Wieloryb nad Wisłą? Co mu dolega? Wyjątkowa akcja z ważnym przesłaniem

08.12.2017 12:23

Informacja o 15-metrowym wielorybie wyrzuconym na brzeg Wisły zelektryzowała polskie media. Katastrofa ekologiczna? Efekt cieplarniany? A może wielka ucieczka morskiego ssaka z pobliskiego zoo? Hipotezy można mnożyć w nieskończoność. Sprawcą tego niecodziennego zdarzenia jest belgijski kolektyw artystyczny Captain Boomer. O co chodzi w tej wieloznacznej akcji?

Wieloryb nad Wisłą? Co mu dolega? Wyjątkowa akcja z ważnym przesłaniem

fot. Captain Boomer/archiwum prywatne

Jeden symbol - tysiące znaczeń

Widok gigantycznego ssaka na miejskiej plaży nad Wisłą robi niemałe wrażenie. Trudno się dziwić, że wzbudza zainteresowanie przechodniów i przykuwa uwagę wszystkich, którzy przejeżdżają przez stołeczny Most Poniatowskiego. - To podobno kaszalot - mówią obserwatorzy, którzy bacznie przyglądają się zgromadzonym na miejscu naukowcom. - Woda wyrzuciła go rano na brzeg, podejrzewamy, że w rzece jest drugi - ogłasza jeden z ekspertów.

Choć wszyscy zastanawiają się, co się stało, to jednak reakcje gapiów są różne. I o to chodzi! Taśma ostrzegawcza oddzielająca wyrzuconego na brzeg osobnika nie jest zwykłym kawałkiem tworzywa. W rzeczywistości wyznacza obszar sceniczny instalacji, która jest rodzajem teatru ulicznego, a wielki wieloryb - lub jak kto woli - kaszalot - jest... sztuczną figurą z plastiku, ważącą niecałą tonę i mierzącą 15 metrów długości. Stworzył go Dirk Claessens - rzeźbiarz i przyjaciel jednego z artystów z kolektywu Captain Boomer.

Przeczytaj: Wieloryb wyrzucony z Wisły przy moście Poniatowskiego

Ryby i dzieci głosu nie mają... A morskie ssaki?

Bart, Stijn i Beata z belgijskiego kolektywu artystycznego Captain Boomer po raz pierwszy przyjechali do Warszawy w październiku, by poszukać miejsce na happening towarzyszący prezentacji ich wyjątkowego dzieła. Wcześniej podobne akcje przeprowadzili na Biennale w Wenecji a potem w Londynie, nad Tamizą i m.in. w Paryżu, nad Sekwaną w lipcu bieżącego roku.

Plaża nad Wisłą - położona w pobliżu niemal samego centrum Warszawy - została wybrana celowo. Kierowcom przejeżdżającym przez tą okolicę trudno nie zwrócić uwagi na nietypowe znalezisko. A gromadzący się w pobliżu kaszalota/wieloryba tłum może wyraźnie poczuć intensywny rybi zapach. To zasługa... sosu rybnego i odpadków z ryb umieszczonych we wnętrzu sztucznej figury. Wrażenie jednej wielkiej katastrofy... ekologicznej, zoologicznej, środowiskowej itp. itd. potęguje obecność naukowców.

- Chyba nie ma we współczesnym świecie niczego, co cieszyłoby się większym autorytetem niż nauka. Jeśli publiczność widzi ludzi w białych kitlach, z instrumentami badawczymi i aparaturą do dezynfekcji, zaczyna ufać. Umysły niektórych przełączają się pomiędzy wiarą a niewiarą kilkakrotnie. Są sceptyczni, ale czują zapach, rozmawiają z niby-naukowcami i zaczynają myśleć, że to prawda - opowiadają autorzy instalacji na łamach najnowszego wydania "Przekroju", który jako pierwszy poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych o tym niecodziennym zdarzeniu.

Co dolega wielorybowi znad Wisły?

Zrzut ekranu 2017-12-08 o 11.07.57 1

- Aktorzy, którzy z nami współpracują, nieustannie uważają, żeby nie przekroczyć pewnej granicy. Muszą wykazać się ogromną empatią. To ważniejsze niż umiejętności aktorskie - podkreślają artyści z kolektywu Captain Boomer. Czy zdarza się, że ludzie mają do nich pretensje?

