Czy da się uniknąć raka skóry? Jak ograniczyć ryzyko choroby?

27.09.2017 08:43

Szacuje się, że już co trzecia osoba powyżej 65. roku życia zachoruje na nowotwór skóry - w większości przypadków na skutek wieloletniego przekraczania norm dawek promieniowania ultrafioletowego. 

Czy da się uniknąć raka skóry? Jak ograniczyć ryzyko choroby?

fot. East News/Value Stock Images

Według Krajowego Rejestru Nowotworów liczba pacjentów z czerniakiem skóry zwiększyła się w Polsce niemal trzykrotnie w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat. Eksperci wskazują, że jedną z przyczyn tego zjawiska jest zapoczątkowana jeszcze w latach 90. moda na opalanie się w solariach. Minęło już wystarczająco dużo czasu, by negatywne skutki sztucznej opalenizny stały się dla wielu Polaków smutnym faktem, z jakim muszą się zmierzyć po latach beztroski. Jasna karnacja, którą ma większość mieszkańców naszego kraju, nie pomaga nam w opalaniu. Czy to dlatego każdego roku statystyki dotyczące raka skóry szybują w górę po kilkanaście procent wzwyż? Niekoniecznie...

Rak skóry może dopaść każdego 

Mimo że naukowcom udało się już odkryć mutacje sprzyjające powstaniu raka skóry, dotąd nie można jednoznacznie stwierdzić kogo może zaatakować ta choroba. Z pewnością wrażliwa skóra, jasne włosy i oczy klasyfikują nas do grupy podwyższonego ryzyka, ale ten rodzaj raka może zaatakować niemal każdego - najczęściej osoby w średnim wieku lub powyżej 65. roku życia, u których uszkodzenia skóry pod wpływem czynników sprzyjających m.in. czerniakowi rozwijają się przez lata.

Najmłodsze pokolenie Polaków, któremu zabroniono korzystania z solariów do 18. roku życia, ma szansę doczekać spokojniejszej starości. Ich przodkowie mogą jednak czekać na zgubne konsekwencje tego, co robili dla swojej skóry (lub jak ją zaniedbywali) w przeszłości.

Nie karm raka promieniami UV

skin-2341354_1920

fot. Hellseeker/Pixaby.com/Public Domain

Skóra jest największym organem naszego ciała. To, jak ją traktujemy, przynosi efekty po wielu latach - a nawet dekadach. Kilkadziesiąt lat temu ludzie nie zdawali sobie z konsekwencji działania promieni ultrafioletowych w takim stopniu, jak teraz, kiedy dosłownie na własnej skórze muszą przekonać się o tym, czym jest np. czerniak. Niestety większość Polaków dowiaduje się o nim dużo za późno, by można było im pomóc. Na wczesnym etapie choroby można pomóc ponad 97 proc. pacjentów - na końcowym uda się do zaledwie w przypadku 5 proc.

Nie wszyscy stosują też wystarczającą ochronę przeciwsłoneczną w postaci kremów z odpowiednio wysokimi filtrami przeciwsłonecznymi (UVA i UVB), nie noszą okularów przeciwsłonecznych (czerniak wewnątrzgałkowy może atakować nawet nasze oczy) i nie potrafią odróżnić zwykłego pieprzyka od zmian świadczących o rozwoju nowotworu skóry. Bez regularnych badań - wykonywanych zarówno samodzielnie w domu, jak i u specjalisty podczas dermatoskopii - niewiele da się zrobić dla ochrony naszej skóry.

Promieniowanie ultrafioletowe działa w taki sposób, że może zmiany nowotworowe powstają pod jego wpływem w miejscach, w których w przeszłości nie było żadnych pieprzyków, bruzd ani innych wykwitów skórnych.

Wiele z nich jest w stanie ustąpić samoistnie, ale jeśli nie da się ich pozbyć przez minimum 3 tygodnie a na dodatek zaczyna się z nich sączyć jakiś płyn, wydzielina lub krew - nie ma sensu zwlekać. Powinniśmy się koniecznie udać na badania dermatoskopowe. Przeprowadzający je specjalista po stwierdzeniu niepokojących zmian zleci nam dodatkowe badania histopatologiczne, określające szczegółowo, z jakim nowotworem mamy do czynienia.

Partnerem treści jest Ministerstwo Zdrowia. Więcej dowiesz się na www.mz.gov.pl

_____

zdrowie.radiozet.pl/π