Dawid Ciemięga: "Skończył się czas, że jest się dumnym z bycia lekarzem"

22.10.2020
Aktualizacja: 26.10.2020 12:00
Dawid Ciemięga o kryzysie w środowisku lekarskim. Lekarze odchodzą z zawodu
fot. Shutterstock

Dawid Ciemięga przyznaje, że w obecnych warunkach coraz trudniej jest wykonywać zawód lekarza. W swoim wpisie odniósł się do niedawnej sytuacji, gdy wyrzucił z gabinetu rodziców. "Chciałem przede wszystkim pokazać, do czego zdolni są ludzie." – podkreśla.

  • Dawid Ciemięga o rezygnowaniu z pracy w polskiej służby zdrowia. "Skończył się czas, że jest się dumnym z bycia lekarzem".
  • W swoim poście pisze o zachowaniu rodziców antyszczepionkowców. Dochodzi do tego, że oni i ich dzieci dewaluują pracowników służby zdrowia. 

Dawid Ciemięga mimo swojego 7-letniego stażu pracy nie był w stanie zaakceptować zachowania rodziców i wyprosił ich z gabinetu. Nie ufają lekarzom, a swoją wiedzę opiera na opinii znajomych czy "kogoś z rodziny, kto pracuje w służbie zdrowia". Pisaliśmy o tym niedawno na stronie zdrowie.radiozet.pl Historia jednak ma ciąg dalszy.

„Pewnie pamiętacie mój niedawny post o tym, jak wyrzuciłem z gabinetu rodziców, którzy zażyczyli sobie oddzielnego podawania wszystkich szczepień i myśleli, że lekarz jest od spełniania ich zachcianek i nie ma nic do gadania. (Po tym, jak poprosiłem, aby zmienili lekarza, jak tak chcą robić i mają za nic opinie lekarza, zostałem obrażany i oskarżany o odbieranie im praw itd.) – zaczął swój kolejny wpis Dawid Ciemięga.

„Ponieważ wtedy udałem się ze świadkami tamtej wizyty do kierownictwa przychodni, spodziewaliśmy się wszyscy, że wpłynie skarga. Wiele już widziałem, ale nie spodziewałem się, że rodzice napiszą 3 strony A4 wymyślonych głupot, które są perfidnymi kłamstwami, a na końcu domagają się, żeby wszyscy stanęli i ich jeszcze przeprosili. Chciałem przede wszystkim pokazać, do czego zdolni są ludzie” – czytamy w dalszej części.

Dodaje także, że lekarze utracili autorytet, na rzecz Dr Google, grup antyszczepionkowym i antycovidowym. Doprowadza to do sytuacji, gdy lekarzy wycofują się z zawodu. „A dwa - dziś w innym mieście dwójka rodziców antycovidowców zaatakowała lekarkę na wizycie szczepiennej, nagrali wszystko telefonem i zrobili sobie publiczny szurski lincz na Pani doktor, gdzie towarzystwo dopinguje "dojechać kurwę", a ojciec dziecka to popiera. O tym będzie jutro” – pisze.

„Chciałem Wam przekazać, że rok 2020 jest to rok, w którym pierwszy raz w życiu widzę, jak lekarze pytają, jak zrzec się Prawa Wykonywania Zawodu, bo skończył się czas, że jest się dumnym z bycia lekarzem, teraz ludzie się zaczynają tego wstydzić” – czytamy w dalszej części wpisu.

Lekarze podejmują radykalne decyzje i nie chcą już walczyć z systemem i z tymi, którzy nie wierzą w medycynę: Dawid Ciemięga wyznaje: „To jest też rok, w którym nie ma miesiąca, abym nie słyszał, że ktoś rezygnuje z tej pracy, albo ogranicza ją do minimum. Niektórzy już zamknęli gabinety, powiedzieli dość i żyją, póki co z oszczędności i czegoś tam jeszcze”.

Podkreśla też to, że zawód ten wiąże się z ogromnym poświęceniem i ma wątpliwości – czy warto. „A dziś nie można się dziwić, jeśli ci ludzie mówią - nie będę swojego życia i mojej rodziny poświęcać dla tego kraju, rządu i tego społeczeństwa”.

Na koniec dodaje: „PS. Polska każdego roku nie była nawet dobrze przygotowana na coroczną epidemię grypy. Taka jest prawda”.