3 lata więzienia za pomoc w aborcji za granicą? Tego chce Ordo Iuris

10.11.2017 15:12

Każdy, kto przyczynił się do usunięcia ciąży w klinikach aborcyjnych poza granicami naszego kraju, ma być ścigany przez prokuraturę. Dotyczyć to ma nawet... kierowców! O kontrowersyjnych planach stowarzyszenia Ordo Iuris donosi Gazeta Wyborcza.

3 lata więzienia za pomoc w aborcji za granicą? Tego chce Ordo Iuris

fot. pixaby.com/CC0 Public Domain

Liczba Polek dokonujących aborcji poza granicami naszego kraju w ostatnich latach gwałtownie wzrosła. Najczęściej w tym celu korzystają z oferty prywatnych klinik w Czechach, na Słowacji, w Niemczech, Austrii czy Holandii.

Według Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny rocznie wykonuje się od 100 do 150 tys. takich zabiegów. Zjawisko upowszechnia się na tyle, że mówi się już o "turystyce aborcyjnej". W wielu wypadkach są to bowiem wyjazdy zorganizowane, które wymagają opłacenia transportu, ewentualnego noclegu i zapewnienia komfortowej opieki specjalistów. 

Więzienie za turystykę aborcyjną? Ukarani mogą zostać nawet kierowcy!

Gazeta Wyborcza dotarła do informacji, że Stowarzyszenie Ordo Iuris (walczące o zakaz aborcji) chce, by wszelka pomoc w turystyce aborcyjnej była ścigana z urzędu. Ma za to grozić nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Specjalne pismo w tej sprawie wysłano do Prokuratury Krajowej, która - jak się okazało - rozesłała je do lokalnych prokuratur w całej Polsce. 

W praktyce ukarany może zostać kierowca, który przewiózł pacjentkę do kliniki aborcyjnej, albo ktoś, kto rozpowszechnił ulotkę o takim miejscu. Zdaniem Ordo Iuris przepis o tym, że za udzielenie pomocy w zabójstwie nienarodzonych dzieci grozi więzienie, jest w Polsce praktycznie niewykorzystywany. 

Zagłosuj

Czy uważasz, że pomoc w aborcji za granicą powinna podlegać karze pozbawienia wolności?

_____

zdrowie.radiozet.pl/GW/π