitów na temat koronawirusa SARS-CoV-2:

  1. Dotyczący pochodzenia tego patogenu. Z przeprowadzonego w Polsce badania na temat pandemii wynika, że prawie połowa respondentów wierzy, że koronawirus SARS-CoV-2 został stworzony w laboratorium w Wuhan. Większość z tych osób uznała, że patogen został stworzony celowo, inni przyznali, że powstał przypadkowo, a co trzeci, że w sposób naturalny.
  2. Dotyczący istnienia koronawirusa SARS-CoV-2. Około 3 proc. badanych nie wierzy w istnienie tego patogenu.
  3. Technologii 5G. Około 3 proc. badanych uważa, że pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 została wywołana przez technologię 5G.

– Koronawirus nie jest tworem sztucznym, jeśli ktoś w to wierzy, to muszę go rozczarować. Wyewoluował on naturalnie, tak jak to się często dzieje w świecie wirusów – powiedział dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Ekspert powołał się na badania przeprowadzone w wielu ośrodkach na całym świecie. Porównano w nich materiał genetyczny atakującego ludzi koronawirusa SARS-CoV-2 z wirusami wyizolowanymi od nietoperzy, a także z koronawirusem SARS, który pojawił się w 2002 r. w Hongkongu. Okazało się, że wirus SARS jest zarówno bardzo bliski koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołał pandemię, jak i patogenom atakującym nietoperze.

– Analiza sekwencji materiału genetycznego wykazała, że nie ma żadnych śladów mutacji ani celowej mutagenezy. A jak na razie nie potrafimy tak zmieniać materiału genetycznego, żeby nie zostawić żadnych tego śladów – zapewnia wirusolog.

Źródło: Nauka w Polsce/ PAP