"Aborcyjna rzeźnia" - wóz z drastycznymi zdjęciami straszy w stolicy

24.08.2017 16:22

W samym centrum Warszawy, pod Urzędem Miasta Stołecznego stoi stary żuk oblepiony skandalicznymi fotografiami rozczłonkowanych płodów i wymownym napisem oskarżającym szpital im. Orłowskiego o wykonywanie 120 aborcji rocznie. Podobnie wyglądające samochody od miesięcy ustawione są też w innych miejscach. Niestety wygląda na to, że nic nie da się z nimi zrobić. Dlaczego?

"Aborcyjna rzeźnia" - wóz z drastycznymi zdjęciami straszy w stolicy

fot. zdrowie.radiozet.pl

Fundacja walcząca o całkowity zakaz aborcji w Polsce zamieszcza na samochodach plakaty z niezwykle drastycznymi zdjęciami ociekających krwią płodów i parkuje je przed strategicznymi - z ich punktu widzenia placówkami.

W sercu miasta, na placu Bankowym, gdzie na co dzień rezyduje prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, Warszawiacy można zobaczyć wóz z hasłem: "Aborcyjna rzeźnia nr 1 w Polsce" i krwistoczerwonym napisem "Szpital Orłowskiego w Warszawie". Pod spodem, obok zdjęcia martwego płodu w 22. tygodniu ciąży zamieszczono fotografię placówki z podpisem: "Wykonują 120 aborcji rocznie".

Tendencyjne fotografie i antyaborcyjne hasła na wozach w kilku miejscach Warszawy

Zwolennicy ruchów pro-life chcą, by polskie prawo nie dopuszczało możliwości przerywania ciąży nawet w wyniku gwałtu, w przypadku zagrożenia zdrowia i życia kobiety lub gdy badania wskazują na to, że dochodzi do nieodwracalnego upośledzenia płodu bądź nieuleczalnej choroby.

Lekarze pracujący w szpitalu, przed którym od miesięcy zaparkowany jest wóz z drastycznymi zdjęciami wyjaśniają, że fotografie są czystą manipulacją i muszą pochodzić prawdopodobnie z jakiegoś archiwum patologicznego, gdyż od lat nikt w ten sposób nie wykonuje aborcji. Choć samochody z tendencyjnymi zdjęciami kilkukrotnie oblewano czerwoną farbą, nadal stoją tam, gdzie ich widok ma wzbudzać więcej emocji niż w innych miejscach. Czy da się coś z tym zrobić?

Śmiech - jedyna recepta na pomysły radykałów?

Niestety okazuje się, że budzące sporo kontrowersji wozy z wymownymi zdjęciami zaparkowane są zgodnie z prawem. Opłaty parkingowe są uiszczane regularnie. Wygląda więc na to, że każdy może postawić sobie samochód i oblepić go hasłami szkalującymi dobre imię publicznych placówek - tak jak w tym przypadku warszawskiego Szpitala im. Orłowskiego przy ul. Czerniakowskiej.

Akcję promowaną przez "stopaborcji.pl" próbowano wyśmiać przy pomocy... dżemu truskawkowego i happeningu "stopdżemuzesklepu.pl". W niektórych miejscach w Polsce pojawiły się nawiązujące do stylistyki zwolenników pro-life hasła, które pokazały, jak absurdalne są działania przeciwników aborcji.

Zrzut ekranu 2017-08-24 o 16.13.41
fot. stopdżemuzesklepu.pl
Zrzut ekranu 2017-08-24 o 16.16.43 1
Zagłosuj

Co Twoim zdaniem powinno się zrobić z wozami przeciwników aborcji?

___

zdrowie.radiozet.pl/GW/π