Słuchaj
Damian Michałowski, Michał Korościel
Damian Michałowski, Michał Korościel
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Większość mężczyzn w Europie i USA będzie bezpłodnych do 2060 roku [Nowe badania]

11.09.2018 16:20

Ze względu na coraz słabszą jakość spermy Europejczykom, Amerykanom i Australijczykom grozi niemal całkowita utrata zdolności reprodukcyjnych. W dużo lepszej sytuacji są mieszkańcy Afryki, Ameryki Południowej i Azji, których nasienie jest w znacznie lepszym stanie. Najnowsze wyniki prognoz naukowców ogłoszono podczas World Economic Forum w Chinach.

Bezpłodność u mężczyzn, World Economic Forum, 2060, płodność, płeć męska, bisfenol A, marihuana, zanieczyszczenia powietrza fot. Shutterstock

Problem z bezpłodnością przybierze na sile – zwłaszcza wśród Europejczyków i Amerykanów

Mężczyźni pochodzący z Europy, Stanów Zjednoczonych, a także Australii i Nowej Zelandii zdaniem naukowców z Hebrew University w Jerozolimie mogą mieć największy problem z zapładnianiem kobiet. Jakość ich spermy w ostatnich latach (pomiędzy 1973 a 2011 r.) obniżyła się o około 50-60 procent, coraz częściej zdarzają się wśród nich też przypadki raka jąder. Niestety w dalszej perspektywie czasowej statystyki te mogą się jeszcze bardziej pogorszyć.

Już w ciągu następnych 4 dekad (do około 2060 roku) panowie z Zachodu mogą stać się niemal całkowicie bezpłodni lub ich zdolność reprodukcyjna ulegnie znacznemu ograniczeniu. Co ciekawe, podobnych tendencji nie udało się zidentyfikować wśród mieszkańców Afryki, Ameryki Południowej i Azji, których plemniki wydają się być w znacznie lepszej kondycji.

Opublikowane na łamach "Human Reproduction Update" wyniki badań zaniepokoiły uczestników World Economic Forum

Zanieczyszczenia powietrza, bisfenol A i... niezdrowy tryb życia – co najbardziej szkodzi męskiej płodności?

Badacze z Jerozolimy nie mają wątpliwości, że sprawa jest poważna. Swoje prognozy oparli na analizie wyników badań płodności ponad 42 tys. mężczyzn w latach 1973-2011 i – jak sami przekonują – udało się im uzyskać rzetelne dane.

Za główną przyczynę pogłębiającego się problemu z bezpłodnością u płci męskiej uznano zmiany zachodzące w środowisku naturalnym i zanieczyszczenia powietrza, na które panowie byli narażeni jeszcze na etapie życia płodowego.

Męskie płody uznaje się za bardziej podatne na kontakt z substancjami szkodliwymi pod względem ich przyszłych zdolności reprodukcyjnych. Ilość smogu i toksycznych pyłów, na jakie byli narażeni na etapie płodowym mężczyźni z Zachodu była znacznie większa niż u poprzednich pokoleń, co może być jednym z wyjaśnień, dlaczego współcześni mężczyźni będą mieć poważny problem z płodnością.

Obok coraz częstszych przypadków raka jąder lub wpływu nowoczesnych technologii (np. częstego trzymania komputerów na kolanach, co ma osłabiać jakość spermy poprzez wzrost temperatury jąder, choć dotąd nie udało się potwierdzić, by prowadziło to wprost do bezpłodności) za negatywne oddziaływanie na męską płodność obwinia się także: otyłość, różne substancje chemiczne (m.in. bisfenol A obecny w tworzywach sztucznych), niezdrowy styl życia, palenie papierosów, nadmiar alkoholu i innych używek – m.in. marihuany, która obniża jakość spermy u młodych mężczyzn.

Mężczyźni z Zachodu mogą wkrótce stać się zupełnie bezpłodni

Dlaczego to Europejczycy, Amerykanie, Australijczycy i mieszkańcy Nowej Zelandii są bardziej zagrożeni bezpłodnością niż mężczyźni z Afryki, Ameryki Południowej i Azji? Niestety naukowcy nie są jeszcze w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Dopiero dalsze etapy badań zostaną poświęcone temu, by wyjaśnić przyczynę różnic geograficznych w jakości męskiego nasienia.

Przeczytaj: Regularne palenie marihuany uszkadza jakość męskiego nasienia

Spory wpływ na bezpłodność mogą mieć czynniki genetyczne, ale nie wyklucza się, że może też chodzić o rodzaj substancji chemicznych, na które w większym stopniu narażeni są mężczyźni pochodzący z Zachodu. Niewykluczone jednak, że przyczynia się do tego m.in. skażenie powietrza w tej części świata.

Wyniki badań naukowców z Washington University in St. Louis potwierdziły na przykład, że mieszkanie na terenach, na których normy zanieczyszczeń powietrza są znacząco przekroczone, może mieć związek z częstszymi przypadkami cukrzycy. Choroba ta może z kolei negatywnie wpływać na funkcje seksualne mężczyzn, prowadzić do osłabienia jakości nasienia i jakości materiału genetycznego plemników, a także prowadzić do problemów z erekcją.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: World Economic Forum/Oxford Academic/Human Reproduction Uptate/Hebrew University of Jerusalem

_______

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń