Zamknij

Pacjentka była przytomna podczas operacji mózgu. "Liczyłam do dwudziestu i poruszałam stopą"

23.11.2022 16:13

Neurochirurdzy ze szpitala w Lublinie przeprowadzili skrajnie trudną operację na otwartym mózgu. Pacjentka podczas operacji guza mózgu była przytomna i wykonywała polecenia. Dodatkowym utrudnieniem była bariera językowa. 21-letnia pacjentka pochodząca z Ukrainy porozumiewała się z lekarzami z pomocą tłumacza.

Operacja mózgu
fot. Shutterstock

Lekarze z Lublina wykonali operację guza mózgu z wybudzeniem u 21-letniej pacjentki z Ukrainy. Neurochirurdzy w szpitalu klinicznym nr 4 w Lublinie musieli skorzystać z pomocy tłumacza, by porozumiewać się z operowaną kobietą. Kraniotomia wybudzeniowa to rzadko stosowana technika wykorzystywana podczas trudnych operacji mózgu. Pacjent jest wybudzany w czasie, gdy chirurdzy operują na otwartym mózgu. "Po to, aby można było na bieżąco kontrolować, czy jakikolwiek następny krok wykonany w trakcie zabiegu nie spowoduje jakichś uszkodzeń neurologicznych" – poinformował prof. Radosław Rola.

Pacjentka była przytomna podczas operacji mózgu

Polska Agencja Prasowa informuje, że w SPSK nr 4 w Lublinie po raz pierwszy na Lubelszczyźnie wykonano tego typu zabieg u pacjentki z Ukrainy, nieposługującej się językiem polskim. Z tego względu na sali operacyjnej był tłumacz, tj. pochodzący z Ukrainy instrumentariusz medyczny, który tłumaczył rozmowę pacjentki z neuropsychologiem.

Operację wykonano u 21-letniej Lilii z Białej Cerkwi pod Kijowem, u której występowała padaczka z powodu guza glejowego, który częściowo został usunięty w Ukrainie. Po dwóch latach napady padaczkowe znowu wróciły – wyeliminować je mogło jedynie całkowite wycięcie guza. Umiejscowienie guza, jak wyjaśnił prof. Rola, wiązało się trakcie operacji z ryzykiem niedowładu ręki i nogi u pacjentki. 

Po odsłonięciu mózgu pacjentka wykonywała polecenia zlecane przez neuropsychologa, a w tym czasie neurochirurdzy przy użyciu elektrody stymulowali kolejne obszary mózgu, aby precyzyjnie zlokalizować, w którym miejscu zlokalizowane były ośrodki odpowiedzialne za istotne funkcje, np. mowy, ruchowe, poznawcze.

- Pani neuropsycholog prosiła, aby dotykać kciukiem każdego z palców u rąk, liczyłam do dwudziestu i poruszałam stopą – powiedziała pacjentka, dodając, że w czasie samej operacji czuła się super.

Neuropsycholog dr n. med. Agnieszka Cegiełkowska-Bednarczyk zwróciła uwagę, że pacjentka musiała wykonywać te wszystkie czynności jednocześnie, "będąc na sali operacyjnej, gdzie musiała udźwignąć stres i być skupioną na poleceniach". "Ten zabieg trwa długo, więc poziom stresu jest wysoki. Dodatkowo wszystko słyszała, bo była świadoma. Poradziła sobie rewelacyjnie. Bardzo dobrze znosiła tę sytuację i wielokrotnie była wręcz uśmiechnięta" – powiedziała specjalistka.

Szpital poinformował, że 21-letnia pacjentka czuje się dobrze i w najbliższych dniach, po wykonaniu serii badań kontrolnych, będzie mogła opuścić placówkę, ale zostanie pod stałą kontrolą lekarzy z Lublina. Zapytana o dalsze plany, podkreśliła, że "póki jest trudna sytuacja w Ukrainie i nie wiemy, co będzie jutro – to chciałaby zostać w Polsce, bo jest bardzo zadowolona z opieki w Lublinie".