Zamknij

Na diagnozę astmy chorzy czekają nawet kilka lat. Alergolog alarmuje

06.04.2022
Aktualizacja: 06.04.2022 12:05

Czas oczekiwania na diagnozę astmy czy alergii jest długi: od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Dlaczego to tak długo trwa? Wyjaśnia alergolog dr Piotr Dąbrowiecki.

Diagnoza astmy i alergii
fot. Shutterstock

Nasz system opieki medycznej utrudnia rozpoznanie alergii. Czas oczekiwania na wizytę u alergologa czy pulmonologa to co najmniej kilka miesięcy – uważa dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, członek zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, i dodaje, że przez COVID-19 ten czas oczekiwania znacznie się wydłużył, bo ci specjaliści byli (i są nadal) zajęci leczeniem pacjentów covidowych lub postcovidowych.

Długie oczekiwanie na diagnozę astmy czy alergii

– W naszej poradni przyjmujemy obecnie pacjentów, którzy powinni być przyjęci kilka miesięcy temu – zdradza ekspert i dodaje: – Podobnie jest w przypadku astmy. Międzynarodowe badania ACCESS wykazało, że w 2019 r. w Polsce od pierwszych objawów astmy do jej rozpoznania, pacjent czekał średnio ponad siedem lat. Podobnie było w kilku innych krajach europejskich, takich jak Hiszpania czy Irlandia. Podejrzewamy, że w czasie pandemii czas rozpoznania tej choroby mógł się jeszcze bardziej wydłużyć.

Jakie objawy mogą sugerować astmę?

Kaszel, świsty i duszność to mogą być objawy astmy. Niestety po pewnym czasie mogą one minąć i to może zniechęcić chorego do odwiedzenia lekarza. W imię zasady: nie ma objawów, nie ma problemu. To błąd. Astma jest bardzo niebezpieczną chorobą, która – nieleczona – może prowadzić nawet do śmierci.

– Możemy apelować, żeby zgłaszać się do lekarza rodzinnego w przypadku pojawienia się objawów, takich jak kaszel, świsty i duszności, które po pewnym czasie mogą mijać, ale powracają na przykład podczas wysiłku fizycznego czy po kontakcie z zanieczyszczonym lub zimnym powietrzem – apeluje alergolog i dodaje: – Jeśli lekarz podstawowej opieki zdrowotnej nie jest pewny, czy to jest astma – powinien takiego pacjenta skierować do specjalisty. I byłoby dobrze, gdyby każdy taki pacjent został przez niego przyjęty jeszcze w tym samym roku.

Dlaczego tak długo diagnozuje się astmę i alergię?

Czas oczekiwania na diagnozę alergii czy astmy może trwać kilka miesięcy, a nawet kilka lat. Skąd te opóźnienia? Wyjaśnia to dr Dąbrowiecki.

– Gdy pacjent zgłasza się z kaszlem, to przede wszystkim podejrzewana jest infekcja układu oddechowego albo nawet zapalenie płuc. Zdarza się, że występuje stan podgorączkowy, bo zaostrzenia astmy często są wywoływane przez infekcje wirusowe. Chory otrzymuje wtedy antybiotyk, który mu nie pomaga. Przychodzi do doktora, mając nadal kaszel, świsty oddechowe i… otrzymuje kolejny antybiotyk, który również nie działa. Potem dodatkowo pojawiają się duszności – tłumaczy alergolog i dodaje: – I może to trwać bardzo długo, bo gdy kończy się pylenie roślin, to objawy mijają i lekarz sądzi, że kolejny antybiotyk wreszcie zadziałał. Po pewnym czasie objawy jednak powracają, a antybiotyk znowu nie pomaga, i tak cykl ten się powtarza. W efekcie nierozpoznani chorzy na astmę zużywają o połowę więcej antybiotyków niż pacjenci bez objawów tej choroby.

Tymczasem chorzy na astmę nie powinni przyjmować antybiotyków, tylko odpowiednie leki, takie jak sterydy wziewne, leki rozszerzające oskrzela. Ich zastosowanie szybko przynosi poprawę stanu zdrowia. Objawy znikają.

Długa diagnoza to poważny problem. Oficjalnie w Polsce do 2019 r. było zarejestrowanych 2,2 mln pacjentów z tą chorobą. Jednak badania prof. Bolesława Samolińskiego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wykazały, że objawy astmy ma ponad 4 mln Polaków. Oznacza to, że 1,8 mln osób nie ma jeszcze tej choroby rozpoznanej.

Z rozpoznaniem POChP też jest problem

Podobnie, a nawet gorzej – zdaniem dr. Dąbrowieckiego – jest w przypadku wykrywalności Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc (POChP).

– W 2019 r. było zarejestrowanych 600 tys. pacjentów z POChP, ale chorowało ponad 2 mln osób. W przypadku tej choroby aż 75 proc. pacjentów nie ma jeszcze rozpoznania, a więc nie może otrzymać właściwego leczenia. A jest to schorzenie jeszcze cięższe niż astma – tłumaczy alergolog i dodaje: – Nieleczona POChP zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu o 10-15 lat. Osoby z tą chorobą często nie dożywają swojej emerytury. Należałoby to jak najszybciej zmienić.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: PAP Zbigniew Wojtasiński