- Szczególnie osoby konserwatywne gniewają się czasem, że z nich zakpiliśmy. Ale większość rozumie, że to jest teatr uliczny a ostrzegawcza taśma, która odgradza wieloryba, wyznacza tak naprawdę obszar sceniczny - tłumaczą "Przekrojowi" artyści.

- Najlepiej reagują dzieci. To świetni odbiorcy. Dorośli często skupiają się na ekologicznym aspekcie przekazu. Kiedy widzą wieloryba wyrzuconego na brzeg, myślą przede wszystkim o ludzkiej ingerencji w środowisko naturalne, o tym, jak dużo wielorybów zostało wytępionych, rozmyślają o zmianach klimatycznych itp. - tłumaczy Bart. 

Podobne akcje kolektywu Captain Boomer miały miejsce w wielu miastach na świecie, gdzie na brzegu rzek pojawiały się sztuczne wieloryby. Po Warszawie ma przyjść czas na Nowy Jork.

Zrzut ekranu 2017-12-08 o 12.02.50
fot. Captain Boomer

Psychologiczny archetyp ofiary, który porusza tłumy

- Dzieci widzą zwierzę. Spotkanie z tak dużym stworzeniem jest dla nich doświadczeniem mistycznym. Widzą wieloryba, ale poza wodą. Pojmują, że został wybity z naturalnego otoczenia. Zaczynają rozumieć, że jest martwy. Konfrontują się ze śmiertelnością. To silny przekaz - wyjaśnia Bart.

Artyści z kolektywu Captain Boomer podkreślają, że to właśnie dzieci są idealnymi odbiorcami ich sztuki, ponieważ nie boją się zadawać pytań. Podchodzą do "naukowców", proszą o wyjaśnienie, co się stało gigantycznemu "zwierzątku" i próbują nadać sens temu, co się stało. Mnogość interpretacji tego symbolicznego wydarzenia może dosłownie przenosić góry i zmuszać do zastanowienia się, w którym kierunku podąża nasza cywilizacja. Czy grozi nam niechybny upadek? Globalna katastrofa.

- Ryby nie wiedzą, że pływają, dopóki nie zostaną wyrzucone na brzeg - mawiał kiedyś José Ortega y Gasset, słynny hiszpański filozof i eseista ostrzegając, że obecnie ludzkość żyje w takim pędzie, że jest zupełnie nieświadoma, co się dzieje. Po prostu nie ma czasu na zastanowienie. Niestety, kiedy się ocknie jak ryba wyrzucona na brzeg, może być za późno, by zacząć podążać w innym kierunku. Do podobnych refleksji może zmuszać nawet "sztuczny" wieloryb na brzegu Wisły.

Trudno o bardziej wyrazisty przekaz. - Kaszalot przemawia do wszystkich, bez względu na pochodzenie społeczne czy kulturowe - tłumaczą artyści.

Co tak bardzo pobudza w tym wszystkim emocje tłumów? - Psychologiczny archetyp martwej, wielkiej ryby porusza wszystkich. Pobudza i mobilizuje lokalną społeczność - piszą artyści na stronie captainboomercollective.org.

Zagłosuj

Czy uważasz, że instalacja ze sztucznym wielorybem nad Wisłą ma sens?

info_
fot. facebook.com/infobarka/archiwum prywatne

Wieloryb, który 8 grudnia pojawił się na miejskiej plaży nad Wisłą, ma z niej zniknąć już w niedzielę. Następnym przystankiem na jego drodze jest Nowy Jork. Sztuczna figura martwego zwierzęcia ma towarzyszyć promocji zimowego wydania kwartalnika "Przekrój" podczas "Kaszalot Party", które odbędzie się w najbliższy piątek w warszawskich "Powidokach". Partnerem instalacji artystycznej nad Wisłą jest warszawski Zarząd Zieleni. 

Następnego dnia - 9 grudnia w samo południe warszawskie Muzeum nad Wisłą organizuje warsztaty rodzinne "W cieniu wieloryba", na które zaproszeni są zarówno starsi, jaki i młodsi - wszyscy, którzy chcieliby zrozumieć, co tak naprawdę stało się z wyrzuconym na brzeg morskim ssakiem. Kto wie, może uda się znaleźć jeszcze więcej odpowiedzi...

Zrzut ekranu 2017-12-08 o 11.44.43
źródło: Przekrój/captainboomercollective.org

________

zdrowie.radiozet.pl/π