Papież Franciszek na kozetce? Psychoanaliza była dla niego wybawieniem

06.09.2017 11:39

40 lat temu ksiądz Bergoglio korzystał z pomocy psychoanalityka. Ekspertką, która poddawała go psychoanalizie, była Żydówka. Rozmowa z nią pozwoliła w tym czasie wyjaśnić wiele ważnych kwestii - wyznał papież francuskiemu pisarzowi Dominikowi Woltonowi, którego książka "Papież Franciszek. Polityka i społeczeństwo" 6 września ukazała się we Francji.

Papież Franciszek na kozetce? Psychoanaliza była dla niego wybawieniem

fot. Massimiliano Migliorato/Polaris Images/East News

Półroczna terapia, którą w latach 70. przeszedł papież Franciszek - jeszcze jako Jorge Bergoglio, wówczas argentyński ksiądz i przełożony zakonu jezuitów - była na tyle istotnym punktem w życiorysie przyszłej głowy kościoła katolickiego, że zdecydował się o niej opowiedzieć w wywiadzie-rzece, który spisał znany we Francji socjolog – Dominique Wolton. Fragmenty 400-stronicowej książki, zostały opublikowane na łamach centroprawicowego, francuskiego dziennika Le Figaro Magazine i wzbudziły spore poruszenie wśród wiernych.

Zbawienna moc psychoanalizy

Papież wyznał, że kiedy w wieku 36 lat został przełożonym zakonu jezuitów, w jego życiu rozpoczął się bardzo trudny okres. Psychoterapię rozpoczął dopiero 6 lat później, kiedy miał 42 lata. Regularnie, co tydzień korzystał z pomocy pani psychoanalityk. Terapia trwała pół roku. Jak podkreślił Ojciec Święty:

"

Bardzo mi pomogła w tamtym momencie życia, w którym potrzebowałem konsultacji, by wyjaśnić pewne kwestie. "

Psychoanaliza okazała się dla przyszłego papieża bardzo pomocna. Jego zdaniem to zasługa ekspertki.

- Była dobrym człowiekiem. Przez zaledwie 6 miesięcy zdołała mi bardzo pomóc - wyznał Franciszek.

- W ostatnich dniach życia skontaktowała się ze mną. Nie po to, by otrzymać sakramenty, ponieważ wyznawała judaizm, ale chodziło jej o zwykłą rozmowę, która okazała się duchowym, spirytualnym dialogiem - powiedział Jorge Bergoglio.

A jak papież Franciszek czuje się teraz?

"

- Zdaję sobie sprawę z tego, że w Watykanie jestem trochę jak "w klatce" - ale nie w znaczeniu duchowym. Wewnętrznie czuję się wolny - twierdzi Ojciec Święty. "

Fundamentalizm - nowa choroba ludzkości

Jedyne, co go niepokoi to fanatyczne, ortodoksyjne podejście do życia, z którym często spotyka się w swoim otoczeniu, nawet wśród księży.

"

- Dla mnie to forma fundamentalizmu. Za każdym razem, kiedy stykam się z takimi ludźmi - tłumaczę sobie, że są chorzy, zwłaszcza, jeśli są jeszcze bardzo młodzi - wyznał Franciszek. "

Zagłosuj

Czy korzystałeś kiedykolwiek z pomocy psychoanalityka?

źródło: The Jerusalem Post

________

zdrowie.radiozet.pl/π