Zamknij

Usuwanie kaszaków, tłuszczaków, znamion. Jak pozbyć się zmian skórnych?

23.11.2022
Aktualizacja: 23.11.2022 15:02

Kaszaki, tłuszczaki i znamiona usuwa się podczas tzw. drobnych zabiegów chirurgicznych. To zabiegi, podczas których nie dochodzi do otwierania jam ciała, zatem chirurg operuje wyłącznie w obrębie skóry i tkanki podskórnej. Na czym polega zabieg usunięcia zmian skórnych? Wyjaśnia dr n. med. Maciej Kowalewski, chirurg i transplantolog Centrum Medycznego Safimed z Zabierzowa.

Tłuszczak
fot. Shutterstock
  1. Dlaczego warto usuwać kaszaki?
  2. Dlaczego warto usuwać tłuszczaki?
  3. Jak wygląda usuwanie zmian skórnych?

Zmiany usuwane za pomocą drobnych zabiegów chirurgicznych mogą mieć charakter zarówno wrodzony, jak i nabyty. Pierwsze z wymienionych są przeważnie zmianami łagodnymi, a pacjenci zgłaszają się z nimi do lekarza, ponieważ przeszkadzają im one ze względów estetycznych. Jak jednak mówi dr n. med. Maciej Kowalewski, pacjenci zdecydowanie częściej przychodzą do gabinetów ze zmianami nabytymi. 

– To właśnie tego typu zmian obawiają się najbardziej – tłumaczy chirurg. – To dlatego, że nierzadko oznaczają one następujące problemy zdrowotne, co ze zrozumiałych względów budzi niepokój. Wśród zmian nabytych znajdują się kaszaki, swego rodzaju wariant powikłania fizjologicznej funkcji skóry, a także tłuszczaki. Te z kolei są łagodnymi guzami nowotworowymi, które mogą pojawiać się pod skórą już w młodym wieku. Zmianami nabytymi z reguły są również znamiona barwnikowe, choć ich charakter – co prawda znacznie rzadziej, może być również wrodzony - wyjaśnia specjalista.

Dlaczego warto usuwać kaszaki?

Kaszak to w dużym uproszczeniu zmiana powstająca na skutek tego, że włos, który powinien wyrastać ponad poziom skóry, zaczyna wrastać w głąb niej. Towarzyszące mieszkowi włosowemu gruczoły łojowe produkują wówczas wydzielinę pod skórę, przez co tworzy się grubościenna torbiel wypełniona masami łojowymi.

– Zmiany te bywają bolesne, a ponadto są doskonałą pożywką dla bakterii. Dlatego, jeśli kaszak jest otwarty i treści łojowe się ewakuują, ma on zwykle charakterystyczny, odrzucający zapach, który przeszkadza również pacjentom. Co więcej, kaszaki mogą ulegać dodatkowemu nadkażeniu i zropieniu. Stają się wówczas dużym problemem, a stan zapalny wytwarzający się wokół nich może dawać objawy ogólne, nie tylko miejscowe – tłumaczy dr n. med. Maciej Kowalewski.

Dlaczego warto usuwać tłuszczaki?

Tłuszczaki to łagodne nowotwory tkanki tłuszczowej, będące nagromadzeniem tkanki tłuszczowej w formie gęstego guzka. Przeważnie występują pod skórą, jednak bez łączności z nią. Jednocześnie tłuszczak (łac. lipoma) wizualnie nie odróżnia się od tłuszczakomięsaka (łac. liposarcoma), który jest już nowotworem złośliwym tkanki tłuszczowej.

– Dlatego w przypadku szybko i intensywnie rosnących guzków tkanki tłuszczowej zawsze istnieje ryzyko, że mamy do czynienia z tłuszczakomięsakiem. Zmiana taka zawsze wymaga weryfikacji jeszcze przed wycięciem. Jednak nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z tłuszczakiem o charakterze łagodnym, również może on szybko rosnąć, co ze zrozumiałych względów bywa dla pacjenta uciążliwe bądź wzbudza niepokój. Zwłaszcza że w zależności od lokalizacji tłuszczak może powodować też objawy uciskowe, np. kiedy zlokalizowany jest w tkance podskórnej, w bliskiej okolicy nerwów, co powoduje drętwienie palców czy zaburzenia czucia. Tego typu zmiany są więc wskazaniem do usunięcia nie tylko ze względów stricte estetycznych (choć często już sama ich obecność zaburza poczucie komfortu pacjenta) – tłumaczy specjalista Centrum Medycznego Safimed.

