Zamknij

Jakie mogą być przyczyny cichego niedotlenienia w COVID-19?

30.12.2020
Aktualizacja: 30.12.2020 12:29
Jakie są przyczyny cichego niedotlenienia?
fot. Shutterstock

Ciche niedotlenienie to bardzo niebezpieczny stan, który obserwuje się u osób z COVID-19. Może on prowadzić do śmierci. Jakie są jego przyczyny? Hiszpańscy naukowcy wpadli na pewien trop.

Ciche niedotlenie, inaczej szczęśliwe niedotlenienie (ang. happy hypoxia) to bardzo niebezpieczne zjawisko, które obserwuje się u chorych z COVID-19. Nie mają oni żadnych widocznych objawów niedotlenienia ( duszności, problemów z oddychaniem, utraty przytomności), ale mają niezwykle niski poziom utlenowania krwi, nawet na poziomie 75 proc. Dla porównania: prawidłowy poziom saturacji krwi tlenem powinien wynosić 95-98 proc. Wskaźnik poniżej 90 proc. oznacza stan niewydolności oddechowej, mózg nie otrzymuje wystarczającej ilości tlenu, by normalnie funkcjonować. Poniżej 80 proc. rośnie ryzyko uszkodzenia ważnych narządów w organizmie, a tym samym rośnie drastycznie ryzyko śmierci chorego. Zwykle przy 75 proc. pacjenci tracą przytomność... Ale nie przy COVID-19. Niektórzy chorzy z tak niską saturacją byli przytomni, co więcej mogli odpowiadać na pytania lekarzy, a nawet czytali. Jako pierwsi zaobserwowali to zjawisko amerykańscy lekarze i to właśnie oni nadali mu nazwę "ciche niedotlenienie" lub "szczęśliwe niedotlenienie".

Jaka może być przyczyna tego zjawiska? Dlaczego w normalnej sytuacji pacjent byłyby przy takim niedotlenieniu nieprzytomny, a w przypadku COVID-19 tak nie jest? Odpowiedzi na te pytania szukali naukowcy z uniwersytetu w Sewilli (Hiszpania). Ich zdaniem za nie dający objawów duszności, ale niezwykle niski poziom utlenowania krwi u niektórych pacjentów z COVID-19 odpowiada zakażenie tym patogenem kłębka szyjnego.

Obniżony poziom tlenu we krwi tętniczej ( hipoksemia) powoduje zwykle subiektywne uczucie duszności i przyspieszenie oddechu (które zwiększa wchłanianie tlenu przez organizm). Za to odruchowe przyspieszenie oddechu i uczucie duszności odpowiadają kłębki szyjne – okrągłe twory o średnicy około 4-6 milimetrów, leżące po obu stronach szyi w rozwidleniu tętnicy szyjnej wspólnej. Są one wrażliwe na zwiększanie się stężenia dwutlenku węgla (hiperkapnia), spadek poziomu tlenu (hipoksemia) oraz kwasicę i za pośrednictwem gałązki nerwu językowo-gardłowego wysyłają sygnały do mózgu, aby stymulować ośrodek oddechowy.

Grupa badaczy z Uniwersytetu w Sewilli zasugerowała, że „ciche niedotlenienie” w przypadkach COVID-19 może być spowodowane zakażeniem kłębków szyjnych przez koronawirusa SARS-CoV-2.

Hipoteza ta oparta jest na wynikach eksperymentów, które ujawniły w kłębkach szyjnych osób chorych na COVID-19, wysoką obecność enzymu ACE2, białka używanego przez koronawirusa do infekowania ludzkich komórek. U pacjentów z COVID-19 koronawirus krąży we krwi. Dlatego naukowcy sugerują, że zakażenie ludzkiego kłębka szyjnego przez SARS-CoV-2 we wczesnych stadiach choroby może zmienić jego zdolność do wykrywania poziomu tlenu we krwi, powodując niezdolność do „zauważenia” spadku tlenu w tętnicach.

Badania wciąż trwają. Ich wstępne wyniki badacze opisali w czasopiśmie "Function".

Źródło: PAP