O której godzinie najzdrowiej zaczynać lekcje? Nowe odkrycie neurologów

06.12.2017 14:37

Jak sprawić, żeby uczniowie lepiej się uczyli i aż dwa razy rzadziej chorowali? Wystarczy pozwolić im się dobrze wyspać i przesunąć rozpoczęcie zajęć na godz. 10.00 - dowodzą naukowcy. Efekt może być zdumiewająco korzystny - zwłaszcza w przypadku nastolatków.

O której godzinie najzdrowiej zaczynać lekcje? Nowe odkrycie neurologów

fot. East News

Nie tylko polska młodzież ma problem z wczesnym wstawaniem do szkoły. Ich rówieśnicy na całym świecie mają podobny kłopot. Okazuje się, że zrywanie się bladym świtem na zajęcia, wcale nie ma pozytywnego wpływu na ich organizm. Nawet drobny niedostatek snu może być dla nich szkodliwy. Co więcej, skutki niedosypiania mogą być dla młodych ludzi dużo bardziej szkodliwe niż dla nieco starszych ludzi. Dlaczego?

Najnowsze wyniki długoterminowych badań, które opublikowano na łamach Frontiers in Human Neuroscience, dowodzą, że późniejsza godzina rozpoczynania lekcji może mieć zaskakująco pozytywny wpływ zarówno na kondycję fizyczną, jak i psychiczną nastolatków.

10.00 - idealny moment na rozpoczęcie nauki

Naukowcom udało się wykazać, że dziesięcioletnie dzieci, które zamiast o godzinie 8.30 rozpoczynały zajęcia o godzinie 10.00, w ciągu dwóch lat były w stanie osiągnąć znacznie lepsze wyniki w nauce niż ich rówieśnicy, którzy zrywali się do szkoły wczesnym rankiem. Co ciekawe, w porównaniu z nimi chorowali aż dwukrotnie rzadziej. 

Jeden z autorów badań - dr Paul Kelley z Open University - wyjaśnia, że brak wystarczającej ilości snu i konieczność wczesnego wstawania do szkoły ma ogromny wpływ na kondycję młodych ludzi - a zwłaszcza na funkcjonowanie ich mózgu. Niestety efekt porannego zrywania się na lekcje jest odwrotny od zamierzonego - zamiast sprzyjać lepszej koncentracji i pozwalać na zapamiętywanie większej ilości informacji - w przypadku długotrwałego niedoboru snu - działa niekorzystnie na psychikę. Może też prowadzić do zaburzeń depresyjnych i otyłości. Dlaczego?

Odpowiada za to nasz zegar biologiczny. Wiemy o nim coraz więcej. W tym roku za badania dotyczące tego zjawiska przyznano nawet Nagrodę Nobla. W okresie dojrzewania rytmy okołodobowe funkcjonują nieco inaczej niż w przypadku dorosłych. Moment uwalniania melatoniny - hormonu odpowiadającego m.in. za regulację naszego snu - jest nieco opóźniony, przez co młodzież ma naturalną tendencję do spania dłużej niż ich rodzice.

Zagłosuj

O której godzinie według Ciebie powinny zaczynać się lekcje w szkole?

Młody mózg potrzebuje więcej snu!

mind
fot. pixaby.com/CC0 Public Domain

Dr Kelly wyjaśnia, że dorastający ludzie potrzebują tego, by ich stale rozwijający się mózg mógł efektywnie przyswajać ogromną ilość informacji, jakich uczą się każdego dnia. Zdaniem badacza młodzież powinna sypiać nawet do 9 godzin na dobę. System edukacji jest jednak na tyle wyczerpujący, że młodzi śpią często tylko około 5 godzin, co w ich przypadku jest niewystarczające i może być wręcz szkodliwe.

Amerykańska Akademia Medycyny Snu wydała z kolei oficjalny komunikat z potwierdzeniem, że "opóźnienie rozpoczęcia zajęć w szkole może wpływać pozytywnie na osiągnięcia uczniów oraz ich kondycję fizyczną i psychiczną. Amerykańskie Towarzystwo Medyczne wezwało natomiast wszystkie szkoły w Stanach Zjednoczonych do przesunięcia godziny rozpoczęcia zajęć przynajmniej do godziny 8.30 (obecnie niektóre placówki zaczynają lekcje nawet o godzinie 7 rano).

W Polsce powszechnie zaczyna się lekcje o godz. 8.00. Może więc dobrym pomysłem byłoby skorzystanie z najnowszych odkryć neurobiologów i pozwolenie nastolatkom na to, by się dobrze wyspali? Pewnie wszystkim wyszłoby to na zdrowie...

źródło: Frontiers in Human Neuroscience

_____

zdrowie.radiozet.pl/π