Jak podkreśla chirurg, bilans zysków i strat zawsze jest podsumowywany podczas konsultacji chirurgicznej. Decydując się na zabieg, pacjent powinien być świadomy zarówno tego, co dzięki niemu zyska, jak i tego, jakie potencjalne ryzyko na siebie przyjmuje. Dopiero na tej podstawie podejmuje się decyzję.

– Sytuacja jest bezdyskusyjna jedynie w przypadku "podejrzanych" znamion barwnikowych ze wskazaniem do weryfikacji histopatologicznej, kiedy najczęściej obawiamy się czerniaka – tłumaczy dr n. med. Maciej Kowalewski. – Natomiast w przypadku tłuszczaków, które nie mają bezwzględnych wskazań do wycięcia, decyzja na ten temat jest już kwestią bardzo indywidualną, należącą w pierwszej kolejności do samego pacjenta, lecz również do lekarza.

Jak wygląda usuwanie zmian skórnych?

Należy odróżnić od siebie procedury odbywające się w obrębie skóry (znamiona barwnikowe czy brodawki skórne) od zabiegów wykonywanych na tkance podskórnej. O ile w przypadku zmian naskórnych wystarczy, że zabieg poprzedzony będzie wywiadem i nawet zdalną kwalifikacją (wywiad przeprowadzony w formie kwestionariusza i rzetelnie wykonana dokumentacja zdjęciowa), o tyle w przypadku zmian podskórnych sytuacja jest już bardziej skomplikowana.

Choć wycięcie pojedynczych, występujących tuż pod skórą kaszaków na ogół nie jest technicznie trudne, o tyle już znajdujące się w różnych miejscach tłuszczaki wymagają bardziej zaawansowanej diagnostyki, choćby w postaci zbadania zmiany poprzez USG. Charakter zmian o wielkości powyżej pięciu centymetrów zawsze powinien być wcześniej zweryfikowany poprzez biopsję gruboigłową celem wykluczenia tłuszczakomięsaka, kwalifikującego się już do skomplikowanego zabiegu onkologicznego.

Następnie, po obraniu pozycji najwygodniejszej zarówno dla pacjenta, jak i lekarza, chirurg ubrany w jałowe rękawiczki i fartuch dezynfekuje operowaną okolicę, okłada ją jałowymi kompresami i miejscowo znieczula. Po upływie kilku minut potrzebnych do zadziałania znieczulenia przechodzi do samego zabiegu. Ten jest z reguły nieskomplikowany, a polega na wycięciu zmiany w granicach zdrowej tkanki – wraz z minimalnym marginesem zdrowej skóry wokół. Zmianę wycina się zazwyczaj w formie wzdłużnej osełki. Dla najefektywniejszego gojenia i najbardziej estetycznego efektu jej długość powinna być 3-4 -krotnie większa od szerokości. Dzięki temu chirurg jest w stanie uzyskać prawidłowe zbliżenie brzegów rany, ma też możliwość jej właściwego zaszycia.

Grubość szwów dobierana jest indywidualnie. Im cieńsza skóra, tym cieńsze szwy. Po zaszyciu rany następuje jej ponowna dezynfekcja i założenie jałowego opatrunku. Szwy po zabiegu usuwa się po 7-14 dniach, w zależności od rozmiaru rany i użytych szwów.

– Czasem już po zabiegu możliwe jest nawet niezaszywanie takiej rany, dzięki czemu skóra powinna odbudować się bez blizny – wyjaśnia dr n. med. Maciej Kowalewski. – Blizna w tym miejscu utrzymuje się przez pierwsze dwa-trzy miesiące po zabiegu, później zanika samoistnie. Jeśli nie przecinamy błony podstawnej skóry, blizna po zabiegu najczęściej w ogóle nie powstaje – dodaje chirurg.

Warto wiedzieć

Laser lepszy od skalpela?

Czy opisywane powyżej drobne zmiany skórne można usuwa za pomocą lasera? Okazuje się, że nie. Niwelowanie w ten sposób przykładowo zmiany barwnikowej pozbawia nas możliwości wysłania usuniętej tkanki do badania histopatologicznego. Kiedy usuwamy zmianę laserem, nie wiemy tak naprawdę, czy wypalane jest zwykłe znamię czy czerniak. Dlatego też nie należy usuwać zmian podejrzanych laserowo, poprzez koagulację czy innymi metodami medycyny estetycznej. Tego typu zmiany powinny być zawsze wycinane metodą tradycyjną, a wycięta tkanka musi być następnie przesłana do badania histopatologicznego.