Rewolucja w medycynie? Z DNA usunięto mutacje prowadzące do poważnych chorób

03.08.2017 19:10

Po raz pierwszy w historii naukowcom udało się wyeliminować w ludzkim zarodku wadliwe geny, odpowiedzialne za wrodzoną wadę serca. Eksperci wieszczą przełom w inżynierii genetycznej, dzięki której będzie można uwolnić ludzkość od setek, a nawet tysięcy schorzeń o podłożu genetycznym. Wątpliwości budzą jednak kwestie etyczne. Dlaczego?

Rewolucja w medycynie? Z DNA usunięto mutacje prowadzące do poważnych chorób

fot. East News

Choć Chińczycy już kilka miesięcy temu chwalili się, że usunęli u 6 ludzkich zarodków niepożądane geny i naprawili niektóre fragmenty DNA, to jednak wyników ich badań nie publikowały żadne prestiżowe czasopisma naukowe. Teraz podobne osiągnięcie ogłosił zespół naukowców z USA (Instytutu Salka i Oregon Health and Science University) oraz Korei Południowej (Institute for Basic Science) - a w medycznym świecie (i nie tylko) rozpętała się prawdziwa burza.

"Genetyczne nożyczki" wycinają mutacje powodujące choroby

Metoda CRISP, którą posłużyli się naukowcy działa bowiem jak "genetyczne nożyczki", umożliwiając pozbycie się w ludzkich zarodkach genów odpowiedzialnych za rozwój wielu przypadłości, z którymi nadal bardzo trudno sobie poradzić.

Technika ta opiera się na wykorzystaniu enzymu Cas9, który potrafi odcinać niepożądane fragmenty DNA. W miejsce to jest następnie zastępowane kodem (genem MYBPC3), nieposiadającym feralnej wady. Na dodatek proces ten jest stosunkowo prosty, tani i dosyć łatwo go przeprowadzić. Specjaliści podkreślają, że nie ma przeszkód, by wyeliminować wadliwe geny należące nie tylko do jednej rodziny, ale także i całej populacji.

Kolejne pokolenia mogą być wolne od chorób likwidowanych już na etapie zarodkowym?

Niestety - jak podaje prestiżowe czasopismo "Nature" - nadal wskaźnik dokładności tego typu manipulacji waha się na poziomie 70 proc. Trudno przewidzieć, do czego może doprowadzić usunięcie zbyt dużego fragmentu DNA. Nie brak oskarżeń o to, że taka gra zaczyna być "zabawą w Boga".

Na razie amerykańsko-koreańskiemu zespołowi udało się przeprowadzić doświadczenia na 58 embrionach. U 72 proc. z nich (dokładnie u 42) usunięto z powodzeniem wadliwe geny.

Jak wyjaśnia Shoukhrat Mitalipov - biolog reprodukcyjny z Uniwersytetu Portland, nadzorujący badania eksperymentalne, w doświadczeniach wykorzystano embriony utworzone z połączenia komórek jajowych z plemnikami mężczyzny cierpiącego na kardiomiopatię przerostową - schorzenie o podłożu genetycznym, prowadzące do przerostu lewej komory serca. Dzięki zastosowaniu techniki CRISPR-Cas9 usunięto w nich mutacje odpowiedzialne za rozwój tej choroby.

W rezultacie tych działań można doprowadzić do tego, że każde pokolenie, które nosiłoby zmodyfikowane geny, nie przenosiłoby nieprawidłowego zapisu w kolejnych pokoleniach. Daje to więc szansę na wyeliminowanie poważnych chorób już na etapie zarodkowym nie tylko u jednej rodziny, ale w efekcie... u całej populacji. 

"

- Usunęliśmy przyczynę choroby z całej linii rodzinnej. Każde następne pokolenie będzie nosicielem "naprawionego" genu - tłumaczy Mitalipov. "

Na czym polega metoda CRISP-Cas9?

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Zakodowani na zdrowie dzięki edycji genów

16 z 58 zarodków nie udało się "naprawić". Te, które zmodyfikowano, nie poddano dalszym eksperymentom i nie sprawdzono, czy jest w stanie rozwinąć się z nich zdrowy człowiek. Tyle w wersji oficjalnej na razie przekazali nam naukowcy. Wśród ekspertów nie milkną jednak obawy o to, wyniki badań pozwolą wejść współczesnej medycynie w zupełnie nowy etap. Wszystko wskazuje na to, że skomplikowane choroby genetyczne będzie można już wkrótce "leczyć" już na etapie zarodkowym.

Dotąd takie rozwiązania przypominały scenariusz filmu science-fiction. Projektowanie "nowego człowieka" w taki sposób, by był wolny od chorób, które od lat trapią ludzkość, wydaje się rewolucyjnym rozwiązaniem - o ile nie poskromią go przeciwnicy "genetycznych nożyczek", zbliżających nas do pozycji boskich projektantów kolejnych pokoleń.

Zanim takie metody staną się dla nas oczywiste, gdzieś w zaciszach jakiegoś laboratorium (ze względów etycznych najpewniej chińskiego) zostanie zaplanowany kolejny superman. Problem polega jednak na tym, że zanim "nadczłowiek" przestanie być tylko fikcją rodem z amerykańskiego komiksu, trzeba będzie przygotować się na to, co (a właściwie kto) powstanie w rezultacie błędów, które mogą popełnić naukowcy. Nikt nie wie, co się stanie, jeśli zbyt mocno zaingerujemy w genetyczną układankę. A jak wiadomo - ciekawość to pierwszy stopień do piekła... Rewolucja w inżynierii genetycznej może więc nam sprawić jeszcze iście diabelską niespodziankę.

Zagłosuj

Czy uważasz, że manipulowanie DNA ludzkich zarodków jest etyczne?

źródło: BBC/Nature

______

zdrowie.radiozet.pl/π