Ręka wszyta w brzuch: lekarze uratowali chłopca pogryzionego przez psa

06.03.2018 17:10
Ręka wszyta w brzuch: lekarze uratowali chłopca pogryzionego przez psa
fot. fotolia/TVN24

W styczniu 9-letniego Gracjana zaatakował owczarek niemiecki. Chłopiec omal nie stracił ręki. Lekarzom z Trzebnicy udało się ją uratować, wszywając uszkodzony organ na 3 tygodnie w... brzuch! Teraz malucha czeka długa rehabilitacja. Do końca życia może nie odzyskać czucia po grzbietowej stronie dłoni i palców.

Owczarek niemiecki, który rzucił się na bawiącego się na podwórku Gracjana, wbił się zębami w jego rękę i ciągnął przez kilkadziesiąt metrów. Wypadek zauważył dziadek chłopca. Mężczyzna potwierdził, że zwierzę zaatakowało jego wnuka tak dotkliwie, że z jego dłoni została niemal sama kość.

9-latka udało się przetransportować śmigłowcem do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, a stamtąd do Trzebnicy na Oddział Replantacji Kończyn szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej.

Uszkodzona ręka przez 3 tygodnie była zaszyta w brzuchu

Po oczyszczeniu ran lekarze zdecydowali się na to, by... wszyć jego rękę w brzuch, a właściwie pokryć kość, ścięgna i mięśnie płatem skóry jamy brzusznej. W ten sposób ochroniono ranę przed szkodliwym wpływem otoczenia i zapewniono lepsze warunki do tego, by uszkodzenia mogły się szybciej zregenerować.

Mimo że po 3 dobach od zabiegu doszło do zakażenia, specjaliści byli sobie w stanie z nim poradzić. 

Dr Tobiasz Szajerka z Oddziału Chirurgii szpitala w Trzebnicy zdradził na antenie TVN24, że chłopiec trafił do nich w ogólnie dobrym stanie, jednak uraz przedramienia był bardzo rozległy, „z odsłonięciem obu kości”.

Ubytek tkanek był naprawdę spory (około 15 cm), dlatego mimo powodzenia zabiegu lekarze obawiają się, że chłopcu nigdy nie uda się już odzyskać czucia po stronie grzbietowej dłoni i palców. Rehabilitacja, którą maluch będzie musiał teraz przejść, może jednak mu pozwolić na to, by w przyszłości mógł przynajmniej prostować palce i poruszać nadgarstkiem.

Zobacz także

Przed Gracjanem długa rehabilitacja

Lekarze są pod wrażeniem tego, jak dzielnie chłopiec zniósł wszystkie niedogodności związane z zabiegiem. Gracjan nie ukrywa, że jego marzeniem jest zostanie snajperem lub policjantem. Zanim uda się mu zdobyć upragniony zawód, czeka go długa i kosztowna terapia.

Lokalna społeczność już zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na pomoc chłopcu. Jego rodzice prowadzą niewielkie gospodarstwo rolne i cieszą się ogromną sympatią otoczenia. Ojciec Gracjana, pan Karol Ciach, został nawet wybrany sołtysem. Koszty rehabilitacji według specjalistów mogą być jednak na tyle wysokie, że wszelkie wsparcie finansowe, może okazać się niezbędne, by chłopiec mógł powrócić do sprawności.

Zobacz także

źródło: TVN24/Fakt

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

_____

zdrowie.radiozet.pl/π