Zamknij

COVID-19 będzie chorobą sezonową? Wirusolożka: to może potrwać 10 lat

28.01.2022 12:00
AP/Associated Press/East News
fot. AP/Associated Press/East News

Czy COVID-19 będzie chorobą sezonową? To nie takie łatwe. Przejście SARS-CoV-2 w kierunku wirusa sezonowego może potrwać nawet 10 lat — twierdzi wirusolożka prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska. Ekspertka wyjaśnia, czego możemy się spodziewać po SARS-CoV-2.

"Przejście SARS-CoV-2 w kierunku wirusa sezonowego, powodującego objawy grypopodobne potrwa około 10 lat, a być może nawet dłużej" – powiedziała w rozmowie z PAP prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. 

Profesor Szuster-Ciesielska wyjaśnia, że przejście SARS-CoV-2 w postać łagodniejszą, przypominającą grypę sezonową to nie jest łatwy i szybki proces. "Ewolucja wirusów nie przebiega aż tak szybko, mamy przecież zaledwie dwa lata pandemii" - powiedziała ekspertka.

Czy Omikron zakończy pandemię? Ekspertka nie ma dobrych wieści

Na pytanie: "Czy wirusy, przynajmniej niektóre, w swej ewolucji nie dążą w sposób naturalny w kierunku postaci bardziej łagodnej, która często atakuje ludzi, ale rzadko uśmierca?" prof. Szuster-Ciesielska odpowiedziała:

"Tak, ale mogę podać przykłady świadczące o czymś zupełnie odwrotnym. Rotawirusy ewoluowały w kierunku patogenów bardziej wirulentnych, czyli bardziej zjadliwych drobnoustrojów. Wirusy te powodują biegunki i są niebezpieczne dla dzieci do piątego roku życia. Co roku 200 tys. dzieci w tym wieku umiera z powodu rotawirusów, mimo że dostępna jest szczepionka przeciwko tym patogenom."

Prof. Szuster-Ciesielska wyjaśnia, że w pewnym momencie może dojść do zachwiania odporności populacyjnej, ale zazwyczaj równowaga, jaka powstała między patogenem i jego gospodarzem zostaje zachowana.

"Wirus nie dąży do szybkiego zabicia gospodarza tylko do skutecznego przenoszenia. Bo każda strona na tym dostosowaniu zyskuje, i wirus, i człowiek. Dzięki częstym kontaktom z patogenem człowiek ma łagodniejsze objawy choroby, a wirus swobodnie się przenosi wśród ludzi" - wyjaśnia wirusolożka w rozmowie z PAP.

Czy możemy się spodziewać szybkiego zakończenia pandemii koronawirusa SARS-CoV-2? Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska nie ma dobrych wiadomości.

Chociaż tzw. wirusy przeziębieniowe są na ogół łagodne, ale one też mogą ulegać ewolucji.

"Niestety, kolejne warianty będą się pojawiały. W przypadku wirusów zawierających RNA, takich jak koronawirusy, jest to wręcz nieuniknione. Niektóre z nich będą zyskiwały na zakaźności i skuteczniej uciekały przed odpowiedzią odpornościową. Z kolei inne zmiany mogą doprowadzić do utraty zakaźności i tym samym eliminacji tego wariantu. To naturalna selekcja" - przyznaje ekspertka.

"SARS-CoV-2 jest nieobliczalny i nieprzewidywalny" - dodaje. "Nie wiemy wciąż, czy Omikron to ostatni wariant koronawirusa, a piąta fala zakażeń zakończy pandemię".

Źródło: PAP/ Rozmowę przeprowadził Zbigniew Wojtasiński