Akcja #MeToo #JaTeż. Na całym świecie molestowane kobiety mówią: dość!

20.10.2017 17:40

Zaczęło się od znanego hollywoodzkiego producenta oskarżonego o molestowanie seksualne swoich współpracownic. Kiedy jedna z aktorek przyznała, że też była jego ofiarą i zaproponowała, by za pośrednictwem mediów społecznościowych wszystkie kobiety, które kiedykolwiek poczuły się wykorzystywane przez mężczyzn podpisały się używając hasła #metoo (#jateż) - internet oszalał a prosty hasztag stał się międzynarodowym manifestem dyskryminowanych.

metoo

fot. facebook.com/

Wystarczyła zaledwie doba, by hasło #metoo zostało udostępnione 12 mln razy na Facebooku. Twitter zareagował na nie pół miliona razy tylko przez pierwsze 24 godziny.

Reakcja, jaką przyniosło nagłośnienie kontrowersyjnego zachowania Harvey'a Weinsteina - jednego z najbardziej znanych amerykańskich producentów, pracującego przy takich filmach jak "Władca Pierścieni" czy "Pulp Fiction" a także współtwórcy wytwórni "Miramax" - przerosła absolutnie wszelkie granice tego, czego można było się spodziewać po kolejnym skandalu w świecie gwiazd ekranu.

Międzynarodowy manifest ofiar molestowania

Aktorki, które w trakcie swojej pracy zawodowej miały okazję poznać wpływowego producenta, wyznały m.in. na łamach "The New York Times", w jaki sposób molestował je Weinstein.

Alyssa Milano (znana w Polsce m.in. z serialu "Czarodziejki") rozpętała prawdziwą burzę po tym, jak napisała na Twitterze, że też była molestowana przez hollywoodzkiego producenta. Aktorka zaproponowała:

"

Jeśli wszystkie kobiety, które były kiedyś molestowane seksualnie, napisały „Ja też” (#me too) w statusie, być może pokazalibyśmy ludziom, jaką skalę ma to zjawisko. "

Zrzut ekranu 2017-10-20 o 16.49.49

Afera stała się pretekstem do międzynarodowej dyskusji na temat przemocy seksualnej, którą w wielu krajach i w wielu różnych branżach zawodowych muszą doświadczać kobiety. Molestowanie może przybierać różne formy - nie zawsze oznacza tylko "zły dotyk", obmacywanie czy klepanie po intymnych częściach ciała. Mogą też o nim świadczyć słowa, do których wiele kobiet musi przywyknąć.

Zły dotyk, nieprzyzwoite słowa...

okokoko
fot. facebook.com/Paulina Młynarska/Małgorzata Halber/Karolina Korwin Piotrowska/#metoo/#jateż

Według statystyk przeprowadzonych przez Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej aż 55 proc. Europejek (ok. 102 mln kobiet) doświadczyło jakiejś formy molestowania seksualnego. 9 milionów kobiet w UE przyznało się do tego, że zostało zgwałconych. 62 mln doświadczyło napaści fizycznej lub seksualnej. Problem z niestosownym zachowaniem na tle seksualnym pojawia się nawet wśród osób na stanowiskach menadżerskich - aż 75 proc. kobiet w tej branży podczas pełnienia obowiązków służbowych było ofiarą molestowania. 

W Polsce pokłosiem głośnej afery stały się odważne wyznania ujawnione za pośrednictwem mediów społecznościowych przez tysiące kobiet. Również osoby znane zabrały głos w tej sprawie. O swoich przykrych doświadczeniach napisała m.in. Paulina Młynarska oraz Małgorzata Halber.

Na wyznania molestowanych nie pozostali obojętni również mężczyźni. Andrzej Saramonowicz - reżyser, scenarzysta i producent - napisał nawet, że "pisemne relacje Polek, które doświadczyły przemocy na tle seksualnym", wydają się mu "jednym z najważniejszych wydarzeń w historii polskiego fejsbuka". Nie zabrakło także głosów, że przemoc seksualna nie ma płci - jej ofiarami mogą również być mężczyźni.

Zrzut ekranu 2017-10-20 o 15.42.30

A Wy, co sądzicie o tej akcji?

źródłoThe New York Times/okopress.pl

_____

zdrowie.radiozet.pl/π