Zamknij

Te warianty koronawirusa nie dają spokoju naukowcom

02.02.2021
Aktualizacja: 02.02.2021 15:24

Co najmniej cztery nowe warianty koronawirusa niepokoją naukowców. Jeden z nich, zidentyfikowany po raz pierwszy w Anglii, pojawił się w co najmniej 50 krajach i rozprzestrzenia się bardziej niż starsze odmiany wirusa.

Nowe warianty wirusów
fot. Shuttersock

„Szczerze mówiąc, ostatnio nie śpimy dużo” - powiedział dr Christian Gaebler, immunolog molekularny z Uniwersytetu Rockefellera, który bada odpowiedź immunologiczną organizmu na zakażenie koronawirusem.

1. Wirus B.1.1.7

Na szczycie listy badaczy w USA znajduje się wariant B.1.1.7, który po raz pierwszy zaobserwowano w Wielkiej Brytanii (tzw. wariant brytyjski). Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) ostrzegały w zeszłym tygodniu, że może to spowolnić zwalczanie pandemii.

Należy podkreślić, że mimo wielu obaw wynikających z mutacji wirusa, uspokoić może myśl, że ludzki układ odpornościowy radzi sobie z wariantami, które pojawiły się w ostatnim czasie. 

Mutacje w tym wariancie pomagają wirusowi łatwiej dostać się do komórek - co oznacza, że jeśli ktoś wdycha powietrze pełne cząsteczek wirusa, cząsteczki te będą bardziej podatne na zakażenie niektórych komórek w zatokach lub płucach. W innym przypadku odbijałyby się nieszkodliwie. Zmiany wzmacniają białko kolczaste, którego wirusy używają do przyłączania się do komórek. Gregory Armstrong, który kieruje Biurem Zaawansowanej Detekcji Molekularnej w CDC, twierdzi, że jest to dowód, że B.1.1.7 bardzo łatwo się przenosi.

Gregory Armstrong, przytacza kilka danych. O ile do tej pory na 100 osób mających kontakt z zakażoną osobą, infekcji ulegało około 11, w przypadku B.1.1.7 jest ich 16. Istnieją też dowody na to, że ludzie zarażeni wariantem B.1.1.7 mają więcej tego wirusa w organizmie. Ma to sens, jeśli wariant łatwiej infekuje komórki, ponieważ wirusy przejmują zakażone komórki, zamieniając je w wylęgarnie wirusów. Więcej zainfekowanych komórek to więcej wirusów.

„Aby przerwać transmisję, będziemy potrzebować szybszych efektów tego, co robimy, aby spowolnić transmisję” - podkreśla Gregory Armstrong. „Będziemy musieli zwrócić większą uwagę na noszenie masek i zwiększyć zakres szczepień”.

Jednak, co do tego są wątpliwości. Mike Osterholm, który kieruje Centrum Badań nad Chorobami Zakaźnymi i Polityką na Uniwersytecie Minnesota, nie wierzy, że ludzie to zrobią. „Myślę, że B.1.1.7 będzie miał śmiertelny wpływ na liczbę nowych przypadków w ciągu 6-8 tygodni. Mam nadzieję, że się mylę” - dodał Gregory Armstrong.

Biolog Michael Worobey z University of Arizona twierdzi, że znalazł dowód na to, że wirus B.1.1.7 do Stanów Zjednoczonych pięcioma różnymi drogami. „Uderzające jest to, że ta droga infekcji mogła już istnieć w Stanach Zjednoczonych przez jakieś 5-6 tygodni, zanim B.1.1.7 został po raz pierwszy zidentyfikowany, w połowie grudnia, jako niebezpieczny wariant w Wielkiej Brytanii. W USA mógł krążyć przez blisko dwa miesiące, zanim został wykryty po raz pierwszy, 29 grudnia 2020 r.” - napisał w sieci.

2. Wirus B.1.351

Wariant, który po raz pierwszy zaobserwowano w Afryce Południowej, zwany B.1.351 lub 501Y.V2, ma inny wzór mutacji, który powoduje więcej fizycznych zmian w strukturze wypustek białka niż B.1.1.7. Wydaje się, że jedna ważna mutacja, zwana E484K, wpływa na domenę wiążącą receptor - część wypustek białka, która jest najważniejsza dla przyłączania się do komórek.

Mogłoby to pomóc wirusowi częściowo uniknąć skutków szczepionek. „Jest więcej obaw o odpowiedź immunologiczną” - powiedział Gregory Armstrong, kierownik Biura Zaawansowanej Detekcji Molekularnej w CDC. Twórcy szczepionek i naukowcy akademiccy testują próbki tego wariantu wraz z innymi, aby sprawdzić, czy może on uniknąć odpowiedzi immunologicznej wywołanej szczepieniem.

Dr Michel Nussenzweig z Uniwersytetu Rockefellera nie zgadza się z tą hipotezą. On i jego współpracownicy badali odpowiedź immunologiczną na zakażenie koronawirusem i twierdzą, że organizm wytwarza setki różnych typów przeciwciał, które atakują wirusa.

