Jak nam szkodzą e-papierosy?

07.07.2016 21:06

Nie warto palić ani zwykłych, ani elektronicznych papierosów, na produkcję których monopol mają Chińczycy. W świetle najnowszych badań naukowych jednak, to e-palacze przebywający we wspólnych pomieszczeniach z osobami palącymi tytoń, są bardziej narażeni na działanie substancji toksycznych i kancerogennych.

Jak nam szkodzą e-papierosy?

fot. Jeśli naczytałeś się sponsorowanych przez producentów e-papierosów informacji o tym, jak są wspaniałe i pomagają szybciej zerwać z nałogiem nikotynowym, to powinieneś wiedzieć, że 90% z nich pochodzi z Chin.

Sejm przyjął nowelizację ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Zgodnie z nowymi zapisami nie będzie już można "wapować", czyli wypuszczać opary z elektronicznych papierosów w miejscach z zakazem palenia.

Przeczytaj: E-papierosa już wszędzie nie użyjesz. Zobacz, co się zmieniło

Zagłosuj

Czy zgadzasz się z decyzją polskich parlamentarzystów dotyczącą zakazu palenia e-papierosów w miejscach publicznych?

Moda na niepalenie zamiast e-palenia?

Kiedy e-papierosy pojawiły się na rynku i stały się alternatywną na tradycyjnych papierosów, które coraz trudniej było palić w miejscach publicznych ze względu na przepisy obowiązujące w coraz większej ilości miejsc na świecie, wydawało się, że są najlepszym sposobem na to, by uzależnieni od nikotyny palacze mogli spokojnie odzwyczajać się od dymu szkodzącego bardziej osobom narażonym na jego bierne wdychanie niż samym palaczom.

Z opublikowanych na łamach The Lancet badań prowadzonych pod kierunkiem prof. Stanton Glantz z Uniwersytetu Kalifornijskiego wynika jednak, że stosowanie e-papierosów aż o 28% utrudnia rzucenie nałogu papierosowego.

Podobne rezultaty przyniosły analizy Polskiej Grupy Raka Płuca, z których wynika, że wdychanie nikotyny aromatyzowanej w parze wodnej nie tylko stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia, ale też sprawia, że można się od tej czynności uzależnić dużo szybciej niż od tradycyjnego palenia. Jeszcze gorsze wnioski płyną z raportu sporządzonego dla japońskiego ministerstwa zdrowia. Badania potwierdzają, że zawartość formaldehydu i acetaldehydu jest wyższa niż w zwykłych papierosach.

Toksyczne wkłady o smaku wiśniowym

lips-3-1501640
fot.freeimages.com

Jeśli naczytałeś się sponsorowanych przez producentów e-papierosów informacji o tym, jak są wspaniałe i pomagają szybciej zerwać z nałogiem nikotynowym, to powinieneś wiedzieć, że 90% z nich pochodzi z Chin, ich smakowe wkłady zawierają toksyczny aldehyd benzoesowy, a na dodatek uzależniają szybciej niż tradycyjne papierosy.

Naukowcom z Roswell Park Cancer Institute udało się ustalić, że najbardziej szkodliwy dla zdrowia jest tzw. e-liquid o smaku wiśniowym, w którym stężenie szkodliwego aldehydu jest nawet do 45 razy wyższe niż w pozostałych 145 rodzajach wkładów, które poddano analizie pod kątem zawartości toksycznych substancji. W 108 z nich poziom aldehydu benzoesowego był zbyt wysoki.

Paradoks e-palacza

wap
fot. East News

Nie ma jednak co popadać w przesadę. Ilość substancji smolistych zawartych w tradycyjnych papierosach i tak jest wyższa niż w ich elektronicznych odpowiednikach. To jednak palacze uzależnieni od nikotyny umierają częściej na nowotwory i to oni zdecydowanie bardziej szkodzą swojemu zdrowiu.

Sytuacja, jaka ma obecnie miejsce w przypadku zaostrzenia przepisów dotyczących palenia w miejscach publicznych sprawia, że paradoksalnie to jednak e-palacze są bardziej narażeni na szkodliwy wpływ toksycznych substancji pochodzących z oparów papierosów wypalanych przez tradycyjnych miłośników nikotyny.

Potwierdza to w najbardziej przekrojowych badaniach dotyczących tego, jaki wpływ na zdrowie ma palenie elektronicznych papierosów, prof. dr hab.n. med. Andrzej Sobczak z Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej Wydziału Farmaceutycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Raport: Wpływ e-papierosów na zdrowie w porównaniu do papierosów tradycyjnych w świetle nadań naukowych

Jak w tym wszystkim znaleźć sens? Najlepiej nie palić, choć nawet wtedy jesteśmy narażeni na bierne palenie, które też się dla nas może źle skończyć...

Gdzie produkuje się 90% wszystkich e-papierosów na świecie? Oczywiście w Chinach!

Jeśli przepłacacie za drogi sprzęt do "wapowania", to powinniście wiedzieć, że w większości przypadków i tak został on zrobiony przez Chińczyków. Zaskoczeni?

___

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π