Zamknij

Operacja bariatryczna wydłuża życie. Prof. Wyleżoł o efektach zabiegu

19.01.2023 10:24

Otyłość to jeden z najgroźniejszych czynników ryzyka rozwoju raka, ale nie tylko. Taki stan prowadzi do wielu innych powikłań, m.in. cukrzycy. Chirurgia bariatryczna to najbardziej skuteczna metoda redukowania tkanki tłuszczowej. Dlaczego warto się na nią zdecydować? Tłumaczy prof. Wyleżoł, dyrektor Centrum Kompleksowego Leczenia Otyłości i Chirurgii Bariatrycznej Szpitala Czerniakowskiego w Warszawie i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.

Operacja bariatryczna a ryzyko raka: wypowiedź eksperta
fot. Shutterstock

Otyłość jest poważną chorobą cywilizacyjną. Statystyki są zatrważające: na świecie już 2 mld. dorosłych zmaga się z otyłością, a w Polsce problem nadwagi lub otyłości dotyczy co drugiej osoby. Otyłe coraz częściej są również małe dzieci. W przypadku rozwiniętej otyłości, często jedynym sposobem leczenia jest operacja bariatryczna, która polega na zmniejszeniu objętości żołądka. W połączeniu z innymi metodami, np. farmakoterapią, zabieg umożliwia chudnięcia pacjenta, co ma kluczowe znaczenie dla stanu jego zdrowia, w tym również dla ryzyka zachorowania na nowotwory.

Efekty operacji bariatrycznej: to nadzieja na długie, zdrowe życie

Chirurgia bariatryczna polega na zmniejszeniu objętości żołądka, co uzyskuje się różnymi metodami, przy czym zabieg ten nie wymaga usunięcia części żołądka, jak się często uważa. Po zabiegu następuje duży spadek masy ciała (nawet 70% w ciągu roku). Jest to spowodowane zmniejszoną możliwością przyjmowania pokarmów. U pacjenta następują też korzystne zmiany hormonalne w organizmie. Skutkiem tego jest mniejszy apetyt, co pozwala lepiej kontrolować dietę.

Otyłość znacznie zwiększa ryzyko raka, ze względu na aktywność komórek metabolicznych. Wytwarzają one substancje, które przyczyniają się do powstania stanu zapalnego w wątrobie. W ten sposób powstaje „toksyczne środowisko”, mogące zwiększać ryzyko zachorowania na raka. Poza tym, u otyłych osób rozwija się choroba refluksowa, która może doprowadzić do rozwoju raka przełyku.

– Otyłość jest jednym z najgroźniejszych czynników ryzyka rozwoju nowotworów złośliwych, na co wskazuje wiele badań i wiedza o tym coraz bardziej się przebija. Operacja bariatryczna nie zwiększa ryzyka zachorowania na nowotwory, wręcz odwrotnie. W zależności od poszczególnych badań może ona zmniejszać ryzyko zachorowania na nowotwory od 30 do nawet 80 proc – przekonuje w wypowiedzi dla PAP prof. Mariusz Wyleżoł.

Nowotwory związane z otyłością

Na jakie nowotwory najbardziej narażone są otyłe osoby? Lista niestety jest bardzo długa. To między innymi rak trzustki, pęcherzyka żółciowego, jelita grubego czy trzonu macicy u kobiety. Z przytoczonych przez specjalistę danych brytyjskiego Cancer Research UK wynika, że spośród 1000 kobiet na nowotwór złośliwy zachorują 194 panie z prawidłową masą ciała oraz 274 z chorobą otyłościową, czyli o 41 proc. więcej. Niestety, problemem jest też bardzo późna diagnoza u otyłych pacjentów.

– Wynika to z tego, że na skutek nadmiaru tkanki tłuszczowej nowotwór trudniej jest diagnozować, zarówno podczas badań obrazowych, jak też operacji – wyjaśnia prof. Mariusz Wyleżoł.

Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości uważa, że nie ma chorych na otyłość bez powikłań, są tylko niewystarczająco jeszcze zbadani i dotyczy to również choroby nowotworowej.

–  Operacja bariatryczna nie zwiększa zatem ryzyka zachorowania na nowotwory, jest wręcz odwrotnie. Jeśli po operacji pacjent zachoruje na nowotwór, to raczej zaczął się on rozwijać jeszcze przed jej wykonaniem – zapewnia prof. Mariusz Wyleżoł.