Niezwykła operacja w Polsce: wyjęli serce, wycięli guz, włożyli je z powrotem

29.11.2019 10:03
Autotransplantacja serca to wyjątkowy zabieg

Guz wielkości jabłka, zlokalizowany w sercu, usunęli pacjentowi lekarze z Wrocławia. Zabieg był wyjątkowy, bo wycięcia raka dokonano nie w klatce piersiowej, ale po wyjęciu serca z ciała pacjenta. Dowiedz się więcej na ten temat.

30-letni mężczyzna zgłosił się na SOR we wrocławskim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym z powodu skrajnego wyczerpania i krwioplucia. Pacjent nie był w stanie wejść nawet na półpiętro. Podczas badania rezonansem magnetycznym w jego sercu lekarze odkryli guz wielkości jabłka. Konieczna była natychmiastowa operacja.

- U pacjenta stwierdziliśmy bardzo rzadką, ale też bardzo złośliwą formę guza nowotworowego, tzw. mięsaka. Wypełnił on już w całości lewą komorę serca i naciekał na żyły płucne. Praktycznie lewe płuco już u tego pacjenta nie pracowało, stąd brało się jego osłabienie. Groziła mu śmierć z powodu zatrzymania akcji serca nawet w ciągu najbliższej doby - powiedział na konferencji prasowej dr Roman Przybylski, kardiochirurg, który kierował zabiegiem.

Ponieważ guz miał charakter onkologiczny, niemożliwe było zastosowanie transplantacji serca od zmarłego dawcy, bo leki immunosupresyjne, stosowane przy przeszczepach, spowodowałyby znaczne osłabienie układu odpornościowego pacjenta i przyspieszyły rozwój nowotworu złośliwego. Lekarze zdecydowali się na autotransplantację. Serce wyjęto z klatki piersiowej pacjenta, wycięto guz, a następnie umieszczono je z powrotem w ciele.

- Ten guz był wielkości jabłka i wypełniał w całości lewy przedsionek serca, który został zrekonstruowany w całości z materiału biologicznego. Z tego powodu, że był tak duży, była trudność w połączeniu lewego przedsionka z lewą komorą serca. Poradziliśmy sobie rekonstruując przegrodę z łaty - powiedział dr Roman Przybylski.

Pacjent przeżył i czuje się dobrze. Czeka go jeszcze chemioterapia. Autotransplantacja serca to zabieg wykonywany ze szczególnych wskazań. Do tej pory w Polsce wykonano pięć takich operacji. Czterech z nich podjął się dr Roman Przybylski, jeden wykonano w Poznaniu.

Źródło: PAP