W zaciszu domowym wykonała badania genetyczne. Wynik ją przeraził

06.02.2020
Aktualizacja: 08.02.2020 19:58
Wynik testu genetycznego zawsze trzeba skonsultować z ekspertem

Dziennikarka wykonała badania genetyczne za pomocą ogólnodostępnych testów na predyspozycje do chorób. Teraz ostrzega czytelników.

Rzadka choroba w genach? Podwyższone ryzyko raka? Samodzielne wykonywanie testów genetycznych to nie najlepszy pomysł.

Przekonała się o tym na własnej skórze Sally Wardle, dziennikarka Daily Mail, która w zaciszu domowym wykonała test genetyczny do samodzielnego użytku. Wynik przyprawił ją o gęsią skórkę: hemochromatoza.

Szukając informacji na temat "swojej" przypadłości, Sally Wardle naczytała się o grożących jej konsekwencjach odkładania się żelaza w organizmie: marskości wątroby, raku drobnokomórkowym, niewydolności krążenia. Jej samopoczucie pogorszył fakt, że przypadłość, którą w sobie nosi, nazywana jest "cichym zabójcą".

Do gabinetu genetyka wchodziła na miękkich nogach. Szybko jednak odetchnęła. Jedyny parametr, na który ekspert zwrócił uwagę, to nieznacznie podwyższone ryzyko choroby Alzheimera. Ryzyko rozwoju hemochromatozy oszacował na 0,5-2%, choć oczywiście zalecił kontrolowanie poziomu żelaza. 

Sally Wardle podkreśla, że sama idea wykonywania badań genetycznych jest słuszna, ale zestawy domowe mogą narażać ludzi na niepotrzebny stres. "Jako dziennikarz medyczny mam ułatwiony dostęp do konsultacji ze specjalistą. Ale większość ludzi na interpretację wyniku testu musiałaby czekać tygodniami" - skonkludowała na łamach Daily Mail.

Źródło: dailymail.co.uk