Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Jak chorują Polacy? Raport z badań

12.09.2018 14:27

13 z nas łapie przeziębienie przynajmniej dwa razy w roku, ale dla większości choroba nie jest powodem do przerwania obowiązków zawodowych. Uważamy też, że potrafimy samodzielnie postawić właściwą diagnozę i wolimy… leczyć się sami – wynika  z badań.

Jak chorują Polacy? Raport z badań fot. ---

W sezonie jesienno-zimowym często dokucza ci katar, kaszel lub ból gardła i zastanawiasz się, czy inni mają podobnie, czy to ty jesteś wybitnie chorowity? Przeczytaj nasz raport dotyczący tego, jak chorują Polacy, i dowiedz się, jak często łapiemy przeziębienie, czy potrafimy odróżnić je od anginy i jak leczymy chorobę?

Diagnozujemy się sami

Prawie 32% badanych[1] przyznało, że cierpi na przeziębienie dwa razy w roku. Szczęściarzy, którzy w ogóle się nie przeziębiają, jest zaledwie niecałe 6%, podobny odsetek osób (nieco ponad 7%) musi walczyć z przeziębieniem więcej niż cztery razy w roku. Zdecydowanie częściej chorują kobiety niż mężczyźni, a także mieszkańcy dużych miast (powyżej 100 tysięcy). Prawie połowa z nas uważa, że raczej potrafi samodzielnie odróżnić zwykłe przeziębienie od grypy i anginy. W stawianiu właściwej diagnozy bardziej pewne siebie są panie niż panowie – 52% z nich odpowiedziało, że raczej wie, jak odróżnić od siebie infekcje, podczas gdy tylko 46% panów sądzi, że posiada takie umiejętności. W tym kontekście bardzo ciekawe są odpowiedzi na pytanie dotyczące tego, czy według badanych można zarazić się bólem gardła. Mimo tak świetnych – w naszym mniemaniu – umiejętności autodiagnozy – zdania na ten temat są podzielone: 18% respondentów uważa, że zdecydowanie nie można zarazić się bólem gardła, 31% sądzi, że raczej nie, 29% odpowiedziało, że raczej tak, 10% – zdecydowanie tak, a 13% badanych osób uznało, że trudno powiedzieć.

Męska grypa?

Złośliwi mówią, że mężczyzna kończy się tam, gdzie zaczyna się przeziębienie, jednak zdania w tej kwestii są podzielone, głównie ze względu na… płeć osoby udzielającej odpowiedzi na to pytanie. Otóż zdecydowana większość badanych kobiet (prawie 62%) uważa, że mężczyźni gorzej znoszą przeziębienie i grypę, podczas gdy większość panów (37%), sądzi, że w tej kwestii nie ma różnić między obiema płciami, a niewiele mniej, bo 32% jest zdania, że to kobiety trudniej przechodzą przez chorobę. I choć wydaje się to nieprawdopodobne, okazuje się, że faktycznie kobiety i mężczyźni mogą inaczej znosić chorobę, a przyczyną tego stanu rzeczy są… uwarunkowania biologiczne. Badania przeprowadzone przez kanadyjskiego lekarza Kyle Sue z Memorial University of Newfoundland pokazują, że reakcja żeńskiego systemu immunologicznego na atak wirusów i bakterii jest znacznie ostrzejsza niż w przypadku męskiego systemu odpornościowego. Dzieje się tak za sprawą estradiolu,  żeńskiego hormonu płciowego. Co więcej, zauważono także, że panowie z wysokim poziomem testosteronu słabiej reagują na szczepionki przeciwko grypie, co może oznaczać, że testosteron osłabia reakcję immunologiczną organizmu.

inforgafika-uniben-jak-choruja-v4

Niechętnie do lekarza

Skoro uważamy, że tak świetnie potrafimy sami zdiagnozować, co nam dolega, nie dziwi fakt, że podczas przeziębienia lub grypy niechętnie umawiamy się na wizytę u lekarza – nie robi tego prawie 30% badanych. Objawami, które skłaniają nas do tego, by jednak zasięgnąć porady specjalisty, są przede wszystkim gorączka (z jej powodu do lekarza idzie 47% respondentów), ból gardła (40%), bóle mięśni (34%), katar (31%). Z powodu choroby nie zaniedbujemy też obowiązków zawodowych. Aż 82% badanych przyznało, że podczas wizyty u lekarza nie bierze zwolnienia na czas choroby lub go w ogóle nie potrzebuje. Ponieważ wolimy leczyć się sami, nie dziwi więc to, że nasze domowe apteczki są dobrze wyposażone. Większość badanych ma w nich leki przeciwbólowe (67%), preparaty na przeziębienie lub grypę (62%), pastylki na ból gardła (37%) i spraye na ból gardła (23%). Zaledwie nieco ponad 10% badanych stwierdziło, że nie ma w swojej domowej apteczce żadnych leków na przeziębienie.

Jak leczymy ból gardła?

Najbardziej popularnym środkiem na ból gardła nadal są klasyczne tabletki do ssania (preferuje je 68% badanych), jednak coraz więcej osób przekonuje się do leków w sprayu takich jak Uniben. Tę formę preparatów na ból gardła wolą kobiety niż mężczyźni. Niezależnie od płci natomiast większość badanych zgadza się, że Uniben warto stosować już na samym początku infekcji, by nie dopuścić do jej dalszego rozwoju, i że jest on dobrym preparatem zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. To dzięki skutecznemu działaniu przeciwobrzękowemu, przeciwzapalnemu, znieczulającemu, odkażającemu, a także bezpieczeństwu (po zastosowaniu miejscowym substancja ta wchłania się bowiem do krwioobiegu zaledwie do 5% dawki, dlatego praktycznie nie działa ogólnoustrojowo [2] i jest bezpieczna zarówno dla rodziców, jak i ich pociech) oraz przyjemnemu miętowemu smakowi. Inną ważną cechą Unibenu, którą doceniło 60% badanych, jest wygoda stosowania. Dzięki długiemu, precyzyjnemu aplikatorowi można podać lek bezpośrednio na śluzówkę gardła, a tym samym szybko pokonać ból.

[1] Wszystkie dane pochodzą z badania przeprowadzonego na panelu Ariadna w dniach 31 sierpnia – 3 września 2018 roku. Próba ogólnopolska osób od 18 lat wzwyż (N=1073). Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Metoda: CAWI.

[2] https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=962.

W skutecznej walce z bólem gardła wspiera Was Uniben - Partner akcji.

Oceń