Zamknij

Czy małpią ospę da się powstrzymać? Komentarz WHO

24.05.2022 13:32

Małpia ospa rozprzestrzenia się na świecie. Czy jest już za późno, żeby ją powstrzymać? WHO informuje, w jaki sposób pracuje nad tym, by zapobiec kolejnym zakażeniom

Czy czeka nas epidemia małpiej ospy?
fot. EastNews

Małpia ospa to rzadka, odzwierzęca choroba wirusowa, która zwykle występuje w zachodniej i środkowej Afryce. Wśród symptomów wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia na resztę ciała. Według WHO objawy ustępują zwykle po dwóch, trzech tygodniach. Śmiertelność wynikająca z zakażenia wirusem wynosi około 1 proc.

Przypadki małpiej ospy odnotowywane są w kolejnych europejskich państwach, a specjaliści podkreślają, że to dopiero początek czekającej nas fali zachorowań. W Belgii, gdzie zakażenia potwierdzono u czterech osób, wprowadzono obowiązkową 21-dniową kwarantannę. Na razie dotyczy ona jedynie chorych. Sylvie Briand, dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. globalnych zagrożeń chorobami zakaźnymi, podkreśla, że choć rozprzestrzenianie się małpiej ospy jest niespotykane, wirusa da się jeszcze powstrzymać.  Według danych WHO poza Afryką, gdzie zwykle odnotowuje się zakażenia wirusem,  potwierdzono dotąd 131 przypadków małpiej ospy. WHO zaznaczyło, że pracuje nad tym, by jak najlepiej pomóc krajom, w których potwierdzono przypadki zakażenia wirusem małpiej ospy.

– Zachęcamy wszystkich do zwiększenia ostrożności i nadzoru transmisji wirusa – powiedziała Briand.

Czeka nas kolejna epidemia?

Nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja, jeśli chodzi o zachorowania na małpią ospę. Jak mówiła Sylvie Briand, nie wiadomo jeszcze czy wzrost zakażeń to jedynie wierzchołek góry lodowej, czy maksymalny poziom, jaki osiągnęliśmy. Oceniła, że poziom zakażeń wirusem małpiej ospy mógł być spowodowany globalnym znoszeniem restrykcji pandemicznych i wynikającym z tego powrotem do zakrojonych na szerszą skalę interakcji społecznych.

Briand wyjaśniła, że częściej przypadki małpiej ospy odnotowuje się u mężczyzn uprawiających seks z innymi mężczyznami, dlatego szczególnie ważnym jest, zdaniem przedstawicielki WHO, powstrzymanie transmisji wirusa drogą płciową. Nie oznacza to jednak, że inne grupy nie są narażone na zakażenie.

Źródło: PAP