Ludzie rodzą się z niektórymi z nich, a gdy dojdzie do infekcji, odpowiedź immunologiczna dojrzewa i staje się jeszcze lepsza w zwalczaniu wirusa, poinformował zespół Nussenzweiga w czasopiśmie „Nature Monday”.

„Mamy rezerwuar wstępnie wytworzonych przeciwciał. Układ odpornościowy trafia do tej puli i rozpoznaje, co pasuje. Gdy znajdzie te przeciwciała, może je udoskonalić i uczynić jeszcze lepszymi” - dodał Gaebler, który pracował przy badaniu.

Według dra Michel Nussenzweiga ludzki układ odpornościowy bardzo dobrze przystosowuje się do mutacji wirusów i wytwarza setki różnych przeciwciał, które mogą skutecznie atakować koronawirusa.

"Z pewnością istnieje wiele różnych rodzajów przeciwciał, które mogą neutralizować wirusa. Białka w osoczu prawdopodobnie będą odporne na pojawiające się mutacje" – podkeślił Nussenzweig.

Szczepionki wywołują podobną odpowiedź immunologiczną na naturalne zakażenie. Nawet jeśli pojawi się nowy wariant z mutacjami, które pozwolą mu uniknąć częściowo odpowiedzi immunologicznej, organizm wytworzy przeciwciała, które mogą zobaczyć nieskrywane części wirusa.

Niemniej jednak rząd w RPA twierdzi, że ten wariant jest obecnie najczęstszą wersją koronawirusa, występującego w kilku obszarach. Jest również powszechny w sąsiedniej Zambii i został wykryty w 20 krajach. Nie wykryto go jeszcze w USA.

3. Wirus P.1 i P.2

Dwa warianty niepokojącego wirusa pojawiły się najpierw w Brazylii. Jeden, zwany P.1., został rozpoznany u 42% pacjentów w jednym badaniu przeprowadzonym w brazylijskim mieście Manaus (co ważne jest to duże miasto pośrodku Amazonii, dość mocno odizolowana od wielkich aglomeracji na brazylijskim wybrzeżu Atlantyku – aut.), a japońscy urzędnicy znaleźli wariant u czterech podróżników z Brazylii. „Pojawienie się tego wariantu budzi obawy o potencjalny wzrost zdolności przenoszenia lub skłonności do ponownego zakażenia osobników SARS-CoV-2” - poinformowało CDC. P.1 przenosi również mutację E484K.

P.2, również po raz pierwszy zaobserwowany w Brazylii, wywołał falę niepokoju, gdy pojawił się w Wielkiej Brytanii w zeszłym tygodniu u 11 osób.

4. Wirus L452R

Ten nowy wariant pojawił się w Kalifornii. Posiada również mutację w domenie, wiążącej receptor wypustki białka. Nowy wariant kalifornijski nazywa się L452R i chociaż jest powszechnie spotykany, nie jest jeszcze jasne, jak łatwo się rozprzestrzenia.

Każdy szczep wirusa może stać się bardziej powszechny z powodu tak zwanego „efektu założycielskiego”. „Efekt założycielski polega na tym, że wirus znajduje się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Jeśli zdarzy się, że jakiś szczep krąży, gdy transmisja wzrasta z powodu ludzkiego zachowania, szczep wirusa będzie bardziej powszechne nie dlatego, że łatwiej się rozprzestrzenia, ale po prostu dlatego, że tam był” - pokdreślił 

W raporcie z badania, zespół z Cedars-Sinai w Los Angeles podkreślił, że te wariat znalazł się w 36% próbek pobranych od 192 pacjentów w szpitalu w koniec listopada i grudnia oraz w 24% próbek z południowej Kalifornii.

„Nie mamy nadzoru opartego na sekwencjonowaniu według złotych standardów, jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii” - podkreślił Gregory Armstrong, kierownik Biura Zaawansowanej Detekcji Molekularnej w CDC. To może wyjaśniać, dlaczego Wielka Brytania zauważyła B.1.1.7 wcześniej niż Stany Zjednoczone.

Eksperci w CDC pracują nad zwiększeniem możliwości przeprowadzania testów PCR, zwiększając wysiłki w stanowych i lokalnych wydziałach zdrowia, finansując laboratoria akademickie, aby te przeprowadzały więcej testów. Jednocześnie CDC pracują nad umowami z komercyjnymi laboratoriami testowymi. „W ciągu dwóch do trzech tygodni będziemy otrzymywać od tych firm 5000 sekwencji tygodniowo” - potwierdził Armstrong.

Potrzeba więcej badań, aby pokazać, czy te warianty mogą zwiększyć i tak astronomiczne rozprzestrzenianie się wirusa. W Stanach Zjednoczonych zdiagnozowano, jak dotąd, ponad 24 miliony przypadków i blisko 400 000 zgonów.

Źródło: edition.cnn.com