Zamknij

Czwarta fala coraz bliżej: już we wrześniu szybki przyrost liczby zakażeń i zgonów

24.08.2021
Aktualizacja: 24.08.2021 11:06
Czwarta fala epidemii - prognozy
fot. Artur BARBAROWSKI/East News

Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej przygotowali prognozę, jak będzie przebiegała czwarta fala pandemii w Polsce. Do połowy września liczba zakażeń będzie przyrastać niezbyt szybko, potem znacząco przyspieszy. Szczyt zachorowań ma przypaść na końcówkę listopada. Liczba zgonów może być wysoka.

Dynamika zakażeń koronawirusem w Polsce jest obecnie bardzo zbliżona do tej sprzed roku – wynika z modelu przygotowywanego przez zespół naukowców z Politechniki Wrocławskiej pod kierunkiem prof. Tylla Krügera. W połowie września dzienna liczba zakażeń wyniesie prawdopodobnie 500-600 osób, a pod koniec listopada może osiągnąć nawet ponad 30 tys.

Najpierw wolny, potem lawinowy przyrost liczby zakażeń

Prof. Tyll Krüger powiedział PAP, że z modelu przygotowanego przez jego zespół wynika, iż z początkiem września nastąpi przyrost zachorowań. – W połowie września dzienna liczba zakażeń wyniesie prawdopodobnie 500-600. Potem zakażenia będą rosły bardzo szybko. W październiku może być więcej niż 10 tys., a pod koniec listopada nawet ponad 30 tys. To będzie szczyt czwartej fali – powiedział profesor.

Zapytany o przewidywaną liczbę zgonów spowodowanych przez COVID-19 podczas najbliższej fali naukowiec przestrzegł, że może być ona bardzo wysoka i wynieść nawet 30-40 tys.

Zespół prof. Krügera do sporządzania prognoz używa superkomputera. Model matematyczny MOCOS (Modelling Coronavirus Spread), na podstawie którego sporządzane są prognozy, uwzględnia to, jak wirus przenosi się w sieciach społecznych, np. między gospodarstwami domowymi. Jest w nim symulowana struktura gospodarstw domowych i połączeń między 38 mln Polaków.

Duża liczba zgonów mimo szczepień – dlaczego?

W Polsce zaszczepionych jest 48 proc. populacji (ponad 18 mln osób), a kilkadziesiąt procent jest ozdrowieńcami. Skąd więc tak wysoka prognozowana liczba zakażeń i zgonów? Naukowiec z Politechniki Wrocławskiej wskazuje, że  wirus w wariancie Delta jest mniej więcej dwukrotnie bardziej zaraźliwy niż poprzednie warianty i to niweluje zasadniczo spadek zakażeń wskutek nabytej odporności. A gdyby nie było szczepień, zakażeń byłoby zdecydowanie więcej.

Z szacunków prof. Krügera wynika, że w sumie w Polsce odporność na koronawirusa nabyło ok. 60 proc. ludzi: albo na skutek zakażeń lub dzięki szczepieniu. Nie wszystkie osoby zaszczepione i ozdrowieńcy są w pełni zabezpieczone przed koronawirusem. – Zapewne ok. 80 proc. z nich – ocenił. Jak wskazał, dużo zależy np. od ich stanu zdrowia.

Największe zaniepokojenie budzą niezaszczepione osoby 80+

Według prof. Krügera, niepokojące jest to, że tylko 62 proc. osób w wieku 80+ jest zaszczepionych. – Być może uda się zaszczepić większość z nich, ale od dwóch miesięcy ich liczba prawie się nie zwiększa, a to te osoby są najbardziej narażone na bardzo ciężki przebieg COVID-19 i zgon. Szacujemy, że 200 tys. osób w tej najstarszej grupie nie posiada odporności na koronawirusa, a śmiertelność w tej grupie wynosi 10-15 proc. – dodał.

Ekspert powiedział, że w Anglii i Francji poziom wyszczepienia najstarszych osób wynosi ponad 90 proc. Dodał, że należy się cieszyć z tego, że w Polsce grupa w wieku 70-79 lat jest zaszczepiona na poziomie 82 proc. – to najwyższy wskaźnik wśród wszystkich grup wiekowych.

Obostrzenia mogą zmniejszyć czwartą falę

Naukowiec powiedział, że dane wynikające z przedstawionej przez niego prognozy nie uwzględniają obostrzeń, które mogą być wprowadzone, np. wymogu posiadania certyfikatu zaszczepienia w czasie korzystania z restauracji. – Różnego rodzaju obostrzenia mogą drastycznie zmniejszyć poziom zakażeń – dodał. Sytuację może też zmienić większa dynamika szczepień.

– W zbliżającej się fali koronawirusa wszystkie osoby, które do tej pory nie zakaziły się koronawirusem ani nie zaszczepiły, z dużym prawdopodobieństwem zakażą się. To około 30-40 proc. społeczeństwa – podsumował wrocławski ekspert.

Oprócz zespołu prof. Tylla Krügera z Politechniki Wrocławskiej epidemię w Polsce modelują również dwa inne zespoły polskich naukowców: Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego oraz Zespół z Wydziału Matematyki Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego i z NIZP-PZH.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl/Szymon Zdziebłowski