Rak skóry: choroba gwiazd Hollywood. Historia Hugh Jackmana

27.09.2017 09:32

Maleńka, czerwona kropka, którą początkowo zlekceważył znany aktor, przysporzyła mu sporo kłopotów. Okazało się, że zmiana ta świadczy o raku podstawnokomórkowym skóry. Dziś po kilku latach zmagań z chorobą Hugh Jackman apeluje o to, by używać kremów z filtrami przeciwsłonecznymi i chronić się przed promieniami UV.

Rak skóry: choroba gwiazd Hollywood. Historia Hugh Jackmana

fot. AP/FOTOLINK/East News

O tym, jak bardzo niebezpieczne mogą być promienie ultrafioletowe Australijczycy wiedzą od dawna. Już w latach 70. rozpoczęto tam społeczną kampanię zachęcającą mieszkańców (zwłaszcza tych o jasnej karnacji) do tego, by chronili swoją skórę przed słońcem - kremami z filtrami słonecznymi, odpowiednim strojem zakrywającym większą część ciała, nawet podczas kąpieli w otwartym akwenie.

Hugh Jackman - urodzony w Sydney hollywoodzki aktor, znany m.in. z kinowego hitu "X-men" - zanim poważnie zachorował, zdawał się ignorować te zalecenia. Drobna krostka, którą gwiazdor zauważył po raz pierwszy w 2013 roku na swym nosie, dała się mu we znaki i mocno skomplikowała mu zawodowe plany. W ciągu kilku następnych lat mężczyzna musiał aż pięciokrotnie poddawać się zabiegom usunięcia niepokojącej zmiany świadczącej o raku podstawnokomórkowym skóry.

Rak podstawnokomórkowy - najczęstszy nowotwór skóry

Na 100 tys. osób, które mają białą skórę, każdego roku na ten rodzaj nowotworu skóry zachoruje od 100 do 800 pacjentów. Najwięcej z nich statystycznie będzie pochodzić z Australii - głównie ze względu na to, że mieszkający tam od dzieciństwa ludzie są narażeni na zdecydowanie większą dawkę szkodliwych promieni niż ludzie z innych regionów.

Rak podstawnokomórkowy jest najbardziej niebezpieczny dla osób o jasnej karnacji - a zwłaszcza dla mężczyzn, którym grozi przewlekłe osłabienie odporności. Nierzadko atakuje osoby przechodzące wcześniej transplantacje narządów (zwykle zażywają one leki, które dodatkowo upośledzają ich system odporności).

Hugh Jackman po kilku zabiegach, dzięki którym udało się mu wyeliminować wielokrotnie nawracające zagrożenie dla jego zdrowia, za sprawą burzliwej historii swojej choroby, zyskał miano nieformalnego ambasadora walki o podniesienie świadomości społecznej na temat nowotworów skóry. Aktor zachęca dziś wszystkich do regularnego badania znamion na skórze, zabezpieczania jej za pomocą kremów z filtrami przeciwsłonecznymi i apeluje o to, by pamiętać o systematycznych wizytach u dermatologa.

Partnerem treści jest Ministerstwo Zdrowia. Więcej dowiesz się na www.mz.gov.pl

_____

zdrowie.radiozet.pl/π