Zamknij

Dr Grzesiowski o filmie "Epidemia strachu". Twórcy przewidzieli przyszłość?

25.01.2021
Aktualizacja: 25.01.2021 14:24
Epidemia koronawirusa
fot. Shutterstock

- W 2018 roku Światowa Organizacja Zdrowia mówiła o tzw. chorobie X. Ostrzegano, że świat musi być przygotowany na to, żeby w ciągu trzech miesięcy dociec, co to jest i wytworzyć szczepionkę lub surowicę odpornościową. I to się dosłownie rok później zrealizowało - mówił dr Paweł Grzesiowski w Radiu ZET.

"Epidemia strachu" to film Stevena Soderbergha z 2011 roku. Na świecie pojawia się nowy śmiertelny wirus, który błyskawicznie rozprzestrzenia się po świecie. Lekarze i naukowcy jednoczą siły, żeby go pokonać. "Nawet nietoperz się zgadza!" - zauważył Szymon Majewski w rozmowie z dr. Pawłem Grzesiowskim w audycji "Nie mam pytań" w Radiu ZET, dociekając, czy pandemię koronawirusa naprawdę dało się przewidzieć, czy to był tylko zbieg okoliczności.

Czy pandemię dało się przewidzieć?

- Niestety tak - odparł bez wahania dr Paweł Grzesiowski, odpowiadając na pytanie, czy wybuch epidemii można było przewidzieć. Ekspert zauważył, że kilka lat temu, w poważnym czasopiśmie medycznym, ukazała się praca ostrzegawcza na ten temat.

- Jeżeli siedzisz głęboko w jakieś dziedzinie, to widzisz pęknięcia dużo wcześniej niż inni. Jeśli jesteś architektem i oglądasz stary most, to wiesz, że on już długo nie postoi. Natomiast to, że to ogłosisz, niestety nie zawsze oznacza, że zostaną podjęte prace remontowe. To samo stało się tutaj. Grupa naukowców, która śledziła ten temat od 2002 roku, publikowała regularne raporty, że wuhańskie nietoperze są inkubatorem nowych wirusów. Nowa epidemia była tylko kwestią czasu - podkreślił dr Paweł Grzesiowski.

Nietoperze z Wuhan

Hasło "wuhańskie nietoperze" przykuło uwagę prowadzącego audycję "Nie mam pytań". Szymon Majewski przywołał popularną teorię spiskową, mówiącą o tym, że wirus mógł uciec z laboratorium w Wuhan.

- To są kompletne bzdury - uciął dr Paweł Grzesiowski. - Właśnie dlatego jest tam laboratorium, i to utrzymywane przez wielkie zachodnie koncerny i uniwersytety, że tam jest to źródło. Robisz obserwatorium sejsmiczne w miejscu, gdzie są trzęsienia ziemi - wyjaśnił ekspert.

Dr Paweł Grzesiowski ponownie przywołał rok 2002, w którym wybuchła epidemia SARS. "Niewiele osób pamięta, że wybuchła wtedy panika, bo po jednej imprezie w hotelu zachorowało 800 czy 1000 osób na całym świecie. To był moment ostrzegawczy" - powiedział ekspert, dodając, że dwie dekady później wirusa uniknąć się nie dało, ale można było uniknąć chaosu.

Posłuchaj podcastu