Lekarze zaszyli 9-latkowi ucho w... brzuchu! Niezwykły zabieg

04.10.2017 11:55
przeszczep ucha
fot. Shutterstock

Takich decyzji w medycynie nie podejmuje się często - zamiast przyszyć dziecku odgryzioną przez psa małżowinę uszną - lekarze zdecydowali się zaszyć oderwany fragment w wewnątrz jamy brzusznej, gdzie panują idealne warunki do regeneracji uszkodzonej tkanki. Kiedy rana wokół uszu się zagoi - chłopcu będzie można "doszyć" oderwaną część ciała.

W Jaworznie, w jednym z bloków na Osiedlu Stałym, doszło do nieszczęśliwego zdarzenia. 9-latek, który przyszedł w odwiedziny do swojego kolegi, z którym chciał się pobawić, został zaatakowany przez jego psa. Owczarek niemiecki odgryzł mu prawe ucho. Na miejsce zdarzenia natychmiast zostały wezwane służby ratunkowe. Policjanci znaleźli oderwany fragment ciała i odpowiednio go zabezpieczyli za pomocą roztworu soli fizjologicznej i lodu.

Poszkodowanego malucha początkowo przetransportowano do szpitala w Jaworznie. Stamtąd trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

Kierujący Oddziałem Laryngologii dr Ireneusz Bielecki razem z zespołem specjalistów zdecydował, że obrażenia, do których doszło u chłopca, są na tyle poważne, że korzystniejszym rozwiązaniem będzie... zaszycie oderwanej małżowiny usznej w brzuchu! Dlaczego podjęto taką decyzję?

Ucho w... brzuchu? Czasami to najlepsze rozwiązanie

Okazuje się, że w miejscu, do którego przyszyto prawe ucho chłopca, uszkodzona tkanka będzie mogła się lepiej regenerować. Odgryziony przez psa fragment małżowiny będzie mógł być prawidłowo odżywiony i ukrwiony.

Lekarze, którzy zdecydowali się na takie rozwiązanie podkreślają, że pod względem fizjologicznym oderwany fragment ucha będzie miał idealne warunki do odbudowy uszkodzeń.

Jak wyjaśnia dr hab. n. med. Ireneusz Bielecki, kierujący Oddziałem Laryngologii w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach:

Rana chłopca została oczyszczona i zszyta. Ze względu na rodzaj obrażeń nie zdecydowano o natychmiastowym przyszyciu małżowiny. Zamiast tego została ona wszyta do powłok brzusznych chłopca. Tam "poczeka" na kolejny zabieg, gdy rana na głowie dziecka zagoi się. To bezpieczne i fizjologiczne miejsce przechowania małżowiny, jest tam prawidłowo ukrwiona i odżywiona. Dzięki temu będzie dobrym materiałem do dalszej rekonstrukcji ucha.

Zobacz także

Bez zabezpieczonego fragmentu ucha nic nie dałoby się zrobić

Zdaniem specjalistów dopiero, kiedy zagoi się rana powstała na głowie chłopca po odgryzieniu mu małżowiny usznej przez psa, będzie można podjąć się kolejnej operacji i doszyć mu brakującą część ciała.

Eksperci nie ukrywają, że tylko dzięki odpowiednio zabezpieczonemu fragmentowi ucha, pogryziony przez psa chłopiec będzie mógł najprawdopodobniej całkowicie powrócić do zdrowia. Gdyby nie dobrze przeszkoleni funkcjonariusze policji, którzy przekazali lekarzom odgryziony element ciała, sytuacja mogłaby być dużo poważniejsza.

Na razie nic nie wskazuje na to, że 9-latek będzie miał w przyszłości problemy ze słuchem. Jego stan jest stabilny i nie doszło do uszkodzenia nerwów i aparatu słuchowego. 

źródło: Katowice/naszemiasto.pl/pap

Zobacz także

_____

zdrowie.radiozet.pl/π