Zamknij

COVID-19 może powodować demencję. Naukowcy są zaniepokojeni

30.07.2021
Aktualizacja: 30.07.2021 15:16
COVID-19 a demencja - nowe badania
fot. Shutterstock

Naukowcy obawiają się, że przechorowanie COVID-19 może mieć długotrwałe konsekwencje dla mózgu i w perspektywie od kilku do kilkudziesięciu lat przyczynić się do wystąpienia demencji u osób skarżących się m.in. na mgłę mózgową czy kłopoty z koncentracją. Wskazują na to pierwsze badania.

Choć trudno jeszcze ocenić długofalowe konsekwencje COVID-19, bo pandemia trwa ledwie od półtora roku, to fakt, że wiele osób po przejściu zakażenia koronawirusem skarży się na tzw. mgłę mózgową, problemy z koncentracją i dezorientację, skłania naukowców do zajęcia się tematem długofalowego wpływu choroby na mózg. Jak podaje dziennik „USA Today”, wczesne badania naukowe sugerują, że COVID-19 może m.in. prowadzić do demencji.

Wykryto zmiany w mózgach osób hospitalizowanych z powodu COVID-19

W kilku opublikowano ostatnio badaniach naukowcy odkryli zmiany w biologii mózgu po hospitalizacji w związku z COVID-19, problemy utrzymujące się miesiącami po zakażeniu, a także związek między utratą węchu i ostrością umysłu u osób starszych. Choć dotąd często twierdzono, że tzw.  długi COVID-19 dotyka przede wszystkim młodszych osób, to nowe badania sugerują, że także wielu chorych powyżej 60. roku życia ma problemy z funkcjonowaniem mózgu długo po infekcji.

Naukowcy są zaniepokojeni, że utrzymujące się objawy mózgowe po infekcji SARS-CoV-2 mogą prowadzić do demencji w ciągu kilku, a nawet kilkudziesięciu lat po zachorowaniu.

Nie wiadomo jeszcze, co się dzieje w głowach osób z mgłą mózgową

Dr Ronald Petersen, który kieruje ośrodkiem badań nad chorobą Alzheimera amerykańskiej organizacji medycznej Mayo Clinic w Rochester w stanie Minnesota, twierdzi, że nie ustalono jak do tej pory dokładnie, jak długo mogą utrzymywać się objawy po zakażeniu koronawirusem. I wskazuje, że mogą minąć miesiące, zanim człowiek wróci do stanu sprzed choroby, ale nie można też wyciągać wniosków, że będzie to trwały stan.

Dr Petersen, który nie był zaangażowany w nowe badania, powiedział, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby zrozumieć, co dzieje się w mózgach osób z długotrwałymi objawami, takimi jak mgła mózgowa i utrata pamięci. Ocenia jednak, że prawdopodobnie są one spowodowane albo utrzymującym się stanem zapalnym, albo skutkami ubocznymi stanu zapalnego, który wystąpił podczas infekcji koronawirusem.

Problemy z mózgiem tak częste, że aż niepokojące

Inne głosy płyną jednak od naukowców, którzy brali udział w badaniach nad wpływem COVID-19 na mózg. Główny autor jednego z najnowszych badań dr George Vavougios jest zaniepokojony częstotliwością występowania problemów z mózgiem. Około połowy uczestników jego badania i innych badań niezależnie od wieku wykazuje problemy poznawcze po infekcji – donosi amerykański dziennik.

Dr Vavougios nie przesądza, czy infekcja może być zalążkiem przyszłej choroby Alzheimera, czy też ludzie, którzy są genetycznie bardziej narażeni na problemy z mózgiem po COVID-19, są również genetycznie predysponowani do rozwoju choroby Alzheimera. Podkreślił też, że wciąż nie wiadomo, czy pojawią się długotrwałe efekty problemów z mózgiem czy nie.

Z kolei dr Reisa Sperling, dyrektor Centrum Badań i Leczenia Choroby Alzheimera w Brigham i Szpitala dla Kobiet w Bostonie powiedziała, że inne analizy sugerują, że samo zakażenie koronawirusem może pogłębić chorobę Alzheimera. Nie dość, że pacjenci z chorobą Alzheimera mogą mieć mniejszą zdolność do całkowitego wyzdrowienia po COVID-19, to dodatkowo koronawirus może mieć bezpośredni wpływ na pracę ich mózgów.

Źródło: PAP